Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Czytadła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Czytadła. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2022

Dni Japonii: Matsuri - wrażenia z wydarzenia

Choć kończąc naukę w liceum rozważałam podjęcie studiów japonistycznych, ostatecznie się na nie nie zdecydowałam. Trafiłam na kierunek zdecydowanie bardziej ścisły, jednak Japonia, jej kultura czy literatura przez cały czas były dla mnie istotne. Kilka lat temu dołączyło do tego zainteresowanie Koreą Południową, nowa pasja nie przyćmiła jednak fascynacji Krajem Wschodzącego Słońca.

Kiedy zostałam zaproszona na festiwal Dni Japonii: Matsuri organzowany przez Koło Naukowe Japonistów UJ Kappa, nie mogłam odmówić! Impreza miała miejsce w miniony weekend, 22-23 października, i pomyślałam, że chętnie podzielę się garścią wrażeń - nie tylko z perspektywy uczestnika, ale także prelegenta :)

piątek, 9 października 2015

Czytaj PL! - darmowe ebooki w kilku miastach Polski

Witajcie!
Dziś nieco informacyjnie - może nawet propagandowo - ale chcę Was poinformować o fajnej akcji, jaka została zorganizowana w październiku. Chodzi mi o Czytaj PL! Nie odchodźcie od komputerów, czytajcie dalej :)
Ogólnie chodzi o to: od 1 do 31 października na ulicach niektórych polskich miast - Krakowa, Gdańska, Katowic, Poznania i Warszawy - pojawiły się wirtualne wypożyczalnie książek. Aby z nich korzystać, potrzebna Wam będzie aplikacja CzytajPL!, którą za darmo możecie pobrać z AppStore czy Google Play. Następnie musicie zlokalizować plakat z dostępnymi książkami oraz kodami QR i zeskanować jeden (tak, niestety tylko jeden!) z nich. W odnalezieniu skarbu - czy też plakatów - pomoże Wam strona jakdojade.pl Co ważne, książka będzie dostępna jedynie przez październik, macie więc ograniczoną ilość czasu na jej przeczytanie.

A jakie książki możecie wypożyczyć? Na to najlepiej odpowie poniższy plakacik (żeby było wyraźniej, możecie kliknąć w grafikę).

W akcję włączyły się wydawnictwa Czwarta Strona, Dom Wydawniczy PWN, Insignis Media, Karakter, Od deski do deski, Stara Szkoła, Wielka Litera, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Otwarte, Znak, Znak Emoticon oraz Znak Literanova.

Ja na pewno niebawem przejdę się po Krakowie, szukając punktów dostępowych. Was zachęcam do tego samego. Bo warto czytać. (Zwłaszcza za darmo ;) )

poniedziałek, 1 czerwca 2015

TOP 5 dziecięcych bohaterów książkowych

Witam, witam!
Już od dawna nie odzywałam się do Was w poniedziałki, a że ten konkretny poniedziałek jest dniem szczególnym... wpis musiał się pojawić.

Z okazji Dnia Dziecka wszystkim dzieciom - tym mniejszym i większym - życzę wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, zdrowia, pieniędzy, samych fajnych książek, tylko dobrych chwil... i wszystkiego, co tylko chcecie.

Z okazji 1 czerwca przygotowałam dla Was ranking moich ulubionych bohaterów dziecięcych. (Okrutnie żałuję, że nie zdążyłam przygotować czegoś takiego z okazji Dnia Matki...) Uprzedzając pytania, jako dzieci traktuję bohaterów poniżej 15. roku życia.
Zaczynajmy!

Na pierwszy ogień niech pójdą wyróżnienia specjalne. Są to dwa dodatkowe miejsca, które postanowiłam przyznać dzieciom, których dorastanie przyszło mi oglądać najdłużej. Z tegoż powodu są mi wyjątkowo bliskie i po prostu muszą zostać wspomniane. Są to:

Ania Shirley (l. 11) z serii Ania z Zielonego Wzgórza - Lucy Maud Montgomery
    Jestem pewna, że nieraz wspominałam, iż uwielbiam książki pani Montgomery. Początkowo nie przepadałam za rudą, pyskatą dziewczynką z warkoczykami. Z czasem okazało się, że "agresja" to tylko zasłona dymna, pod którą Ania skrywała wrażliwe wnętrze. Lektura dalszych przygód rudowłosej sierotki ukazała niesamowitą zmianę w jej charakterze i dała mi nadzieję, że i ja - ze swojego dziecięcego nieogranięcia - wyrosnę na kobietę "wartościową".

