poniedziałek, 13 września 2021

"Pełnik" Anna Lewicka

Zapuszczona mieścina, stary dom i zamknięta społeczność. Cóż to była za przygoda!

Jeśli lubisz Edgara Allana Poego, pokochasz tę powieść.

Dom na wzgórzu nie jest pusty. Las skrywa więcej niż tylko cienie.

Emilia, warszawska prawniczka porzuca wielkomiejską karierę, aby zamieszkać w Pełniku, miejscowości leżącej w leśnych ostępach Kotliny Kłodzkiej, w której się wychowała. Odziedziczony po zmarłej ciotce dom ma się okazać wyzwoleniem, kluczem do życiowych zmian. Dziewczyna planuje odnowić dworek i prowadzić w nim pensjonat.

Nie zna jednak sekretów, jakie kryje z pozoru sielski Pełnik. Spadek ciotki Edny okaże się czymś o wiele więcej niż tylko podupadającą posiadłością, w której Emilia planuje generalny remont...

W jej nowym życiu, pełnym napięcia i dziwnych wydarzeń, pojawią się jednocześnie dwaj mężczyźni, skrajnie różni, lecz równie fascynujący. Emilia wahać się będzie między ciepłem i poczuciem bezpieczeństwa, jakie daje jej jeden, a diaboliczną namiętnością drugiego.

Czy mrok ogarnie ten świat? Co wspólnego z przeklętym dziedzictwem ma tajne stowarzyszenie Omnia Paribus? Czy miejscowe legendy kryją w sobie ziarno prawdy?

Dom na odludziu i sekret, który odmieni życie bohaterki.

Mroczne siły tylko czekają, by schwytać ofiarę w swe sidła.

Pełnik wciągnął mnie od pierwszych stron. Nie ma w nim długiego wstępu, czytelnik wraz z protagonistką, Emilią, od razu wrzucany jest do podupadłego miasteczka i kierowany do zaniedbanej posiadłości. Zachwyciły mnie nakreślone na samym początku elementy grozy. Z czasem ich ilość nieco zmalała, pojawił się wątek sensacyjny, ale duszna, nieprzyjazna i pełna swoistego mroku atmofera utrzymała się przez całą długość powieści.

poniedziałek, 6 września 2021

"Gdybym miała twoją twarz" Frances Cha

Rzut oka na nieco mrocznejsze oblicze Korei Południowej, takie o którym nie mówi się głośno. Lektura ciekawa i wciągająca, ale...

Głośna powieść, w której z mroku i sprzeczności współczesnego Seulu wyłania się portret kobiet gotowych zrobić wszystko, aby żyć godniej.

Młode koreanki: Kyuri, Miho, Ara, Sujin i Wonna, próbują pozostać sobą w świecie, który= wymaga od nich niewiarygodnie dużo. Współczesny Seul nie jest wyrozumiały dla kobiet, zwłaszcza biednych. Aby uzyskać przepustkę do lepszego świata, trzeba wpisywać się w wyśrubowany kanon urody. Cena piękna jest wysoka, a operacje plastyczne to konieczność.

Wiedzą o  tym Kyuri, ekskluzywna kobieta do towarzystwa dla najbogatszych biznesmenów w kraju, oraz Sujin, która zrobi wszystko, aby być jak Kyuri. Miho, artystka z dyplomem amerykańskiej uczelni, romansująca z apodyktycznym mężczyzną, i Ara, obsesyjnie zakochana w gwieździe k-popu. Oraz Wonna, która staje wobec dylematu: marzy o dziecku, lecz nie ma środków na jego wychowanie.

Robią wszystko, aby utrzymać się na powierzchni, bo bycie kobietą w społeczeństwie pełnym nierówności oznacza ciągłą walkę. Ich historie tworzą porywającą opowieść, w której przyjaźń może się okazać ratunkiem.

Jako osoba, która kulturą orientalną interesuje się od lat, już po przeczytaniu opisu wiedziałam, że to książka dla mnie. Faktycznie, powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron. Z zaciekawieniem śledziłam perypetie wszystkich bohaterek - może wątek Miho interesował mnie nieco mniej niż inne (ze względu na swego rodzaju antypatię, jaką do niej zapałałam) - i szczerze kibicowałam im, gdy próbowały podołać piętrzącym się przed nimi wyzwaniom. Dzięki przystępnej, lekkiej narracji i nieskomplikowanemu językowi przez powieść płynie się błyskawicznie.

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

"Technowiking. Ostatni Wyznawcy Thora" Stanisław Szwast

Słowiańskie i  ordyckie wierzeniana terenie Polski, potężni wojownicy oraz futurystyczne technologie.

Świrad jest studentem. Zafascynowany historią, skupia się na tej dziedzinie wiedzy, zdobywając uznanie wykładowców, jednocześnie wywołując zazdrość i niechęć wśród kolegów z roku. Ale, całkiem nieplanowanie, udaje mu się wzbudzić zainteresowanie Sambojki. Dziewczyna początkowo godzi się na niezobowiązujący seks, później jednak zakochuje się w intrygującym chłopaku. Nie może nawet podejrzewać, jakie sekrety przeszłości skrywa Świrad.

Wejdźcie do świata, w którym Wojna Ideologiczna zebrała swe krwawe żniwo, zmodyfikowani, poddani bioinżynieryjnym eksperymentom ostatni Wikingowie walczą o normalność, a misja kolonizacji Marsa właśnie się rozpoczyna. Czy plany naukowców mają prawo się ziścić, gdy żądza władzy, mimo nauczek, które odebrała ludzkość, wciąż napędza decydentów?

„Technowiking. Ostatni Wyznawcy Thora” to pełna akcji powieść tocząca się w alternatywnym świecie, gdzie chrześcijaństwo upadło wraz z Rzymem, nordyccy Bogowie nie wtrącają się w sprawy ludzi bardziej, niż jest to konieczne, a umiejętności Wikingów, udoskonalone dzięki inżynierii biologicznej, są w cenie. Tu nie ma miejsca dla słabeuszy.

Niestety, nie wciągnęłam się w przygotowaną przez Autora historię. Zapowiadała się naprawdę świetnie: porwania, strzelaniny, potężni i okrutni zleceniodawcy, odważny bohater imieniem Świrad, który z niejednego pieca chleb jadł. Do tego zapowiedź podróży w odległe miejsce w celu odnalezienia artefaktu oraz futurystyczne technologie zwiększania wydolności ciała. Tyle że nie. Dwa ostatnie elementy są w powieści właściwie nieobecne, a na nie najbardziej liczyłam.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

"Ballada ptaków i węży" Suzanne Collins

Bardzo udany powrót do uniwersum Igrzysk Śmierci - unikatowy oraz ciekawie rozbudowujący świat.

AMBICJA GO NAPĘDZA.

