poniedziałek, 14 czerwca 2021

"Wyspa doktora Moreau" Herbert George Wells

Klasyczna powieść grozy, subtelna, nie epatująca gore, ale jednak podskórnie przerażająca.

Edward Pendrick, jedyny ocalały z katastrofy statku rozbitek, trafia na tajemniczą wyspę, którą zamieszkuje ekscentryczny, genialny naukowiec doktor Moreau oraz jego pomocnik Montgomery. Pasją doktora Moreau jest fizjologia – nieustannie pracuje nad krzyżowaniem rozmaitych gatunków zwierząt, wzbogacając je jednocześnie o ludzkie cechy. Te przerażające i makabryczne eksperymenty wkrótce wymykają się spod kontroli i na wyspie zaczyna się prawdziwy horror.

„Wyspa doktora Moreau” to nie tylko komentarz do teorii ewolucji, boskiej kreacji czy dychotomii natura–kultura. Współcześni czytelnicy bez trudu odkryją, że książka Herberta George’a Wellsa, mimo ponad 120 lat od czasu jej wydania, wciąż wydaje się niezwykle aktualna. W obliczu nowych odkryć z zakresu biotechnologii, technik klonowania i genetycznego modyfikowania organizmów, nabiera wręcz profetycznego charakteru. Wells po raz kolejny udowadnia, że rozwój nauki nie tylko daje ludzkości nadzieję na lepszą przyszłość, ale może wieść nasz gatunek na krawędź zagłady.

Niniejsze wydanie powieści, w nowym przekładzie Krzysztofa Sokołowskiego, opatrzone zostało posłowiem doktora Mirosława Gołuńskiego i ozdobione wyjątkowymi ilustracjami G.G. Bruno, które ukazały się we włoskim wydaniu powieści z 1900 roku.

Mamy tu do czynienia z grozą subtelną. Na kartach Wyspy doktora Moreau opisywane są różne potworności, jednak Autor nie kusił się na szokowanie opisem, choć na pewno dałoby się to zrobić w przypadku takiej powieści! Sugestywny opis czy reakcja narratora-protagonisty wystarczą, by zasugerować wyobraźni czytelnika, co powinna mu przedstawić.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

"Granica rzeczywistości" Marcin Przybyłek

Przekonująca wizja przyszłości, w której świat wirtualny stanie się integralną częścią rzeczywistego.

„Detection Ends Case”, zwykł był mawiać Sam Hawthorne, jeden z najlepszych detektywów działających w wirtualiach w połowie lat osiemdziesiątych XXII wieku. Gdy zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, jego przyjaciele umieścili na holograficznym nagrobku napis: „Sam «DEC» Hawthorne. Nigdy nie zapomnimy”.

Od tej pory solverzy, czyli detektywi działający w grach, zaczęli siebie nazywać gameDECami.

Oto historia jednego z nich.

Koniec XXII wieku. Ludzie żyją w miastach-klatkach oddzielonych od agresywnego ekosystemu barierami ABB. Światem rządzą korporacje, choć zwykły obywatel tego nie zauważa. Wielu spędza czas w światach sensorycznych – grach dających wrażenie pełnego uczestnictwa. Gdzie przebywają ludzie, pojawiają się kłopoty. A gdy kłopoty dotyczą sieci, potrzebny jest nie policjant, ale gamedec – detektyw od gier. Taki jak Torkil Aymore z Warsaw City.

Mimo trochę chaotycznego początku, Granica rzeczywistości zachwyciła mnie konstrukcją świata. Wprawdzie o Warsaw City końców XXII wieku nie dowiedziałam się wiele, ale wirtualne światy opisane w powieści oraz zasady łączące je z rzeczywistością rekompensują to niedopowiedzenie. Skonstruowana z niezależnych opowiadań historia pokazuje czytelnikowi najistotniejsze elementy świata przedstawionego, które składają się w spójny, satysfakcjonujący obraz, który z kolei wydaje się całkiem prawdopodobny.

poniedziałek, 31 maja 2021

"Rok pełen marzeń" Claudia Pendel

Ostatnio rzadko sięgam po literaturę młodzieżową (nawet fantastykę młodzieżową), ale Rok pełen marzeń wydał mi się ciekawy, potencjalnie rozrywkowy. I naprawdę się nie zawiodłam.