Hermiona Granger (l. 11) z serii Harry Potter - J.K. Rowling
    Nastoletniej czarownicy, przyjaciółki słynnego czarodzieja w okrągłych okularach, chyba nikomu przedstawiać nie muszę. Od samego początku niejako się z nią utożsamiałam - obydwie lubiłyśmy się uczyć, czytać książki, spędzać czas w bibliotece i błyszczeć wiedzą. Podobnie jak Ania, także Hermiona stała się dla mnie swego rodzaju autorytetem: pozostawała w cieniu Harry'ego, ale wiernie go wspierała; dużo czytała i sporo się uczyła, ale potrafiła wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce; dzielnie zniosła prześladowania związane ze swoją innością, choć nieraz miała naprawdę pod górkę. No i w filmach gra ją Emma Watson ;)

Okej, wyróżnienia przyznane, przejdźmy zatem do Wspaniałej Piątki.

5. Ciri (wł. Cirilla Fiona Elen Riannon, l. ~8) z Sagi o Wiedźminie - Andrzej Sapkowski
    Białowłosa dziewczynka, sierota, królewna Cintry i wnuczka wpływowej władczyni. Mimo swojego królewskie pochodzenia bierze udział w morderczych treningach, by zabijać potwory i być taka jak Geralt (tytułowy Wiedźmin). Stawia miecz i walkę ponad jedwabne suknie i wygodne życie. Gdy czytałam o jej przygodach, zachwycałam się jej odwagą, determinacją, uporem czy sprytem. Teraz wprawdzie niewiele pamiętam z siedmiotomowej sagi pióra pana Sapkowskiego, ale postać Cirilli wciąż żywo widnieje w moich wspomnieniach. Co dość istotne, Ciri nie jest główną bohaterką Sagi o Wiedźminie - pozostaje postacią ważną, ale jednak drugoplanową.

4. Rue (l. 12) z Igrzysk Śmierci - Suzanne Collins
    Dwunastoletniej uczestniczki Igrzysk nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu! Niesamowicie ubolewałam nad losem, jaki spotkał to urocze dziecko. Odważna i zaradna dziewczynka zawładnęła moim sercem, choć nie miałam okazji zbyt dobrze jej poznać. Rue ma przede mną mnóstwo tajemnic (choćby co zrobiła, że zdobyła aż tyle punktów po teście umiejętności?) i żałuję, że ich już nie rozwiążę.

3. Jon Snow (l. 14) z Pieśni Lodu i Ognia - George R.R. Martin
    Odważny i zaradny bękart Eddarda Starka. Gdyby nie to, że "nic nie wie" (i w serialu ma minę wiecznego cierpiętnika z wiecznie otwartymi ustami... sorry, Kit Harrington nie podoba mi się w tej roli), mógłby znaleźć się w tym rankingu wyżej. W Winterfell nie miał łatwego życia, gdyż Catelyn Stark go nienawidziła. Gdy wyruszył na Mur, trafił jakby z deszczu pod rynnę, znalazł się wśród degeneratów, ale udało mu się zdobyć tam przyjaciół. Wokół jego osoby narosło wiele legend; głównie dlatego, że chyba nikt z żyjących bohaterów sagi nie zna tożsamości matki Jona.
    Nie mam pojęcia, jak potoczyły się jego dalsze losy (nie czytałam Uczty dla wron, czyli czwartego tomu sagi i nie oglądałam serialu, w którym Jon jest notabene dużo starszy), ale mam nadzieję, że Jon się trzyma. Tak jak Sam, który już kilka razy wywinął się z objęć śmierci... do tej pory nie wiem jakim cudem :P

2. Arya Stark (l. 9) z Pieśni Lodu i Ognia - George R.R. Martin
    Waleczna, najmłodsza latorośl z rodu Starków. Podobnie jak w przypadku Jona, nie znam jej losów ponad to, czego dowiedziałam się z pierwszych trzech tomów, ale wierzę, że ona także przeżyje do końca. Mała zwinna "Łasica" miałaby ogromne szanse - przynajmniej w moim odczuciu - na zdobycie korony, gdyby tylko obrała sobie to za cel. Aryę lubię zdecydowanie najbardziej spośród dzieciaków z Winterfell. Imponuje mi jej odwaga. Gdyby żyła w nieco innych realiach, mogłaby być idealną Walkirią czy Amazonką (ewentualnie panią generał czy od biedy feministką). Mocno trzymam za nią kciuki :)

No i miejsce pierwsze. Zanim zobaczycie, kogo wybrałam, spróbujcie zgadnąć.