RYWALIZACJA GO MOTYWUJE.

WŁADZA JEDNAK MA SWOJĄ CENĘ.

Dziesiąte Głodowe Igrzyska rozpoczyna poranek dożynek. W Kapitolu osiemnastoletni Coriolanus Snow zamierza skwapliwie skorzystać z szansy, jaką jest rola mentora, i zdobyć sławę. Potężny niegdyś ród Snowów podupadł i niepewny los Coriolanusa zależy teraz od tego, czy zdoła on pokonać innych mentorów urokiem osobistym i sprytem.

Tyle że los nie bardzo mu sprzyja. W udziale przypadła mu dziewczyna z Dystryktu Dwunastego, najbiedniejszego z biednych. Losy obojga splotą się ciasno – każda decyzja, którą podejmie Snow, może prowadzić do sukcesu lub porażki, triumfu lub klęski. Na arenie rozgrywa walkę na śmierć i życie, ale poza areną zaczyna się w nim budzić współczucie… Tylko jak postępować według zasad, gdy pragnie się przetrwać za wszelką cenę?

Balladzie ptaków i węży Autorka przedstawia Kapitol, jakiego nie znamy: zniszczony wojną z Dystryktami, odbudowujący własną potęgę i toczony żądzą zemsty za poniesione straty. To czasy, kiedy Igrzyska Śmierci dopiero raczkowały, nie stanowiły jeszcze takiej atrakcji dla mas jak w "epoce" Katniss i Peety. Z perspektywy młodego Coriolanusa Snowa obserwujemy przygotowania do Dziesiątych Głodowych Igrzysk oraz ich przebieg, ale nie tylko! Wbrew moim obawom, Suzanne Collins wypełniła całkiem spore tomiszcze masą ciekawych elementów: rywalizacją Snowa z kolegami, spięciami z dziekanem, presją wynikającą z noszenia konkretnego nazwiska, odkrywaniem ludzkiego pierwiastka w "gorszych" obywatelach Dystryktów, a w późniejszej części - niespodziewaną podróżą.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

"Klara i Słońce" Kazuo Ishiguro

Kolejne spotkanie z literaturą azjatycką, tym razem na pograniczu obyczaju, dystopii i science fiction.

Jedna z najbardziej wyczekiwanych książek 2021 roku.

Pierwsza powieść Kazuo Ishigury opublikowana po tym, jak w 2017 roku otrzymał Nagrodę Nobla.

Historia, w której słychać echa jego wcześniejszej książki – Nie opuszczaj mnie.

Świat widziany oczami niezwykłej narratorki.

Rzeczywistość, którą od naszej dzieli tylko krok… a może nawet mniej.

Odwieczne pytania o to, co człowieka jako jednostkę czyni istotą wyjątkową. Czy jest coś takiego jak ludzka dusza? Czy jedną osobę można zastąpić drugą? I wreszcie najważniejsze: czym jest miłość?

Klara to Sztuczna Przyjaciółka, wprawdzie nie najnowszej generacji, ale posiadająca niezwykłe zdolności poznawcze, pamięć i – co najważniejsze – empatię. Z witryny sklepu obserwuje ulicę, czekając na klienta, który ją stąd zabierze. Kiedy wreszcie los się do niej uśmiecha, jest gotowa jak najlepiej służyć nastolatce, dla której zostaje zakupiona.

Jak na japońską literaturę piękną przystało, Klara i Słońce opowiada swoją historię niespiesznie, w mniejszym stopniu koncentrując się na akcji, a większym - na przemyśleniach i obserwacjach tytułowej bohaterki, Klary. To androidka, „Specjalna Przyjaciółka”, której zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa i pomoc dziecku. Co ciekawe, protagonistka nie dysponuje na starcie rozległą wiedzą na wszystkie tematy; dopiero na podstawie własnych doświadczeń uczy się rozumieć świat i emocje. Cały wykreowany przez Autora świat zdaje się balansować na granicy sci-fi a teraźniejszości, gdyż poza droidami i bliżej niedoprecyzowanemu zabiegowi ulepszenia ludzi otoczenie wydaje się być takim, jakim je znamy.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

"O mrówkach i dinozaurach" Cixin Liu

Pasjonująca lekcja stosunków międzyludzkich i międzynarodowych w wykonaniu istot skrajnie odmiennych od siebie: malutkich, zwinnych mrówek i ogromnych, silnych dinozaurów.

Ziemia. Okres kredy.

Mrówki i dinozaury – stworzenia zupełnie niepodobne do siebie nawzajem, ale świetnie się uzupełniające – z biegiem czasu nawiązały ścisłą współpracę. Podstawą ich sojuszu były zwykłe usługi dentystyczne. Ale z tych skromnych początków wzięły się pismo, matematyka, komputery, fuzja jądrowa, antymateria, a nawet podróże kosmiczne – prawdziwa epoka cudów! Tak wspaniałe przedsięwzięcia mają jednak swoją cenę. Mrówczo-jaszczurza cywilizacja w miarę rozwoju najpierw zaczęła niszczyć biosferę, a potem wszystko, co jest od niej zależne.

Mimo to dinozaury nie chciały słuchać ostrzeżeń mrówek o nadciągającej katastrofie ekologicznej. Owady stanęły przed wielkim dylematem: zniszczyć dinozaury czy zginąć wraz z nimi?

O mrówkach i dinozaurach kreśli wizję świata, w którym tytułowe gatunki zawiązują współpracę opartą na obopólnych korzyściach i zaczynają tworzyć cywilizację, zwaną w powieści kredową. Na przestrzeni setek lat dynamika relacji się zmienia - i to właśnie zmiany stanowią oś powieści. Cixin Liu dba o to, by Czytelnik się nie znudził, ale jednocześnie poznał najistotniejsze elementy fabuły.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

"Wieczna wojna" Joe Haldeman

Porywająca powieść o wojnie i pokoju - a przede wszystkim o człowieku, który nie potrafi się odnaleźć w otaczających go realiach.

Znakomita powieść należąca do kanonu literatury SF. Łączy pełen rozmachu obraz przyszłego konfliktu z wizjonerskim i pnadczasowym spojrzeniem na człowieka i zmiany wywołane przez wojnę.

Wojna to piekło i William Mandella przekonuje się o tym na własnej skórze, walcząc z Taurańczykami. Towarzyszymy mu przez całą służbę, obserwując jego oczami okrucieństwa, ogrom cierpień i absurdy walk… a także przemiany na Ziemi, która w ciągu jego życia – na skutek efektów relatywistycznych – starzeje się o kilkaset lat.

"Wieczna wojna" to powieść wojenna, ale i… pacyfistyczna, w której walka z wrogiem przeradza się w walkę o człowieczeństwo.