„Rok pełen marzeń” to zabawna i romantyczna powieść, od której trudno się oderwać!

Poznaj pełne emocji historie uczniów Liceum Raymonda Lwa:

Olivii – skrytej artystki, która przez rygorystycznego ojca boi się być sobą. Przez zamiłowanie do ciężkiej muzyki zbliża się do intrygujących ją ludzi, z którymi raczej nie powinna się zadawać.

Cassie – radosnej siatkarki, zakochanej na zabój w przystojnym kapitanie męskiej drużyny Lwów. Pragnie mu zaimponować i zdobyć jego serce, a zbliżające się zawody siatkarskie są do tego idealną okazją.

Roberta – ambitnego chłopaka, o wielkich marzeniach, zamierzającego po raz kolejny startować w wyborach na przewodniczącego szkoły. Żeby je wygrać będzie musiał zmierzyć się z silnym konkurentem – popularnym oraz przebiegłym Mattem Hunterem.

Roksanne – atrakcyjnej, pewnej siebie redaktorki gazetki szkolnej, która szuka miłości w świecie pełnym palantów. Niestety, uroda jej w tym nie pomaga.

Czy będą wystarczająco silni, by walczyć o swoje marzenia do samego końca?

Czy o każde marzenie warto walczyć?

W Roku pełnym marzeń utonęłam niemal od pierwszych stron. Zabawnie, luźno prowadzona narracja oraz lekkie, prawdopodobnie brzmiące dialogi sprawiły, że akapity uciekały błyskawicznie. Z prawdziwą przyjemnością poznawałam kolejne perypetie bohaterów i nieraz zastanawiałam się, jak sytuacja się zakończy. Wbrew początkowym obawom, nie miałam problemu z rozróżnieniem protagonistek. Trochę szkoda tylko, że nie poświęcono Robertowi nieco więcej miejsca.

poniedziałek, 24 maja 2021

"Sezon drugi" Max Czornyj

Moje pierwsze spotkanie z prozą Maxa Czornyja - niestety niespecjalnie udane.

CHCIWOŚĆ PROWADZI PROSTO DO PIEKŁA. POWINNIŚMY TO WIEDZIEĆ.

Uwaga! Takiego reality show jeszcze nie było! Premiera już w najbliższy piątek. Tego nie możecie przegapić!

Ewa dostaje zaproszenie do udziału w reality show, którego pierwszy sezon zakończył się tragedią. Dlaczego spośród tysięcy chętnych wytypowano właśnie ją? Co ma wspólnego z kobietą, która w nim wystąpiła? Co jest prawdą, a co fałszem w domu obserwowanym przez setki kamer?

Oglądajcie uważnie drugi sezon. Obowiązuje tylko jedna zasada: brak zasad.

Bardzo podobał mi się pomysł na historię. Oparte na rywalizacji, ale też współpracy, reality show, w którym można wygrać fortunę - fajnie. Osadzenie dwójki nieznajomych na jednej, niewielkiej przestrzeni, na której przez dłuższy czas mają bawić się w dom - jeszcze lepiej. Pewne niedopowiedzenia wynikające z domniemanego morderstwa na planie pierwszego sezonu programu - super. Przypadł mi też do gustu sposób prowadzenia akcji: rozdziały na przemian opowiadają historie bohaterek pierwszego i drugiego sezonu, urywając się - oczywiście - w najbardziej emocjonujących momentach. Ale wiesz, Czytelniku, mimo że powieść czytało mi się ekspresowo i niesamowicie przyjemnie, po jej zakończeniu mam wrażenie, że w jej trakcie niewiele się działo.

wtorek, 18 maja 2021

"Wegetarianka" Han Kang

Krótko mówiąc: nie zrozumiałam. Dłużej mówiąc: widzę, dokąd to miało zmierzać, ale do mnie niestety nie dotarło.