Macie już swojego typa? Zobaczmy zatem, kto znalazł się na zaszczytnym pierwszym miejscu TOP 5 dziecięcych bohaterów książkowych....


1. Edilio Escobar (l. 13/14) z GONE: Zniknęli - Michael Grant
    Oczywiście boski Edilio. Pochodzący z Hondurasu ubogi chłopak, przed nadejściem ETAPu nieposiadający szerokiego grona przyjaciół. Im dalej w serię, tym bardziej imponował mi swoim opanowaniem, silną wolą, siłą przebicia, a także umiejętnościami przywódczymi i organizacyjnymi. Uważam Edilia za jeden z filarów dzieciaków z ETAPu - to do niego można było się zwrócić, gdy nikt inny nie potrafił udzielić pomocy. Samotnie może niewiele by zdziałał, ale bez niego - lub kogoś porównywalnego do niego - życie w odizolowanej od świata zewnętrznego strefie byłoby znacznie gorsze. Edilio w moich oczach ma tylko jedną sporą wadę (i nie są to wybuchowość ani niecierpliwość - w moim odczuciu te cechy się go nie tyczą), którą zachowam jednak w tajemnicy - jeśli przeczytacie / przeczytaliście GONE: Zniknęli, na pewno będziecie wiedzieć, o czym mówię.
    Stety niestety, seria GONE nie doczekała się jeszcze filmowej ani serialowej adaptacji. Więc nie mogę wrzucić żadnego "zdjęcia" Edilia. Ale mogę pokazać Wam, kogo widziałabym w tej roli (szkoda tylko, że Diego Luna ma już.... hmmm... 35 lat... i jakoś nie widzę go w roli trzynastolatka :c Chociaż...)



Uff, to już koniec rankingu!
Podczas przygotowań do tego wpisu uświadomiłam sobie, jak niewiele postaci dziecięcych przewija się w czytanych przeze mnie książkach. W większości czytam o licealistach (albo, konkretniej, licealistkach) tudzież młodzieży w tym przedziale wiekowym lub osobach dorosłych. Autorom jest dzięki temu dużo łatwiej: przynajmniej nie przypisują dzieciom przesadnie dojrzałych kwestii dialogowych czy ról społecznych (jak w Pieśni Lodu i Ognia).
Ze względu na słabość mojej pamięci, nie brałam pod uwagę lektur z okresu szkoły podstawowej (i po trosze gimnazjalnej), w których faktycznie to dzieci były głównymi bohaterami i odgrywały pierwsze skrzypce. Ciężko mi przywołać treść większości lektur, co dopiero występujące tam postaci. Spróbujmy... Tosia z Plastusiowego pamiętnika, Nemeczek i Borys z Chłopców z Placu Broni, Adaś Jagódka (czy Niezgódka?!) z Akademii Pana Kleksa... Taa, pamięć ludzka bywa ulotna.


Oczywiście ranking jest sprawą całkowicie subiektywną. Więc przy jego okazji pytam:
Jaka jest Wasza ulubiona dziecięca postać w literaturze?
Dobrego tygodnia!

poniedziałek, 16 lutego 2015

Liebster Blog Award

Witajcie :)
Końcem zeszłego tygodnia otrzymałam (kolejną, choć oddaloną w czasie względem poprzednich) nominację do Liebster Blog Award, tym razem od Ewy z http://worldofbookss.blog.pl/ Zadała pytania ciekawe, o czym przekonacie się, czytając ciąg dalszy tego posta. Zapraszam!

1. Jaki jest twój ulubiony gatunek literacki?
Zdecydowanie najbardziej przepadam za fantasy, ale jakimś cudem najczęściej sięgam po YA. Podejrzana sprawa, bo w tym drugim gatunku dostrzegam coraz więcej słabostek i schematów :P

2. Z jaką baśnią kojarzy ci się dzieciństwo?
Z Kotem w butach. Tym Perraulta, ale też animowanym - bodajże japońskim - z kotem Gusteau.