Wieczna wojna to sci-fi nieco inne niż te, które znam - czy to z książek, czy filmów. Zamiast na międzygwiezdną eksplorację czy epickie bitwy, Autor kładzie nacisk na swojego protagonistę - dwudziestodwuletniego Williama Mandallę, który raczej nie marzył o karierze w kosmosie - i jego podejście do tytułowego (wiecznego) konfliktu z obcą rasą. Czytelnik towarzyszy mu od pierwszych treningów, w chwilach strachu oraz radości, a dzięki pierwszoosobowej narracji ma także możliwość poznać jego wątpliwości i wewnętrzne konflikty.

poniedziałek, 26 lipca 2021

"Prowokacja" Mark Carper

Sensacyjna i wciągająca powieść o potędze plotki. Satysfakcjonująca, otwierająca oczy, choć tracąca przez niedopracowany wątek poboczny.

David Moran i Mike Stabenow, dziennikarze chicagowskiej gazety NAI, zdobywają materiały, które wskazują, że kandydatka na urząd senatora ma romans ze sponsorem jej kampanii wyborczej. Publikacja artykułu wywołuje aferę polityczną, która niszczy szanse wyborcze wartościowej pani polityk.

Reporterzy nie wiedzą, że zostali oszukani i stworzyli newsa opartego na nieprawdziwej informacji. Przypadkowo zdobyli jednak wiedzę o istnieniu tajnego układu kontrolującego najwyższe władze w państwie. Znaleźli się w matni i w rękach zagadkowego Petera Browna, który bynajmniej nie jest płatnym zabójcą.

Jeśli poszukujesz książki pełnej akcji, zaskakujących wątków oraz błyskotliwych spostrzeżeń, „Prowokacja” jest dla Ciebie. Gwarantujemy, że nie oderwiesz się, póki nie doczytasz do ostatniej strony.

Prowokacji można wyróżnić dwie linie fabularne. W ramach pierwszej poznajemy duet dziennikarzy śledczych, którzy wpadli na trop afery, która mogła zniszczyć karierę aspirującej pani polityk. Początkowo czułam się nieco zagubiona, ale dość szybko zrozumiałam, o co toczy się gra i jak doszło do wydarzeń, które obserwujemy. Mimo przeskoków w czasie i przestrzeni, wątek sprawia wrażenie uporządkowanego. Trochę szkoda, że Autor nie pokusił się o rozbudowanie niektórych elementów - szczególnie przy końcówce, pojawiają się dialogi, które bardziej sygnalizują zagrożenie niż je wyjaśniają. Spodobało mi się, że Autor do samego końca utrzymał mnie w niepewności co do motywów pewnych postaci - owszem, miałam pewne podejrzenia, ale finisz i tak był satysfakcjonujący.

poniedziałek, 19 lipca 2021

"Władca much" William Golding

Powstała w latach 50. XX wieku powieść o dzieciach na bezludnej wyspie. W przystępny sposób demonstrująca kilka, nadal aktualnych, mechanizmów obecnych w niemal każdej społeczności.

Jedna z najsłynniejszych powieści o upadku kultury i cywilizacji, która weszła na stałe do kanonu najważniejszych dzieł XX wieku.

Grupa chłopców, którzy jako jedyni ocaleli po katastrofie lotniczej, znajduje schronienie na bezludnej wyspie. Początkowo rozbitkowie, pozbawieni nadzoru dorosłych, cieszą się wolnością w rajskiej scenerii z dala od cywilizacji. Jednak ich wysiłki, by stworzyć własne małe społeczeństwo, prowadzą do katastrofy, a przygoda obraca się w koszmar.

Laureat literackiej Nagrody Nobla William Golding rozwiewa złudzenia o dobrej naturze człowieka, pokazując w sugestywny i przerażający sposób, jak zwykli uczniowie brytyjskich szkół stopniowo pogrążają się w barbarzyństwie i zatracają swoje ludzkie odruchy.

Lektura Władcy much to doświadczenie pod wieloma względami ciekawe. Czytelnik wskakuje w świat przedstawiony na główkę - ma świadomość, że doszło do katastrofy, w wyniku której dzieci w wieku do 13 lat utknęły na bezludnej wyspie, ale wie niewiele więcej. Nie jest mu to jednak potrzebne, bowiem trzon historii to właśnie wydarzenia na wyspie, relacje pomiędzy chłopcami i ich sposoby na radzenie sobie w tej trudnej sytuacji. I muszę przyznać, że stworzona przez Autora społeczność małoletnich bohaterów wydaje się bardzo prawdopodobną. Jak w każdej grupie, pojawiają się przywódca i osoba pretendująca do tego miana, obowiązki zostają podzielone, ale nie każdy podchodzi do swojej roli z należytą starannością. Dodatkowo zachowanie protagonistów chwilami wydaje się absurdalnie głupie czy dziecinne, ale wtedy z tyłu głowy pojawia się myśl, że to przecież są dzieci...

poniedziałek, 12 lipca 2021

"Zabaweczki" Marcin Przybyłek

Satysfakcjonująca, pełna akcji kontynuacja cyklu Gamedec. Udany i zjawiskowy powrót na łono sci fi.

Megastatek emigracyjny Medusa wiozący pasażerów na Gaję nie wyłania się na docelowej orbicie. Ubezpieczyciel rejsu postanawia wszcząć śledztwo, a Lilith Ernal, agentka tej firmy, wynajmuje Torkila. Ten, chociaż skłonny się zaangażować, pragnie też pomóc Peterowi „Crashowi” Kytesowi w sprawie Mike’a Gunnera, rozgrywającego drużyny Bezbolesnych, który został zamordowany na Ziemi. Torkil chce także poinformować władze Gai, że Bestia nie została pokonana.

Jak poprowadzić trzy sprawy jednocześnie? Czy można znaleźć się w tym samym czasie w trzech różnych miejscach? Dokąd zaprowadzą Gamedeca kosmiczna przygoda, ziemskie dochodzenie i próba dotarcia do władz Gai? Czy tylko on widzi anioły i demony?

I ostatecznie: czy jednostka może wpłynąć na losy świata?

Nadchodzą zmiany. I nic już nie będzie takie jak przedtem.

Trzeci tom cyklu Gamedec zalicza powrót do gatunku science fiction. Zabaweczki bezpośrednio kontynuują Sprzedawców lokomotyw i chociaż nie porzucają dynamiki, strzelanin i spisków, które definiowały poprzedni tom, tak więcej miejsca poświęcają uniwersum i dostępnym w nim technologiom oraz implikacjom tychże. Powraca także problem nierówności społecznych, który zyskuje jednak na rozmachu.

poniedziałek, 5 lipca 2021

"Smoczpospolita" Łukasz Pacia

Spotkanie dzielnego woja walczącego ze smokami z pewnym nietypowym ognioplujem - a to wszystko na ziemiach polskich XVIII wieku.