Przed koszmarem Yong-hye i jej mąż prowadzili zwykłe życie. Gdy pękające, przesiąknięte krwią obrazy zaczynają nawiedzać myśli bohaterki, Yong-hye postanawia oczyścić swój umysł i zrezygnować z jedzenia mięsa. W kraju, w którym społeczne obyczaje są ściśle przestrzegane, decyzja Yong-hye o przyjęciu „roślinnego” stylu życia jest czymś szokującym. A kiedy jej bierny bunt przejawia się w coraz bardziej ekstremalnych i przerażających formach, skandal, znęcanie się oraz wyobcowanie zaczynają wysyłać Yong-hye w obszary jej fantazji. W całkowitej metamorfozie zarówno umysłu, jak i ciała niebezpieczne przedsięwzięcie zabierze Yong-hye daleko od jej niegdyś znanej postaci.

Pomysł na powieść wydał mi się ciekawy, słyszałam i czytałam też sporo pozytywnych opinii. Tymczasem do mnie ta historia najwyraźniej nie trafiła, nie przemówiły do mnie metafory... W dwóch słowach: nie zrozumiałam przesłania. Początek był intrygujący, natomiast później zaczęło się robić dziwnie. I nie chodzi mi tutaj o pomysł opowiedzenia historii z trzech punktów widzenia, w trzech opowiadaniach składających się w spójną całość.

poniedziałek, 10 maja 2021

"Ostrze zdrajcy" Sebastien de Castell

Powieść drogi osadzona w ciekawych realiach, ciągnięta ku dnu przez jednowymiarowych bohaterów i ich dziwne dialogi.

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!

W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.

Spodobał mi się przygotowany przez Autora świat. Czytelnik wrzucany jest do uniwersum kojarzącego się z Francją XVII wieku (ewentualnie Polską okresu rozbicia dzielnicowego). Król umarł, a podlegli mu książęta - nie synowie króla, po prostu władcy kolejnych regionów - odzyskali władzę w podzielonym kraju. Winą za śmierć władcy obarcza się Wielkie Płaszcze - stworzoną przez króla organizację, która miała go chronić, stanowić niezależną władzę sędziowską dla "zwykłych obywateli" i bronić uciśnionych. Przedstawiciele upadłej grupy nie mogą więc liczyć na życzliwe traktowanie - a właśnie jednym z nich jest nasz protagonista, Falcio.

wtorek, 4 maja 2021

"Kwiaty dla Algernona" Daniel Keyes

Poruszający komentarz do sytuacji osób upośledzonych umysłowo - wydaje mi się, że równie aktualny w latach 60. XX wieku, jak i teraz.

Trzydziestodwuletni Charlie Gordon jest upośledzony umysłowo, ma iloraz inteligencji na poziomie 68 punktów. Uczy się czytać i pisać na zajęciach w Beekman College. Dwaj naukowcy z tej uczelni, doktor Nemur i doktor Strauss, prowadzą badania nad wzrostem inteligencji. Udało im się już za pomocą zabiegu chirurgicznego zwiększyć zdolności umysłowe myszy o imieniu Algernon i teraz chcą przeprowadzić taki sam eksperyment z człowiekiem.

Tekst wyróżniono najważniejszymi nagrodami w świecie science fiction: Hugo (opowiadanie) i Nebula (powieść). Ta ponadczasowa opowieść doczekała się kilkunastu adaptacji filmowych i teatralnych na całym świecie.

Podchodziłam do Kwiatów dla Algernona z założeniem, że będzie to opowieść kładąca nacisk na medycynę, naukę oraz etykę. Myliłam się. Te dziedziny wspomniane są pobieżnie; tak naprawdę to poruszająca opowieść o człowieku niepełnosprawnym umysłowo. Główny bohater, Charlie, który w ramach eksperymentu musi pisać dziennik, porusza we wpisach sporo istotnych, często niewygodnych, tematów, skupiających się głównie wokół tego, jak społeczeństwo i rodziny traktują osoby upośledzone. Autor nie uderza jednak w moralizatorskie tony, raczej zauważa problem, sygnalizuje go i analizuje z punktu widzenia swojego protagonisty.

