Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej W. Sawicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej W. Sawicki. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Classmate Book Tag

Przed chwilą miałam okazję natknąć się na fajny książkowy tag pomysłu Kobry (http://secret-books.blogspot.com/). Jest to mianowicie Classmate Book Tag. Po szczegóły odsyłam do odpowiedniego filmiku >>TUTAJ<<.

Do tagu wybrałam książki, które względnie ostatnio czytałam, czyli: Eon. Powrót Lustrzanego Smoka Alison Goodman, Łotr Trudi Canavan, Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet Stieg Larsson, Aposiopesis Andrzej W. Sawicki oraz Infekcja Graham Masterton.

książka 1: Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet
1. Kujon - Mikael Blomkvist
Wybór zaskakująco trafny i nietrudny do uzasadnienia (choć nie wybierałam, obiecuję!). Mikael to uparty dziennikarz, reporter gospodarczy, który musi posiadać rozległą wiedzę na tematy związane z opracowywanymi materiałami. Jest bystry i spostrzegawczy, zawsze przygotowany.
2. Sportowiec - Martin Vanger
Pomińmy fakt, że Martin jest zdecydowanie za stary, by zasiąść w szkolnej ławie (Mikael zresztą też). Ten pan wydaje mi się dokładnym przeciwieństwem sportowca: dość przysadzisty finansista, raczej milczący. Może w przeszłości był... nie, jakoś tego nie widzę. Nawet nie byłby w stanie udawać.

książka 2: Infekcja
3. Przewodniczący klasy - Rick
Nie pamiętam jego nazwiska. Rick potrafi kombinować i jest zaradny, zajmuje się przydatnymi dla społeczeństwa rzeczami - tępieniem pluskiew. Opiekuje się dwoma psami, swoją cycatą dziewczyną i jej równie biuściastą siostrą. Może nie jest ideałem, ale poświęca się dla przyjaciół aż do samego końca.
4. Głupia plastikowa blondyna - Anna
Kolejny epicki fail. Anna to wybitna pani epidemiolog, najlepsza w kraju. Owszem, ma figurę modelki, której niejedna "plastikowa" mogłaby pozazdrościć. Zdecydowanie nie przypisałabym jej takiej roli.

książka 3: Eon. Powrót Lustrzanego Smoka
5. Cicha myszka - Chart
Chwili namysłu potrzebowałam, by skojarzyć tego cichego, nieistotnego chłopaczka, na co dzień mieszkającego przy kuchennym piecu. Chart miał lotny umysł, ale ułomne ciało. Może ta ostatnia cecha nie jest typowa dla szarych myszek, ale te poprzednie - jak najbardziej.
6. Gaduła - lady Dela
Nie przypisałabym jej roli gaduły, raczej mentorki i pomocnicy. To kobieta potrafiąca dochować tajemnicy, nie tylko odnośnie swojej osoby. Na początku książki bez wahania przypisałabym jej taką łatkę, ale pozory mylą. Lady Dela to osoba towarzyska, wygadana, ale potrafiąca też zachować ciszę.

książka 4: Aposiopesis
7. Klaun - Ferdi
Ucieszyłam się, że ta "funkcja" przypadła właśnie na komediowe Aposiopesis, a tu taki niefart... Ferdi to dość brutalna postać, zdecydowanie nie komediowa, niebłaznująca. Z Ferdim nie ma żartów!
8. Plotkara - Danił Downar
Do plotkujących typów nie należy, on raczej plotek wysłuchuje. Danił wie dużo, bo ktoś mu to wszystko przekazał. Myślę, że w roli plotkarza dość dobrze by się sprawdził.

książka 5: Łotr
9. EMO - Tayend
Nie zgłaszam obiekcji. W poprzednich książkach Tayend był dość radosny, ale w Łotrze zaczyna się w sobie zamykać i przypominać takiego fantastyczno-średniowiecznego EMO. Idealny kandydat :)
10. Śpioch - Dorrien
Dorrien niemało śpi w Łotrze, choć to głównie zasługa utrat przytomności. Określiłabym go mianem flegmatyka, a stąd do śpiocha już niedaleko.

Zachęcam do propagowania tagu. Zmykam oglądać mecz :)

niedziela, 6 lipca 2014

"Aposiopesis" - Andrzej W. Sawicki

Tytuł: Aposiopesis
Autor: Andrzej W. Sawicki
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 1 lipca 2014 r.
Ilość stron: 461 

Przebrnąwszy przez problem wymowy tytułu recenzowanej książki, zasiadłam do lektury. Opis z okładki zapowiadał steampunkową komedyjkę osadzoną w warszawskich realiach. Brzmi ciekawie, czyż nie?

Listopad 1871 roku. Junkierka Henrietta von Kirchheim wybiera się do opery z zaprzyjaźnioną literatką, wspomnianą w Obecnie się czyta panią Lucyną Ćwierczakiewiczową. Z jednej ze śpiewaczej wydostaje się tajemnicza siła, która zabija austriackiego ambasadora. Konflikt na linii Niemcy-Rosja-Austria wisi na włosku, a ten atak nie był odosobniony. Natomiast Danił Downar, polski (doprawdy? po nazwisku bym nie poznała) wynalazca zaczyna prace nad przełomowym wynalazkiem, przy czym niechętnie pomaga mu lokaj, czarnoskóry Alojzy (nazwisko mi umknęło). Ci dwaj panowie także zostają wplątani we wcześniej wspomnianą intrygę.