Schyłek osiemnastego stulecia. Na wciąż jeszcze ciepłym truchle świeżo zdemontowanej Rzeczypospolitej uwijają się rzesze pruskich urzędników, pragnących tchnąć w nowo zdobyte tereny należyty Ordnung.

Pierwszą ofiarą prącej ku nowoczesności pruskiej maszynerii padają polskie smoki, stanowiące rzadki, lecz stały element nadwiślańskiej fauny. Znane zaodrzańskim zaborcom głównie z gawędziarskich opowiastek stworzenia, szybko uznane zostają za potencjalnie wywrotowy, narodowościowo niepewny element, wobec czego zarządzona zostaje ich niezwłoczna eksterminacja.

Do tej specyficznej misji oddelegowany zostaje przenikliwy zawadiaka Gottlieb.

Książka ta to pierwsza część zaplanowanego na wiele epizodów cyklu minipowieści. Wprowadza czytelnika w uniwersum Smoczpospolitej, gdzie fakty, legendy i smocze szpony splatają się w nierozerwalną całość, tworząc bajeczny pejzaż historycznego mitu.

Smoczpospolita to króciutka opowieść osadzona w końcówce alternatywnego XVIII wieku, kiedy to na ziemiach polskich - czy też raczej, laskich - spotkać można było smoki. Główny bohater, Gottlieb von Donitz, na zlecenie pruskiej korony podróżuje po ziemiach byłej Polski i likwiduje smoki, by te nie mogły zagrozić niemieckiej władzy. Droga zawiodła go do kolejnej osady, przy której zamieszkuje ziejąca ogniem bestia, którą powinien zgładzić.

poniedziałek, 28 czerwca 2021

[przed premierą] "Dziedzictwo krwi" Amélie Wen Zhao

Fantasy osadzone w klimacie carskiej Rosji, poruszające temat nierówności klasowych i walki z uprzedzeniami. Przełamuje kilka schematów, chociaż protagonistka wydaje mi się "za bardzo".

W Cesarstwie Cyrilyjskim dyskryminacja powinowatych jest powszechna. Ich rozmaite zdolności kontrolowania żywiołów uznawane są za nienaturalne i niebezpieczne. A księżniczka koronna Anastazja Michajłowna ukrywa jedno z najbardziej przerażających powinowactw.

Jej zdolność kontrolowania krwi długo trzymano w tajemnicy. Po zabójstwie ojca Ana staje się jednak jedyną podejrzaną. Żeby ratować własne życie, musi odnaleźć mordercę. Za murami pałacu szybko się przekonuje, że Cyrilia jest państwem na wskroś skorumpowanym, a spiskowcy już planują, jak obalić stary porządek.

Istnieje tylko jedna osoba, która może pomóc Anie dotrzeć do źródła tego spisku – Ramson Złotousty. To kuty na cztery nogi baron światka przestępczego Cyrilii, ale w tym przypadku trafiła kosa na kamień... Bo w tej historii najniebezpieczniejszym graczem jest księżniczka.

Do podróży w poszukiwaniu odkupienia, w którą udała się Anastazja, czytelnik dołącza w więzieniu. Protagonistka trafiła tam, by wyciągnąć informacje ze skazańca, Ramsona Złotoustego. Początek powieści porywa rozmachem i przedstawia wyjątkowe umiejętności Any, później jednak akcja zwalnia. Odbiorca ma możliwość trochę lepiej poznać bohaterkę i jej nadzwyczajne zdolności oraz niełatwą sytuację, w której ona oraz jej podobni się znaleźli. Ostatecznie tempo utrzymuje się na dobrym poziomie, nie męcząc, ale też nie nudząc.

poniedziałek, 21 czerwca 2021

"Sprzedawcy lokomotyw" Marcin Przybyłek

Po ogromnym zachwycie, jaki wywołała we mnie Granica rzeczywistości, Sprzedawcy lokomotyw nieco ostudzili mój zapał - ale i tak przemknęłam przez tom w 3 dni.

Rok 2199. Rozwój świata przyspiesza. W sieci pojawiają się wirusy, których celem stają się zoeneci. Ataki są tak gwałtowne, że Torkil Aymore wraz z przyjaciółmi postanawiają zbadać sprawę. Nie wiedzą, że wkraczają na arenę międzykorporacyjnych zmagań, gdzie rozwikłanie jednej zagadki postawi ich przed kurtyną, za którą kryje się następna tajemnica…

Kto stoi za atakami w sieci? Rządy? Firmy farmaceutyczne? Zoenet Labs? Kto na tym skorzysta? Jaki związek z cyfrowym pandemonium mają działania transportowego potentata Mobillenium? A może splot tych wszystkich wydarzeń jest wynikiem przypadku?

– O nie, o nie, co wy we mnie widzicie? Odczepcie się. Przecież niczym się nie wyróżniam oprócz tego, że wszystkich was znam i doskonale się sprawdzam… – nagła myśl spowodowała, że zbladłem – …w roli kozła ofiarnego.

Drugi tom cyklu Gamedec porzuca formę połączonych opowiadań na rzecz ciągłej fabuły. Główną oś wydarzeń stanowi gamedeczana próba rozwiązania tajemnicy robactwa, które pojawiło się w świecie wirtualnym - jednak toczy się ona zupełnie inaczej, niż oczekiwałam. Większość akcji rozgrywa się w realium, a mnogość pościgów, strzelanin i intrg przesuwa powieść mocniej w kierunku sensacji niż science-fiction (w porównaniu z Granicą rzeczywistości, w której to ten drugi gatunek pozostawał na piedestale). Początkowo nie byłam do tego "przegatunkowania" przekonana, ale ostatecznie przygody Torkila mnie pochłonęły i z zapartym tchem towarzyszyłam mu w jego podróży. Gdy dotarłam do punktu kulminacyjnego powieści, nie mogłam się oderwać od lektury - plastyczność opisu, dynamika sceny, utrzymanie napięcia... wszystko to sprawiło, że przewracałam kartki z zapartym tchem.

poniedziałek, 14 czerwca 2021

"Wyspa doktora Moreau" Herbert George Wells

Klasyczna powieść grozy, subtelna, nie epatująca gore, ale jednak podskórnie przerażająca.

Edward Pendrick, jedyny ocalały z katastrofy statku rozbitek, trafia na tajemniczą wyspę, którą zamieszkuje ekscentryczny, genialny naukowiec doktor Moreau oraz jego pomocnik Montgomery. Pasją doktora Moreau jest fizjologia – nieustannie pracuje nad krzyżowaniem rozmaitych gatunków zwierząt, wzbogacając je jednocześnie o ludzkie cechy. Te przerażające i makabryczne eksperymenty wkrótce wymykają się spod kontroli i na wyspie zaczyna się prawdziwy horror.