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

"Wyborny trup" Agustina Bazterrica

Chyba najbardziej kontrowersyjna powieść, jaką miałam okazję czytać w życiu.

Elektryzująca, nagradzana, najlepiej sprzedająca się na całym świecie powieść o dystopijnym świecie, w którym wymordowano zwierzęta, ludzi zbiera się na pożywienie, a społeczeństwo podzielono na tych, którzy jedzą i tych, którzy są zjadani. Marcos, pracujący w lokalnym zakładzie przetwórczym, zajmuje się ubojem ludzi - choć nikt już ich tak nie nazywa. Żona go opuściła, ojciec pogrąża się w demencji, a Marcos stara się nie myśleć o tym, jak zarabia na życie. W końcu stało się to tak szybko. Po pierwsze, stwierdzono, że zwierzęta zostały zakażone wirusem, a ich mięso stało się trujące. Wtedy rządy zainicjowały Przemianę. Teraz ludzkie mięso - „mięso specjalne” - jest legalne. Marcos próbuje trzymać się liczb, przesyłek, przetwarzania. Pewnego dnia dostał prezent: egzemplarz najwyższej jakości. Zostawia ją w swojej stodole, związaną, problem do usunięcia później. Ale ona nawiedza Marcosa. Jej drżące ciało, czujne, wiedzące oczy. Choć zdaje sobie sprawę, że jakikolwiek kontakt osobisty jest zabroniony pod groźbą śmierci, stopniowo zaczyna traktować ją jak człowieka. Wkrótce staje się torturowany przez to, co zostało utracone - i co może jeszcze zostać uratowane.

Wyborny trup to książka, która ma szokować, wywoływać skrajne emocje. Pomysł na kreację świata - w którym wszystkie zwierzęta zostały zabite z powodu śmiertelnie groźnego wirusa, a ich miejsce w rzeźniach zajęli specjalnie hodowani ludzie - albo się kupuje, albo uznaje za bezsensowny, bo możliwe jest życie bez mięsa i czerpanie białka z innych źródeł. Osobiście jestem w stanie zaakceptować wizję Autorki, włącznie ze związanymi z nią "teoriami spiskowymi", jakoby wirus był tylko wymysłem rządu (co brzmi dość... znajomo?). Od pierwszych stron dałam się wciągnąć w ohydny, dystopijny świat, w którym gatunek ludzki dzieli się na dwoje: jedzących i zjadanych, ludzi i istoty, których ludźmi nie wolno nazwać.

czwartek, 22 kwietnia 2021

"10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie" Elif Shafak

Lektura, która skojarzyła mi się z filmowym Slumdogiem. Milionerem z ulicy. Rzuca czytelnikowi skrawki większej opowieści, które łączą się w spójną historię, a jednocześnie kreślą portrety tureckiej prowincji i stambulskiego gwaru.

Czy wystarczy 10 minut i 38 sekund, aby opowiedzieć całe ludzkie życie?

Leila nie żyje. Jej ciało jest martwe, ale mózg jeszcze pracuje. Każda kolejna minuta przynosi ze sobą wspomnienie innych wydarzeń, smaków i zapachów. Obrazy pozornie wyrwane z kontekstu łączą się w zmysłową opowieść o życiu w świecie, w którym wielu ludziom nadal odbiera się prawo do bycia sobą.