3. Jaki jest ostatni film, jaki był przez ciebie obejrzany?
Jeśli chodzi o "nowość" - to Hobbit: Bitwa pięciu armii. Jeśli natomiast wziąć pod uwagę "re-watch", to Ogniem i mieczem.

4. Gdy ktoś mówi „książka”, o której pozycji myślisz?
Nie mam tak konkretnych skojarzeń ze słowem "książka". Najprędzej kojarzę je z moją biblioteczką, Empikiem, Matrasem, miejską biblioteką...  ogólnie mówiąc, miejscem, gdzie książki można znaleźć.

5. Dlaczego zacząłeś/ zaczęłaś czytać?
Chyba przez Mamę, która lubiła kolekcjonować książki (teraz to ja przejęłam pałeczkę głównego kolekcjonera w domu). Oraz przez Dziadka, który bez okularów "czytywał" mi bajki, a ja - ponieważ znałam je na pamięć - nieustannie go poprawiałam. Poza tym, co porabiałabym przez całe dnie, gdyby nie książki? Kwejk kiedyś się kończy, a w telewizji nie zawsze jest coś ciekawego.

6. Piosenka, którą możesz słuchać 24/7?
Tango Roxanne z filmu Moulin Rouge.


7. Myślałeś/ myślałaś kiedyś nad napisaniem książki? Jakiej?
Myślałam, nie raz i nie dwa, mniej więcej od dziesiątego roku życia. Kilka razy zaczynałam najróżniejszego rodzaju opowieści - inspirowane filmami (np. Małymi agentami), anime (np. Naruto), ale też oryginalne. Fantastyczne, young adult, romanse... Póki co, żadnej nie skończyłam i raczej nie skończę, tylko zacznę pisać kolejną (mam pomysły na dystopię i historię o wampirach). Albo poprzestanę na czytaniu i recenzowaniu xD

8. Wierzysz w magię i znaczenie liczb?
W znaczenie liczb nigdy nie wierzyłam, a w magię przestałam wierzyć mniej więcej w połowie sagi o Harrym Potterze (czyli miałam jakieś 14 lat).

9. Książka, która leży najbliżej ciebie?
Obecnie czytane Ogniem i mieczem.

10. Wierzysz w duchy?
Chciałabym kategorycznie odpowiedzieć nie, ale Dziadek naopowiadał mi w dzieciństwie kilka historii o duchach, które (według niego) wydarzyły się naprawdę. I choć racjonalny umysł (a także kreskówki o Scoobym Doo) podpowiada bardziej zdecydowaną odpowiedź, muszę zdecydować się na "raczej nie".

11. A wierzysz w przeznaczenie?
Wolę wierzyć w ludzi i moc dokonywanych przez nich wyborów. Wolę myśleć, że mam stuprocentową kontrolę nad swoim życiem, a nie przejmować się tym, że ktoś kiedyś przepisał mi, na przykład, obrane przeze mnie studia czy zainteresowania.

Dziękuję za nominację, ale jako że nie jestem skłonna do rozprzestrzeniania łańcuszków, nikogo nie nominują, pytań także nie wymyślam.
Do zobaczenia w środę :)

piątek, 2 stycznia 2015

Rok 2014 - podsumowanie

Witajcie!
Tę noworoczno-sylwestrową notkę miałam zamiar publikować w środę, ale stwierdziłam, że wybiorę na nią "nierecenzyjny" dzień.
Na samym początku:

Wszystkim Czytelnikom i Fanom Moich Czytadeł życzę spełnienia najskrytszych marzeń, realizacji wszelkich noworocznych postanowień (o ile takowe macie), zdrowia oraz mnóstwa czasu na czytanie (oby jak najlepszych) książek
Teraz przejdźmy do podsumowania. Nie robiłam podsumowań miesięcznych - bo i po co? - ale na roczne postanowiłam się pokusić. Zatem: w roku 2014 przeczytałam 56 (i trzy połówki *) książek, co daje ponad 23 260 stron (wg Goodreads, przeczytane pozycji liczyły sobie 23 264 stronice). A także, jakby na to nie patrzyć, ponad jedną książkę na tydzień.
Wprawdzie nie jest to mój rekord (najwięcej przeczytałam - wg Goodread - w roku 2011: 98 książek i ponad 32 tysiące stron :o !), ale to było jeszcze liceum, koniec drugiej klasy i początek maturalnej.
* Skąd połówki? W ubiegłym (już) roku zaczęłam tłumaczyć I hunt killers, pierwszy tom serii o Jasperze Dent pióra Barry'ego Lygi, i jednak nie udało mi się go ukończyć (tłumacząc też czytam, więc...). W poniedziałek przed sylwestrem zaczęłam także lekturę Love, Rosie Cecylii Ahern, ale ta książka jako pierwsza trafiła na półkę książek ukończonych w 2015 roku. Dodatkowo zaczęłam zapoznawać się ze Światem Lodu i Ognia, czyli pięknie wydanym woluminem rozszerzającym uniwersum wykreowane przez George'a R.R. Martina.

Cieszy mnie to, iż w 2014 przetłumaczyłam pięć książek: The Madman's Daughter oraz Her Dark Curiosity Megan Shepherd, The Ring of Solomon Jonathana Stroud, Rage Jackie Morse Kessler, a ostatnio Sanchez: A Christmas Carol Anonima. Satysfakcja z poszerzania słownictwa, dostarczania Polakom ciekawych historii... tego nie można opisać słowami :)

W 2014 roku niejako reaktywowałam Moje Czytadła - może od tego powinnam zacząć to podsumowanie. Opublikowałam 125 postów - całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że pierwsze pięć miesięcy tego roku (więc 41,6% roku) to ledwie 28 wpisów (około 22% wszystkich wpisów). Tym samym a.d. 2014 został rokiem z największą ilością postów opublikowanych na Moich Czytadłach :D Nie spodziewałabym się, biorąc pod uwagę studia na dwóch kierunkach oraz wakacyjną pracę!

W roku 2014 rozpoczęłam na blogu aż trzy cykle! Najpierw pojawiło się Obecnie się czyta, w którym informuję Was o swoich czytelniczych postępach, jednocześnie dając do zrozumienia, jakich recenzji możecie spodziewać się w najbliższym czasie. Niedługo później zapoczątkowałam Gdzie ta polska wersja?, w którym przypominam Wam o kontynuacjach serii, których w Polsce nie widzimy, a często chcielibyśmy zobaczyć. W okolicach wakacji zaczęłam 30 Day Book Challenge, który realizuję co dwa tygodnie, na przemian z Gdzie ta polska wersja? Dwukrotnie opublikowałam też Książkowe rozważania, jedne dotyczące walentynek, drugie Dnia Ojca.

Nie rozpoczęłam żadnej współpracy z wydawnictwem, choć utrzymuję kontakt z Wydawnictwem Rebis oraz Instytutem Wydawniczym Erica, kilkakrotnie otrzymałam też pojedyncze egzemplarze za pośrednictwem Business & Culture. Miałam niezapomnianą okazję spotkać się z panią Lauren Beukes, kiedy ta przebywała w Polsce w marcu, wybrałam się także na Polcon do Bielska-Białej.


Na rok 2015 zaplanowałam sobie udział w Książkowym wyzwaniu 2015. Już czuję, że będę miała problemy z realizacją niektórych punktów (np. bez ludzi czy zaczęłam kiedyś czytać, ale nie skończyłam - bo raczej kończę książki :P), ale postaram się. Że nie wspomnę, że muszę dowiedzieć się, co oznacza słowo "epistolarna"... Dobra, już wiem - o myślę, że to wyzwanie zrealizowałam, kończąc w tym roku Love, Rosie :D Co drugi głupi ma szczęście!
Rok 2015 upłynie mi także pod znakiem niekupowania książek. Ostatnio stwierdziłam, że mam tyle nieprzeczytanych pozycji, że muszę się w końcu z nimi uporać. Przeczuwam jednak, iż realizacja tego założenia będzie trudna, bo już w marcu mam imieniny i Mama pewnie postanowi mi coś kupić. Do tego mieszkam blisko taniej księgarni... los codziennie wystawia mnie na próbę ;)

Jeszcze raz, wszystkiego najlepszego w roku 2015! Do usłyszenia w niedzielę :)

piątek, 7 listopada 2014

Garstka czytadłowych informacji

Witajcie Drodzy Czytelnicy i Zwiedzający!