„Wyspa doktora Moreau” to nie tylko komentarz do teorii ewolucji, boskiej kreacji czy dychotomii natura–kultura. Współcześni czytelnicy bez trudu odkryją, że książka Herberta George’a Wellsa, mimo ponad 120 lat od czasu jej wydania, wciąż wydaje się niezwykle aktualna. W obliczu nowych odkryć z zakresu biotechnologii, technik klonowania i genetycznego modyfikowania organizmów, nabiera wręcz profetycznego charakteru. Wells po raz kolejny udowadnia, że rozwój nauki nie tylko daje ludzkości nadzieję na lepszą przyszłość, ale może wieść nasz gatunek na krawędź zagłady.

Niniejsze wydanie powieści, w nowym przekładzie Krzysztofa Sokołowskiego, opatrzone zostało posłowiem doktora Mirosława Gołuńskiego i ozdobione wyjątkowymi ilustracjami G.G. Bruno, które ukazały się we włoskim wydaniu powieści z 1900 roku.

Mamy tu do czynienia z grozą subtelną. Na kartach Wyspy doktora Moreau opisywane są różne potworności, jednak Autor nie kusił się na szokowanie opisem, choć na pewno dałoby się to zrobić w przypadku takiej powieści! Sugestywny opis czy reakcja narratora-protagonisty wystarczą, by zasugerować wyobraźni czytelnika, co powinna mu przedstawić.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

"Granica rzeczywistości" Marcin Przybyłek

Przekonująca wizja przyszłości, w której świat wirtualny stanie się integralną częścią rzeczywistego.

„Detection Ends Case”, zwykł był mawiać Sam Hawthorne, jeden z najlepszych detektywów działających w wirtualiach w połowie lat osiemdziesiątych XXII wieku. Gdy zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, jego przyjaciele umieścili na holograficznym nagrobku napis: „Sam «DEC» Hawthorne. Nigdy nie zapomnimy”.

Od tej pory solverzy, czyli detektywi działający w grach, zaczęli siebie nazywać gameDECami.

Oto historia jednego z nich.

Koniec XXII wieku. Ludzie żyją w miastach-klatkach oddzielonych od agresywnego ekosystemu barierami ABB. Światem rządzą korporacje, choć zwykły obywatel tego nie zauważa. Wielu spędza czas w światach sensorycznych – grach dających wrażenie pełnego uczestnictwa. Gdzie przebywają ludzie, pojawiają się kłopoty. A gdy kłopoty dotyczą sieci, potrzebny jest nie policjant, ale gamedec – detektyw od gier. Taki jak Torkil Aymore z Warsaw City.

Mimo trochę chaotycznego początku, Granica rzeczywistości zachwyciła mnie konstrukcją świata. Wprawdzie o Warsaw City końców XXII wieku nie dowiedziałam się wiele, ale wirtualne światy opisane w powieści oraz zasady łączące je z rzeczywistością rekompensują to niedopowiedzenie. Skonstruowana z niezależnych opowiadań historia pokazuje czytelnikowi najistotniejsze elementy świata przedstawionego, które składają się w spójny, satysfakcjonujący obraz, który z kolei wydaje się całkiem prawdopodobny.

poniedziałek, 31 maja 2021

"Rok pełen marzeń" Claudia Pendel

Ostatnio rzadko sięgam po literaturę młodzieżową (nawet fantastykę młodzieżową), ale Rok pełen marzeń wydał mi się ciekawy, potencjalnie rozrywkowy. I naprawdę się nie zawiodłam.

„Rok pełen marzeń” to zabawna i romantyczna powieść, od której trudno się oderwać!

Poznaj pełne emocji historie uczniów Liceum Raymonda Lwa:

Olivii – skrytej artystki, która przez rygorystycznego ojca boi się być sobą. Przez zamiłowanie do ciężkiej muzyki zbliża się do intrygujących ją ludzi, z którymi raczej nie powinna się zadawać.

Cassie – radosnej siatkarki, zakochanej na zabój w przystojnym kapitanie męskiej drużyny Lwów. Pragnie mu zaimponować i zdobyć jego serce, a zbliżające się zawody siatkarskie są do tego idealną okazją.

Roberta – ambitnego chłopaka, o wielkich marzeniach, zamierzającego po raz kolejny startować w wyborach na przewodniczącego szkoły. Żeby je wygrać będzie musiał zmierzyć się z silnym konkurentem – popularnym oraz przebiegłym Mattem Hunterem.

Roksanne – atrakcyjnej, pewnej siebie redaktorki gazetki szkolnej, która szuka miłości w świecie pełnym palantów. Niestety, uroda jej w tym nie pomaga.

Czy będą wystarczająco silni, by walczyć o swoje marzenia do samego końca?

Czy o każde marzenie warto walczyć?

W Roku pełnym marzeń utonęłam niemal od pierwszych stron. Zabawnie, luźno prowadzona narracja oraz lekkie, prawdopodobnie brzmiące dialogi sprawiły, że akapity uciekały błyskawicznie. Z prawdziwą przyjemnością poznawałam kolejne perypetie bohaterów i nieraz zastanawiałam się, jak sytuacja się zakończy. Wbrew początkowym obawom, nie miałam problemu z rozróżnieniem protagonistek. Trochę szkoda tylko, że nie poświęcono Robertowi nieco więcej miejsca.

poniedziałek, 24 maja 2021

"Sezon drugi" Max Czornyj

Moje pierwsze spotkanie z prozą Maxa Czornyja - niestety niespecjalnie udane.

CHCIWOŚĆ PROWADZI PROSTO DO PIEKŁA. POWINNIŚMY TO WIEDZIEĆ.

Uwaga! Takiego reality show jeszcze nie było! Premiera już w najbliższy piątek. Tego nie możecie przegapić!

Ewa dostaje zaproszenie do udziału w reality show, którego pierwszy sezon zakończył się tragedią. Dlaczego spośród tysięcy chętnych wytypowano właśnie ją? Co ma wspólnego z kobietą, która w nim wystąpiła? Co jest prawdą, a co fałszem w domu obserwowanym przez setki kamer?

Oglądajcie uważnie drugi sezon. Obowiązuje tylko jedna zasada: brak zasad.

Bardzo podobał mi się pomysł na historię. Oparte na rywalizacji, ale też współpracy, reality show, w którym można wygrać fortunę - fajnie. Osadzenie dwójki nieznajomych na jednej, niewielkiej przestrzeni, na której przez dłuższy czas mają bawić się w dom - jeszcze lepiej. Pewne niedopowiedzenia wynikające z domniemanego morderstwa na planie pierwszego sezonu programu - super. Przypadł mi też do gustu sposób prowadzenia akcji: rozdziały na przemian opowiadają historie bohaterek pierwszego i drugiego sezonu, urywając się - oczywiście - w najbardziej emocjonujących momentach. Ale wiesz, Czytelniku, mimo że powieść czytało mi się ekspresowo i niesamowicie przyjemnie, po jej zakończeniu mam wrażenie, że w jej trakcie niewiele się działo.

wtorek, 18 maja 2021

"Wegetarianka" Han Kang

Krótko mówiąc: nie zrozumiałam. Dłużej mówiąc: widzę, dokąd to miało zmierzać, ale do mnie niestety nie dotarło.