Elif Shafak jest jedną z najważniejszych współczesnych pisarek, a 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie zostało uznane za jej najlepszą powieść i znalazło się na krótkiej liście tytułów nominowanych do Nagrody Bookera.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie to świetne połączenie fabuły z kulturowością. Główna bohaterka, zwana Tequilą Leilą, przedstawia czytelnikowi swoją historię poprzez serię scenek z różnych momentów jej życia - od narodzin, poprzez niezbyt szczęśliwe dzieciństwo i nastoletni bunt, aż po przyjazd do Stambułu i sytuację, która doprowadziła do jej śmierci (to nie jest spoiler, powieść rozpoczyna się kilka sekund po zgonie protagonistki). Taka forma narracji bardzo mi się spodobała: umożliwiła mi poznanie najważniejszych, przełomowych lub mocno kształtujących charakter, sytuacji z życia Leili, a do tego wprowadziła mnie w klimat Turcji drugiej połowy ubiegłego wieku. Położonej na styku Europy i Azji krainy, łączącej tradycyjne wartości wynikające z kultury i religii z powolnym przyjmowaniem wpływu Zachodu.

sobota, 17 kwietnia 2021

"Outpost" Dmitry Glukhovsky

Najnowsza post-apo pióra Glukhovskiego nie jest ideałem, ale dostarczyła mi niesamowicie dużo dobrej zabawy.

Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego „Metra 2033”, a jednocześnie zupełnie inna!

 – A co jest tam, po drugiej stronie mostu?

Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?

I właśnie dziś przychodzi. Wyłania się z mgły. Przyniesie zbawienie czy zagładę? Odkupienie czy potępienie? Co wie, co ukrywa, czego chce? Jak splecie swój los z mieszkańcami jarosławskiej Placówki?

Outpost osadzony jest w typowych dla prozy Glukhovskiego realiach: na brudnej, zaniedbanej rosyjskiej prowincji zamieszkanej przez zwyczajnych ludzi, którzy próbują przetrwać w trudnych warunkach i nie stronią od alkoholu czy wulgarnego słownictwa. Można to lubić, można nienawidzić - ja przepadam za tym klimatem, mgliście (bo czytałam tę klasyczną powieść dość dawno) kojarzy mi się on z Mistrzem i Małgorzatą. Po nieco absurdalnym wprowadzeniu w historię, Autor zaczyna powoli, acz skutecznie, budować atmosferę zagrożenia, strachu przed nieznanym.

niedziela, 11 kwietnia 2021

[Przed premierą] "Mroczna wiedza" Naomi Novik

Nowe, mroczniejsze spojrzenie na wątek magicznej szkoły, skierowane raczej do starszej młodzieży, ale także bardziej dorosły czytelnik powinien się dobrze bawić.

Pierwsze sto stron to istny chaos. Po otwierającej powieść akcji, główna bohaterka i narratorka, Galadriel (zwana w skrócie El), stara się wyjaśnić działanie Scholomance oraz dynamikę swojej znajomości z innymi uczniami. Początkowo ekspozycji jest więc sporo, a pogadankowy sposób jej wprowadzenia, choć niepozbawiony zalet takich jak przedstawienie przezeń charakteru El, sprawia wrażenie bałaganu. Muszę jednak zaznaczyć, że pomiędzy segmentami opisującymi świat przedstawiony nie brakło miejsca na wydarzenia "tu i teraz", które pomagają lepiej ogarnąć sytuację. W drugiej połowie tomu akapity ekspozycyjne ustępują miejsca dynamicznej akcji, a cała zgromadzona wcześniej wiedza szczęśliwie układa się w spójną całość.

piątek, 2 kwietnia 2021

"Wielkie sekretne widowisko" Clive Barker

Osadzona w latach 90. XX wieku, metafizyczna historia o niesympatycznych bohaterach i dążeniu do władzy, ze słabo straszącym elementem horroru w tle.

Wielkie sekretne widowisko w zamyśle miało być historią grozy. Zaczęło się od Randolpha Jaffe'a, który dowiedział się o istnieniu Sztuki i zapragnął ją posiąść. Wskutek współpracy z wyśmianym przez naukowe środowisko geniuszem, Fletcherem, udaje mu zdobyć nuncjo - substancję, która przyspiesza proces ewolucji. Jednak zgodnie z powiedzeniem, apetyt na władzę rośnie w miarę jedzenia i niebawem dotychczasowi wspólnicy staną do walki o władzę nad światem.