Opisane w książce wydarzenia obejmują osiem dni. Dużo, niedużo - nie mnie oceniać. Większość miejsca zajmuje śledztwo mające poznać przyczynę tajemniczej śmierci ambasadora. Nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy przecież, że za zamach odpowiedzialny jest demon, skoro tuż obok siedziała pruska agentka w cywilu. Zakończenie wątku pozostaje dla mnie zaskoczeniem, co poczytuję za zaletę Aposiopesis. Powieść porusza też temat handlu niewolnikami, nie ucieka również od trójkąta miłosnego. Akcja toczy się całkiem wartko, Sawicki nie zawraca czytelnikom głowy przydługimi i nic nie wnoszącymi rozmowami czy nieistotnymi wydarzeniami. Jednocześnie zachowuje naturalność, wkładając w usta lub życiorysy bohaterów zupełnie prozaiczne fragmenty, które niosą głębsze przesłanie: wizytę na targowisku (podczas której dowiedziano się czegoś istotnego), pochodzenie bohaterów (z dość wiadomych powodów), dokładne nazwy ulic (gratka dla Warszawiaków; choć w sumie nie wiem, czy 150 lat temu takie ulice istniały).

Bohaterom daleko do dramatyczności. Dość często wygłaszają sarkastyczne uwagi, zachowują się nieodpowiedzialnie, dziwnie, zabawnie - lektura upływa przyjemniej. Chyba najmniej przypadła mi do gustu Junkierka Henrietta, mimo że przedstawia się ją jako kobietę niezależną i waleczną, a jednocześnie skorą do romantyzmu i dramatyzmu. Według mnie jest w niej zbyt wiele sprzeczności... nawet jak na kobietę, która przecież zmienną jest. Danił, bękart tego Chodkiewicza i pomysłowy wynalazca, mimo wybitnie niepolskiego nazwiska, ma bardzo polską duszę: pije napoje wysokoprocentowe, dobrze kombinuje, jest skłonny do bitki i nieskłonny do ustępstw. Moim ulubieńcem został lokaj Alojzy - uroczy dżinn o wyglądzie potężnego Murzyna, prostolinijny, oddany panu i doświadczony przez życie (choć Danił uważa, że większość z jego opowieści to wierutne bzdury), a jednocześnie pogodny. Mogłabym wymienić jeszcze kilka istotnych dla fabuły postaci - nie byłoby to trudne, ponieważ wszyscy są charakterystyczni i niemożliwi do pomylenia - jednak recenzja mogłaby stać się wtedy zbyt długa (i tak już taka jest).

Ja tu gadu-gadu, a gdzie tu steampunk? Cóż, Henrietta to wspomagana "robotycznie" wojowniczka, a Danił ma w sobie więcej żelastwa, niż przeciętny Polak w szufladzie ze sztućcami. W przedstawionym świecie przerobienie na mechaborga to narzędzie kary lub sposób na wyleczenie z ciężkiej choroby i uniknięcie śmierci. Po steampunkowej Warszawie pomykają mechaniczne konie, w urzędach zamiast urzędników siedzą automaty, nawet więźniów w celach pilnują roboty. Sawicki obmyślił nawet nową religię, której symbolem jest Chrystus na kole zębatym. Niby detal, a jak wzbogaca świat przedstawiony :)

Aposiopesis to ciekawa steampunkowa pozycja pozbawiona patosu, nieco przypominająca Protektorat Parasola, choć tutaj nie ma wilkołaków ani wampirów, tylko ludzie, roboty i mechaborgi. Trzyma się pewnych historycznych prawd, w pewnym momencie dotyka też alternatywnych wizji Warszawy. Książka zdecydowanie warta uwagi, nawet tych, których steampunk niezbyt pociąga.
Ocena końcowa: 5/6
Polecam: jako lekką lekturę z muzyką i robotami w tle

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Rebis
http://rebis.com.pl

piątek, 4 lipca 2014

Obecnie się czyta #6

Tym razem musiałam zignorować ranking, bowiem dostałam książkę od wydawnictwa. Recenzencki obowiązek przede wszystkim :)
Aposiopesis - Andrzej W. Sawicki
Nowość rynkowa, kolejna książka w rebisowym cyklu "Horyzonty zdarzeń" (choć pierwsza, którą mam okazję przeczytać). Główną bohaterką jest wojenna weteranka Henrietta von Kirchheim, kobieta "modyfikowana mechanicznie". Akcja rozgrywa się w steampunkowej Warszawie, a główny wątek to poszukiwania demona, który materializuje się z dźwięku...
Miałam niemały problem z przeczytaniem tytułu. To dopiero wierzchołek góry lodowej, bo już po kilku stronach natknęłam się na pisarkę, Lucynę Ćwierczakiewiczową...
Postęp: 94% (wiem, już tak niedużo zostało, ale po prostu nie miałam siły, by dzisiaj dokończyć)
Co Wy czytacie? Mieliście do czynienia z Aposiopesis i uroczą junkierką Henriettą?
Zachęcam do głosowania w rankingu na to, co powinnam przeczytać jako kolejne (i zrecenzować, stąd gdzieniegdzie dopisek "re-read" przy tytule).