Przed koszmarem Yong-hye i jej mąż prowadzili zwykłe życie. Gdy pękające, przesiąknięte krwią obrazy zaczynają nawiedzać myśli bohaterki, Yong-hye postanawia oczyścić swój umysł i zrezygnować z jedzenia mięsa. W kraju, w którym społeczne obyczaje są ściśle przestrzegane, decyzja Yong-hye o przyjęciu „roślinnego” stylu życia jest czymś szokującym. A kiedy jej bierny bunt przejawia się w coraz bardziej ekstremalnych i przerażających formach, skandal, znęcanie się oraz wyobcowanie zaczynają wysyłać Yong-hye w obszary jej fantazji. W całkowitej metamorfozie zarówno umysłu, jak i ciała niebezpieczne przedsięwzięcie zabierze Yong-hye daleko od jej niegdyś znanej postaci.

Pomysł na powieść wydał mi się ciekawy, słyszałam i czytałam też sporo pozytywnych opinii. Tymczasem do mnie ta historia najwyraźniej nie trafiła, nie przemówiły do mnie metafory... W dwóch słowach: nie zrozumiałam przesłania. Początek był intrygujący, natomiast później zaczęło się robić dziwnie. I nie chodzi mi tutaj o pomysł opowiedzenia historii z trzech punktów widzenia, w trzech opowiadaniach składających się w spójną całość.

poniedziałek, 10 maja 2021

"Ostrze zdrajcy" Sebastien de Castell

Powieść drogi osadzona w ciekawych realiach, ciągnięta ku dnu przez jednowymiarowych bohaterów i ich dziwne dialogi.

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!

W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.

Spodobał mi się przygotowany przez Autora świat. Czytelnik wrzucany jest do uniwersum kojarzącego się z Francją XVII wieku (ewentualnie Polską okresu rozbicia dzielnicowego). Król umarł, a podlegli mu książęta - nie synowie króla, po prostu władcy kolejnych regionów - odzyskali władzę w podzielonym kraju. Winą za śmierć władcy obarcza się Wielkie Płaszcze - stworzoną przez króla organizację, która miała go chronić, stanowić niezależną władzę sędziowską dla "zwykłych obywateli" i bronić uciśnionych. Przedstawiciele upadłej grupy nie mogą więc liczyć na życzliwe traktowanie - a właśnie jednym z nich jest nasz protagonista, Falcio.

wtorek, 4 maja 2021

"Kwiaty dla Algernona" Daniel Keyes

Poruszający komentarz do sytuacji osób upośledzonych umysłowo - wydaje mi się, że równie aktualny w latach 60. XX wieku, jak i teraz.

Trzydziestodwuletni Charlie Gordon jest upośledzony umysłowo, ma iloraz inteligencji na poziomie 68 punktów. Uczy się czytać i pisać na zajęciach w Beekman College. Dwaj naukowcy z tej uczelni, doktor Nemur i doktor Strauss, prowadzą badania nad wzrostem inteligencji. Udało im się już za pomocą zabiegu chirurgicznego zwiększyć zdolności umysłowe myszy o imieniu Algernon i teraz chcą przeprowadzić taki sam eksperyment z człowiekiem.

Tekst wyróżniono najważniejszymi nagrodami w świecie science fiction: Hugo (opowiadanie) i Nebula (powieść). Ta ponadczasowa opowieść doczekała się kilkunastu adaptacji filmowych i teatralnych na całym świecie.

Podchodziłam do Kwiatów dla Algernona z założeniem, że będzie to opowieść kładąca nacisk na medycynę, naukę oraz etykę. Myliłam się. Te dziedziny wspomniane są pobieżnie; tak naprawdę to poruszająca opowieść o człowieku niepełnosprawnym umysłowo. Główny bohater, Charlie, który w ramach eksperymentu musi pisać dziennik, porusza we wpisach sporo istotnych, często niewygodnych, tematów, skupiających się głównie wokół tego, jak społeczeństwo i rodziny traktują osoby upośledzone. Autor nie uderza jednak w moralizatorskie tony, raczej zauważa problem, sygnalizuje go i analizuje z punktu widzenia swojego protagonisty.

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

"Wyborny trup" Agustina Bazterrica

Chyba najbardziej kontrowersyjna powieść, jaką miałam okazję czytać w życiu.

Elektryzująca, nagradzana, najlepiej sprzedająca się na całym świecie powieść o dystopijnym świecie, w którym wymordowano zwierzęta, ludzi zbiera się na pożywienie, a społeczeństwo podzielono na tych, którzy jedzą i tych, którzy są zjadani. Marcos, pracujący w lokalnym zakładzie przetwórczym, zajmuje się ubojem ludzi - choć nikt już ich tak nie nazywa. Żona go opuściła, ojciec pogrąża się w demencji, a Marcos stara się nie myśleć o tym, jak zarabia na życie. W końcu stało się to tak szybko. Po pierwsze, stwierdzono, że zwierzęta zostały zakażone wirusem, a ich mięso stało się trujące. Wtedy rządy zainicjowały Przemianę. Teraz ludzkie mięso - „mięso specjalne” - jest legalne. Marcos próbuje trzymać się liczb, przesyłek, przetwarzania. Pewnego dnia dostał prezent: egzemplarz najwyższej jakości. Zostawia ją w swojej stodole, związaną, problem do usunięcia później. Ale ona nawiedza Marcosa. Jej drżące ciało, czujne, wiedzące oczy. Choć zdaje sobie sprawę, że jakikolwiek kontakt osobisty jest zabroniony pod groźbą śmierci, stopniowo zaczyna traktować ją jak człowieka. Wkrótce staje się torturowany przez to, co zostało utracone - i co może jeszcze zostać uratowane.

Wyborny trup to książka, która ma szokować, wywoływać skrajne emocje. Pomysł na kreację świata - w którym wszystkie zwierzęta zostały zabite z powodu śmiertelnie groźnego wirusa, a ich miejsce w rzeźniach zajęli specjalnie hodowani ludzie - albo się kupuje, albo uznaje za bezsensowny, bo możliwe jest życie bez mięsa i czerpanie białka z innych źródeł. Osobiście jestem w stanie zaakceptować wizję Autorki, włącznie ze związanymi z nią "teoriami spiskowymi", jakoby wirus był tylko wymysłem rządu (co brzmi dość... znajomo?). Od pierwszych stron dałam się wciągnąć w ohydny, dystopijny świat, w którym gatunek ludzki dzieli się na dwoje: jedzących i zjadanych, ludzi i istoty, których ludźmi nie wolno nazwać.

czwartek, 22 kwietnia 2021

"10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie" Elif Shafak

Lektura, która skojarzyła mi się z filmowym Slumdogiem. Milionerem z ulicy. Rzuca czytelnikowi skrawki większej opowieści, które łączą się w spójną historię, a jednocześnie kreślą portrety tureckiej prowincji i stambulskiego gwaru.