środa, 24 marca 2021

"Cesarz Ośmiu Wysp" Lian Hearn

Cesarz Ośmiu Wysp to książka, w moim odczuciu, pełna sprzeczności. Osadzona w cudownych realiach, ale wprowadzająca bohaterów, którym nie sposób kibicować.

Cykl Opowieść o Shikanoko wrzuca czytelnika do fikcyjnego świata mocno inspirowanego feudalną Japonią, w którym sporą rolę odgrywają wierzenia, duchy i przeznaczenie. To właśnie obecność typowych dla tamtejszego folkloru postaci i fajnie oddany klimat trzymały mnie przy tej powieści do samego końca. Niestety, nie przypadł mi do gustu styl pisania, który kojarzy się z Mitologią Parandowskiego - skupiający się na ekspozycji, pobieżnie opisujący wydarzenia i dialogi. Odbiór takiego typu narracji zależy oczywiście od preferencji, ale mnie się nie podobało.

środa, 17 marca 2021

"Nowy wspaniały świat" Aldous Huxley

Nowy wspaniały świat" to porywająca historia o świecie idealnym, w którym życie jednostki definiowane jest już w momencie narodzin, a każdy przejaw oryginalności może przynieść kłopoty.

Aldous Huxley w napisanej w 1932 roku powieści kreuje utopijny obraz ogólnego porządku i zorganizowania. Podział na kasty, masowa produkcja (tak, produkcja w fabryce) dzieci i ich silne warunkowanie od najmłodszych lat, skupienie na przyjemnościach i komunistycznej idei, że wszystko jest "nasze" - oto tytułowy Nowy wspaniały świat.

wtorek, 9 marca 2021

[W dniu premiery] "Ostatni brzeg" Nevil Shute

Ostatni brzeg czyli napisana ponad 60 lat temu historia o świecie wyniszczonym wybuchami atomowymi. Zadaje nadal aktualne pytania i skutecznie porusza.

Nevil Shute w swojej powieści bardzo szybko daje czytelnikowi do zrozumienia, w jakiej sytuacji znaleźli się bohaterowie. Radioaktywny pył - skutek wojny atomowej, która zniszczyła północną półkulę - powoli, ale nieubłagalnie, zbliża się do Australii, niosąc śmierć. Nie dajcie się jednak zwieść, to nie jest historia o walce z zagrożeniem (bo też jak walczyć z niewidzialnym, globalnym wrogiem?), a o tym, jak społeczeństwo zachowuje się przed swoim "końcem".

poniedziałek, 8 marca 2021

"The Memory Police" Yoko Ogawa

Ostatnio często wędruję książkowym szlakiem dystopii. The Memory Police to ciekawy reprezentant tego typu literatury, chociaż nie do każdego musi trafić.

W powieści obserwujemy losy dwóch kobiet - pisarki żyjącej na nienazwanej wyspie, z której co jakiś czas znikają rzeczy (zarówno fizycznie, jak i z pamięci mieszkańców) oraz niemej stenografistki, bohaterki wykreowanej przez pierwszą z wymienionych. Protagonistki, choć powiązane relacją autor-wykreowana postać, zdają się żyć w zupełnie oddzielnych światach, a ich historie - niepowiązane ze sobą i niedokończone ("pozostawiające duże pole do interpretacji", mówiąc eufemistycznie). Ciekawy jest minimalizm obydwu wątków: czytelnik nigdy nie poznaje imion protagonistek ani osób, z którymi mają do czynienia; może ma to uczynić powieść bardziej uniwersalną.

środa, 3 marca 2021

"Zniszczenie i odnowa" Leigh Bardugo

Niezbyt satysfakcjonujące zakończenie trylogii Grisha, utrzymane w konwencji typowego "fantasy YA", ale potrafiące zaskoczyć.