Rzuciłam okiem na ranking po prawej i stwierdziłam, że naprawdę szybciutko zachodzą tam zmiany :) Jeszcze niedawno na pierwszym miejscu była Łza, nieco później Próby ognia, a dziś widzę już Zieleń szmaragdu. Bardo cieszę się z Waszej aktywności, ale okazuje się, że mam pewne problemy z trzymaniem się listy... Głównie dlatego, że przez większość tygodnia siedzę w Krakowie, gdzie studiuję, i nie mam swobodnego dostępu do swojej domowej biblioteczki. Staram się realizować Wasze żądania, ale sami rozumiecie (rozumiecie?).
W długi weekend listopadowy dodam do listy kolejne książki - głównie skutki szaleństwa na krakowskich Targach Książki - więc... zachowajcie czujność.

W środę miała premierę kolejna książka Carli Montero. Jej Szmaragdowa tablica podbiła listy bestsellerów (nie czytałam - żałuję), za to Wiedeńską grę mogę osobiście polecić :) Dziś zachęcam Was do lektury Złotej skóry, która ma do zaoferowania znacznie więcej niż piękną okładkę.


Wiedeń 1904 rok. Społecznością stolicy cesarstwa wstrząsa seria bestialskich morderstw. Ofiarami są modelki, młode, piękne kobiety o wątpliwej reputacji, skupione wokół kochanki i muzy jednego z najbardziej znanych malarzy tamtych czasów: pięknej i enigmatycznej Inés. I choć Montero nie wymienia nazwiska konkretnego malarza, jego charakter i usposobienie wskazują na postać Gustava Klimta.
Wyznaczony do przeprowadzenia śledztwa detektyw Karl Sehlackman wkracza w świat luksusu i wiedeńskiej secesji oraz w najniższe sfery upadającego imperium. Rozwiązanie najmroczniejszej zagadki w jego policyjnej karierze jest trudniejsze, niż przypuszczał. Głównymi podejrzanymi są bowiem: jego  przyjaciel, książę Hugo von Ebenthal, i kobieta, w której zakochał się bez pamięci…

I wreszcie, przypominam o rozdawajce. Możecie zdobyć Swobodną S.C. Stephens. Lektura idealna na długie jesienne wieczory :) Aby przejść do odpowiedniego wpisu, kliknijcie w obrazek poniżej.
http://moje-czytadla.blogspot.com/2014/11/listopadowy-konkursik.html

Miłego weekendu życzę, do zobaczenia w niedzielę ;)

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Niedzielne nabytki

Wczoraj udałam się na coniedzielną wizytę w centrum handlowym i, wstąpiwszy do Empiku, wyszłam stamtąd z trzema nowymi książeczkami :)
Taa, żadnych ekstra nowości czy super popularnych tytułów, ale jestem z nich zadowolona, ponieważ
a) miały trzydziestoprocentową zniżkę (dzięki czemu zapłaciłam tyle co za dwie),
 b) dwie z nich chciałam od dawna przeczytać.
Przejdźmy zatem do analizy:

Assassin's Creed: Renesans - Oliver Bowden
Młody szlachcic, zdradzony przez panujące rody Italii, wyrusza w poszukiwaniu zemsty. Aby stawić czoła spiskowcom i przywrócić rodzinie honor, będzie musiał poznać sztukę zabijania. W swojej misji Ezio skorzysta z pomocy światłych umysłów, takich jak Leonardo da Vinci czy Niccolo Machivelli, świadom, że jego przeżycie zależy od nabytych umiejętności. Dla swoich sprzymierzeńców stanie się siłą przemian, bojownikiem o wolność i sprawiedliwość. Dla wrogów będzie śmiertelnym zagrożeniem, siejącym postrach wśród tyranów, którzy ciemiężą lud Italii. [okładka, Insignis 2010]
Nie, nie grałam w Assassin's Creed, ale Kuzynka zachwalała dzieło Ubisoftu. Nie jestem typem gracza, więc dzieje Ezio poznam z książki.