Czy wystarczy 10 minut i 38 sekund, aby opowiedzieć całe ludzkie życie?

Leila nie żyje. Jej ciało jest martwe, ale mózg jeszcze pracuje. Każda kolejna minuta przynosi ze sobą wspomnienie innych wydarzeń, smaków i zapachów. Obrazy pozornie wyrwane z kontekstu łączą się w zmysłową opowieść o życiu w świecie, w którym wielu ludziom nadal odbiera się prawo do bycia sobą.

Elif Shafak jest jedną z najważniejszych współczesnych pisarek, a 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie zostało uznane za jej najlepszą powieść i znalazło się na krótkiej liście tytułów nominowanych do Nagrody Bookera.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie to świetne połączenie fabuły z kulturowością. Główna bohaterka, zwana Tequilą Leilą, przedstawia czytelnikowi swoją historię poprzez serię scenek z różnych momentów jej życia - od narodzin, poprzez niezbyt szczęśliwe dzieciństwo i nastoletni bunt, aż po przyjazd do Stambułu i sytuację, która doprowadziła do jej śmierci (to nie jest spoiler, powieść rozpoczyna się kilka sekund po zgonie protagonistki). Taka forma narracji bardzo mi się spodobała: umożliwiła mi poznanie najważniejszych, przełomowych lub mocno kształtujących charakter, sytuacji z życia Leili, a do tego wprowadziła mnie w klimat Turcji drugiej połowy ubiegłego wieku. Położonej na styku Europy i Azji krainy, łączącej tradycyjne wartości wynikające z kultury i religii z powolnym przyjmowaniem wpływu Zachodu.

sobota, 17 kwietnia 2021

"Outpost" Dmitry Glukhovsky

Najnowsza post-apo pióra Glukhovskiego nie jest ideałem, ale dostarczyła mi niesamowicie dużo dobrej zabawy.

Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego „Metra 2033”, a jednocześnie zupełnie inna!

 – A co jest tam, po drugiej stronie mostu?

Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?

I właśnie dziś przychodzi. Wyłania się z mgły. Przyniesie zbawienie czy zagładę? Odkupienie czy potępienie? Co wie, co ukrywa, czego chce? Jak splecie swój los z mieszkańcami jarosławskiej Placówki?

Outpost osadzony jest w typowych dla prozy Glukhovskiego realiach: na brudnej, zaniedbanej rosyjskiej prowincji zamieszkanej przez zwyczajnych ludzi, którzy próbują przetrwać w trudnych warunkach i nie stronią od alkoholu czy wulgarnego słownictwa. Można to lubić, można nienawidzić - ja przepadam za tym klimatem, mgliście (bo czytałam tę klasyczną powieść dość dawno) kojarzy mi się on z Mistrzem i Małgorzatą. Po nieco absurdalnym wprowadzeniu w historię, Autor zaczyna powoli, acz skutecznie, budować atmosferę zagrożenia, strachu przed nieznanym.

niedziela, 11 kwietnia 2021

[Przed premierą] "Mroczna wiedza" Naomi Novik

Nowe, mroczniejsze spojrzenie na wątek magicznej szkoły, skierowane raczej do starszej młodzieży, ale także bardziej dorosły czytelnik powinien się dobrze bawić.

Pierwsze sto stron to istny chaos. Po otwierającej powieść akcji, główna bohaterka i narratorka, Galadriel (zwana w skrócie El), stara się wyjaśnić działanie Scholomance oraz dynamikę swojej znajomości z innymi uczniami. Początkowo ekspozycji jest więc sporo, a pogadankowy sposób jej wprowadzenia, choć niepozbawiony zalet takich jak przedstawienie przezeń charakteru El, sprawia wrażenie bałaganu. Muszę jednak zaznaczyć, że pomiędzy segmentami opisującymi świat przedstawiony nie brakło miejsca na wydarzenia "tu i teraz", które pomagają lepiej ogarnąć sytuację. W drugiej połowie tomu akapity ekspozycyjne ustępują miejsca dynamicznej akcji, a cała zgromadzona wcześniej wiedza szczęśliwie układa się w spójną całość.

piątek, 2 kwietnia 2021

"Wielkie sekretne widowisko" Clive Barker

Osadzona w latach 90. XX wieku, metafizyczna historia o niesympatycznych bohaterach i dążeniu do władzy, ze słabo straszącym elementem horroru w tle.

Wielkie sekretne widowisko w zamyśle miało być historią grozy. Zaczęło się od Randolpha Jaffe'a, który dowiedział się o istnieniu Sztuki i zapragnął ją posiąść. Wskutek współpracy z wyśmianym przez naukowe środowisko geniuszem, Fletcherem, udaje mu zdobyć nuncjo - substancję, która przyspiesza proces ewolucji. Jednak zgodnie z powiedzeniem, apetyt na władzę rośnie w miarę jedzenia i niebawem dotychczasowi wspólnicy staną do walki o władzę nad światem.

środa, 24 marca 2021

"Cesarz Ośmiu Wysp" Lian Hearn

Cesarz Ośmiu Wysp to książka, w moim odczuciu, pełna sprzeczności. Osadzona w cudownych realiach, ale wprowadzająca bohaterów, którym nie sposób kibicować.

Cykl Opowieść o Shikanoko wrzuca czytelnika do fikcyjnego świata mocno inspirowanego feudalną Japonią, w którym sporą rolę odgrywają wierzenia, duchy i przeznaczenie. To właśnie obecność typowych dla tamtejszego folkloru postaci i fajnie oddany klimat trzymały mnie przy tej powieści do samego końca. Niestety, nie przypadł mi do gustu styl pisania, który kojarzy się z Mitologią Parandowskiego - skupiający się na ekspozycji, pobieżnie opisujący wydarzenia i dialogi. Odbiór takiego typu narracji zależy oczywiście od preferencji, ale mnie się nie podobało.

środa, 17 marca 2021

"Nowy wspaniały świat" Aldous Huxley

Nowy wspaniały świat" to porywająca historia o świecie idealnym, w którym życie jednostki definiowane jest już w momencie narodzin, a każdy przejaw oryginalności może przynieść kłopoty.