Zniszczeniu i odnowie, akcja toczy się raczej niespiesznie, a główny nacisk nadal kładziony jest na emocjonalne rozterki głównej bohaterki, Aliny Starkov. Szczęśliwie, poza (typowymi dla tej trylogii) wątpliwościami natury uczuciowej, protagonistkę dręczą typowe dla okresu wojny kwestie moralne: ile osób zginęło "za nią" i "dla niej", czy można było tego uniknąć. Te ostatnie nie zajmują jednak wiele miejsca, ponieważ relacje Aliny z Malem, Nikołajem i Zmroczem nadal zdają się najistotniejszym elementem powieści (ważniejszym od akcji). Spośród tej trójki, jej znajomość z Nikołajem wywołuje we mnie najmniej frustracji: jest zabawna, "z ikrą", chociaż z czasem nabiera baśniowo-patetycznego charakteru, co nie przypadło mi do gustu. Obecność Zmrocza w mniej więcej 2/3 książki uznaję za niepotrzebną, a dążenie Aliny do spotkań z nim - irracjonalne i dążące tylko do tego, by pokazać, że protagonistka nie boi się stanąć przed wrogiem (co w sumie wiedzieliśmy już wcześniej, bo dziewczyna nie potrafi ugryźć się w język) i pogrozić mu paluszkiem. Z kolei Mal... z jednej strony, jego relacja z Aliną doprowadzała mnie do szału - głównie z powodu zachowania protagonistki właśnie - z drugiej odczuwam do niego niesamowitą sympatię, ponieważ wprowadzał do tego duetu odrobinę rozsądku. Nie potrafię się zachwycić tym elementem, ale też nie mogę go mocno krytykować.

środa, 27 stycznia 2021

"Bohater wieków" Brandon Sanderson

Niesamowite zakończenie wciągającej trylogii, bawiące się oczekiwaniami czytelnika i do maksimum wykorzystujące potencjał stworzonego świata.

Bohater wieków rozpoczyna się z przytupem (ale nie trzęsieniem ziemi.. nie tym razem, panie Hitchcock), a potem napięcie rośnie! Zwieńczenie trylogii Ostatnie imperium (mam świadomość, że cykl otrzymał kolejne tomy kilka lat po publikacji Bohatera..., ale na potrzeby tej opinii pomińmy je) wprowadza do serii element apokaliptyczny - popiół pokrywa ziemie coraz grubszą warstwą, niszcząc ubogą roślinność, ludzie i zwierzęta głodują, mgły stają się coraz zuchwalsze, ziemia drży coraz częściej... Podczas gdy Z mgły zrodzony przedstawiał czytelnikowi reguły działania świata, Studnia wstąpienia koncentrowała się na polityce i problemach sprawowania władzy, tak Bohater wieków główny nacisk stawia na przetrwanie, za wszelką cenę.

piątek, 15 stycznia 2021

"Studnia wstąpienia" Brandon Sandeson

Niesamowita kontynuacja świetnego Z mgły zrodzonego, trzymająca w napięciu i dobrze prezentująca główne wątki: problemy nowego królestwa i rozterki osób "niepasujących".

Ten, kto myślał, że po obaleniu Ostatniego Imperatora w Luthadel zapanuje spokój, był w błędzie. Rok po wydarzeniach z pierwszej części trylogii, miasto boryka się z kolejnymi, bardziej wewnętrznymi problemami - niezadowoleniem niektórych grup społecznych i pełnym wewnętrznych spięć rządem - ale też zagrożeniem z zewnątrz: stolica Ostatniego Imperium staje się bowiem obiektem zainteresowania kilku pretendentów do tronu. Dodatkowo Vin zaczyna odczuwać coraz większe wątpliwości co do tego, kim jest i czego pragnie.

środa, 13 stycznia 2021

"Koronawirus - Fałszywy alarm? Liczby, konkrety, konteksty" Karina Reiss, Sucharit Bhakdi

Napisana przez dwoje naukowców krótka książeczka przedstawiająca kontrowersyjne, "antyrządowe" spojrzenie na pandemię (czy ona w ogóle ma prawo nazywać się pandemią... To pytanie także jest tu zadane) COVID-19.

Warto przeczytać, by nabrać nieco dystansu, być może zauważyć nieścisłości i nielogiczności kolejnych obostrzeń, jakie są na nas nakładane (choć wierzę, że wiele osób już takowe dostrzegło).