Aldous Huxley w napisanej w 1932 roku powieści kreuje utopijny obraz ogólnego porządku i zorganizowania. Podział na kasty, masowa produkcja (tak, produkcja w fabryce) dzieci i ich silne warunkowanie od najmłodszych lat, skupienie na przyjemnościach i komunistycznej idei, że wszystko jest "nasze" - oto tytułowy Nowy wspaniały świat.

wtorek, 9 marca 2021

[W dniu premiery] "Ostatni brzeg" Nevil Shute

Ostatni brzeg czyli napisana ponad 60 lat temu historia o świecie wyniszczonym wybuchami atomowymi. Zadaje nadal aktualne pytania i skutecznie porusza.

Nevil Shute w swojej powieści bardzo szybko daje czytelnikowi do zrozumienia, w jakiej sytuacji znaleźli się bohaterowie. Radioaktywny pył - skutek wojny atomowej, która zniszczyła północną półkulę - powoli, ale nieubłagalnie, zbliża się do Australii, niosąc śmierć. Nie dajcie się jednak zwieść, to nie jest historia o walce z zagrożeniem (bo też jak walczyć z niewidzialnym, globalnym wrogiem?), a o tym, jak społeczeństwo zachowuje się przed swoim "końcem".

poniedziałek, 8 marca 2021

"The Memory Police" Yoko Ogawa

Ostatnio często wędruję książkowym szlakiem dystopii. The Memory Police to ciekawy reprezentant tego typu literatury, chociaż nie do każdego musi trafić.

W powieści obserwujemy losy dwóch kobiet - pisarki żyjącej na nienazwanej wyspie, z której co jakiś czas znikają rzeczy (zarówno fizycznie, jak i z pamięci mieszkańców) oraz niemej stenografistki, bohaterki wykreowanej przez pierwszą z wymienionych. Protagonistki, choć powiązane relacją autor-wykreowana postać, zdają się żyć w zupełnie oddzielnych światach, a ich historie - niepowiązane ze sobą i niedokończone ("pozostawiające duże pole do interpretacji", mówiąc eufemistycznie). Ciekawy jest minimalizm obydwu wątków: czytelnik nigdy nie poznaje imion protagonistek ani osób, z którymi mają do czynienia; może ma to uczynić powieść bardziej uniwersalną.

środa, 3 marca 2021

"Zniszczenie i odnowa" Leigh Bardugo

Niezbyt satysfakcjonujące zakończenie trylogii Grisha, utrzymane w konwencji typowego "fantasy YA", ale potrafiące zaskoczyć.

Zniszczeniu i odnowie, akcja toczy się raczej niespiesznie, a główny nacisk nadal kładziony jest na emocjonalne rozterki głównej bohaterki, Aliny Starkov. Szczęśliwie, poza (typowymi dla tej trylogii) wątpliwościami natury uczuciowej, protagonistkę dręczą typowe dla okresu wojny kwestie moralne: ile osób zginęło "za nią" i "dla niej", czy można było tego uniknąć. Te ostatnie nie zajmują jednak wiele miejsca, ponieważ relacje Aliny z Malem, Nikołajem i Zmroczem nadal zdają się najistotniejszym elementem powieści (ważniejszym od akcji). Spośród tej trójki, jej znajomość z Nikołajem wywołuje we mnie najmniej frustracji: jest zabawna, "z ikrą", chociaż z czasem nabiera baśniowo-patetycznego charakteru, co nie przypadło mi do gustu. Obecność Zmrocza w mniej więcej 2/3 książki uznaję za niepotrzebną, a dążenie Aliny do spotkań z nim - irracjonalne i dążące tylko do tego, by pokazać, że protagonistka nie boi się stanąć przed wrogiem (co w sumie wiedzieliśmy już wcześniej, bo dziewczyna nie potrafi ugryźć się w język) i pogrozić mu paluszkiem. Z kolei Mal... z jednej strony, jego relacja z Aliną doprowadzała mnie do szału - głównie z powodu zachowania protagonistki właśnie - z drugiej odczuwam do niego niesamowitą sympatię, ponieważ wprowadzał do tego duetu odrobinę rozsądku. Nie potrafię się zachwycić tym elementem, ale też nie mogę go mocno krytykować.

środa, 27 stycznia 2021

"Bohater wieków" Brandon Sanderson

Niesamowite zakończenie wciągającej trylogii, bawiące się oczekiwaniami czytelnika i do maksimum wykorzystujące potencjał stworzonego świata.

Bohater wieków rozpoczyna się z przytupem (ale nie trzęsieniem ziemi.. nie tym razem, panie Hitchcock), a potem napięcie rośnie! Zwieńczenie trylogii Ostatnie imperium (mam świadomość, że cykl otrzymał kolejne tomy kilka lat po publikacji Bohatera..., ale na potrzeby tej opinii pomińmy je) wprowadza do serii element apokaliptyczny - popiół pokrywa ziemie coraz grubszą warstwą, niszcząc ubogą roślinność, ludzie i zwierzęta głodują, mgły stają się coraz zuchwalsze, ziemia drży coraz częściej... Podczas gdy Z mgły zrodzony przedstawiał czytelnikowi reguły działania świata, Studnia wstąpienia koncentrowała się na polityce i problemach sprawowania władzy, tak Bohater wieków główny nacisk stawia na przetrwanie, za wszelką cenę.

piątek, 15 stycznia 2021

"Studnia wstąpienia" Brandon Sandeson

Niesamowita kontynuacja świetnego Z mgły zrodzonego, trzymająca w napięciu i dobrze prezentująca główne wątki: problemy nowego królestwa i rozterki osób "niepasujących".

Ten, kto myślał, że po obaleniu Ostatniego Imperatora w Luthadel zapanuje spokój, był w błędzie. Rok po wydarzeniach z pierwszej części trylogii, miasto boryka się z kolejnymi, bardziej wewnętrznymi problemami - niezadowoleniem niektórych grup społecznych i pełnym wewnętrznych spięć rządem - ale też zagrożeniem z zewnątrz: stolica Ostatniego Imperium staje się bowiem obiektem zainteresowania kilku pretendentów do tronu. Dodatkowo Vin zaczyna odczuwać coraz większe wątpliwości co do tego, kim jest i czego pragnie.

środa, 13 stycznia 2021

"Koronawirus - Fałszywy alarm? Liczby, konkrety, konteksty" Karina Reiss, Sucharit Bhakdi

Napisana przez dwoje naukowców krótka książeczka przedstawiająca kontrowersyjne, "antyrządowe" spojrzenie na pandemię (czy ona w ogóle ma prawo nazywać się pandemią... To pytanie także jest tu zadane) COVID-19.

Warto przeczytać, by nabrać nieco dystansu, być może zauważyć nieścisłości i nielogiczności kolejnych obostrzeń, jakie są na nas nakładane (choć wierzę, że wiele osób już takowe dostrzegło).