Niewidzialna korona - Elżbieta Cherezińska
Po dwustu latach Przemysł II odzyskuje koronę. Na Królestwo jednak pada cień. Król zostaje brutalnie zamordowany. Granice przekraczają margrabiowie brandenburscy. Wojownicy starych bogów ostrzą groty strzał. Od północy na kraj patrzą żelaźni bracia, kierując ostrza miedzy w chrześcijan. W Królestwie narasta przerażenie i zamęt. Nad pustym tronem złowieszczo kołują herbowe bestie, a jedyny obrońca zamordowanego władcy tkwi w lochu. Nachodzi wojna, z której nikt nie wyjdzie z honorem. Nie ma świętości nawet wśród duchownych. Ktoś jednak czuwa nad rozbitym krajem. [okładka, Zysk i S-ka 2014]
Tę książkę kupiłam ze względu na zachęcający opis na okładce. Zagustowałam w powieściach sensacyjno-historycznych, a niecałe 40 złotych (minus 30% rabatu dające około 28 złotych) to naprawdę niewiele za 760 stron czytania.

Łza - Lauren Kate
"Nigdy, przenigdy nie płacz" - tego mama nauczyła Eurekę. Ale teraz matka nie żyje, za to dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera - wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopaka, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eurekę, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie... i prawie doprowadza ją do łez. Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki - od kiedy jej matka zginęła w niewyjaśnionym wypadku, dziewczyna również pragnie umrzeć. Niewiele jej w życiu pozostało, jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemniczy kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie. Opisuje niepokojącą historię dziewczyny o złamanym sercu, której łzy zatopiły cały kontynent. Eureka wkrótce odkryje, że starożytna opowieść nie jest czystą fantazją i Ander może mówić prawdę, a w jej życiu kryją się mroczniejsze tajemnice, niż się kiedykolwiek spodziewała... [okładka, Galeria Książki 2013]
Chciałam to przeczytać, jeszcze zanim pojawiło się w Polsce. Wprawdzie opis zwiastuje raczej kolejnego młodzieżowego schaboszczaka, ale okładka jest cudna i nie mogę się na nią napatrzyć.

Oczywiście wszystkie te pozycje już lecą na listę po prawej stronie. Jeśli chcecie przeczytać moje opinie, głosujcie :)

PS. Wydawnictwo Galeria Książki poinformowało na swoim Facebooku, że jeszcze w tym roku będziemy mogli przeczytać kontynuację Dawcy Lois Lowry, czyli Skrawki błękitu, o których pisałam w tym odcinku Gdzie ta polska wersja? Wydawnictwo planuje także wznowienie samego Dawcy - już 20 sierpnia będziecie mogli wyglądać go na półkach :) Ile robi premiera ekranizacji...?

niedziela, 27 lipca 2014

Miłosne podchody nastolatków

Wczoraj miałam okazję przeczytać dwa Ważne Momenty w dwóch różnych powieściach młodzieżowych, których akcja rozgrywa się w czasach, gdy dorożki były na porządku dziennym, a o komputerach nawet nie myślano.

Głównymi bohaterkami są nastolatki.

Obydwie książki to drugie tomy trylogii.

Nie będę nikogo trzymać w niepewności. Chodzi o Mechanicznego księcia Cassandry Clare oraz Her dark curiosity Megan Shapherd (sequel niewydanego w Polsce Madman's Daughter).

Oczywiście żadnej z nich nie skończyłam jeszcze, jestem mniej więcej w połowie i... cóż... dostrzegam bardzo istotną różnicę.

Przeanalizujcie, co dzieje się w książkach młodzieżowych, gdy główna bohaterka zaczyna namiętnie całować się z chłopakiem (niekoniecznie tym, w którym się na zabój zakochała).
Wprowadźcie się w nastrój...

Dobra, znacie odpowiedź na wcześniejsze pytanie?

Najpierw się całują, potem znajdują jakąś płaską powierzchnię (ewentualnie bardziej odosobnione miejsce), zaczynają się rozbierać, po czym (najczęściej) ON mówi, że to było złe, nie powinno było się wydarzyć i więcej się nie powtórzy. Cały nastrój diabli biorą, a ja zawsze łomoczę wtedy głową w książkę (niszcząc ją i mówiąc sobie dokładnie to, co ON powiedział przed chwilą).
Ale wczoraj - w godzinach późnowieczornych, gdy tłumaczyłam podobną scenę - wydarzyło się coś niespotykanego. ON się nie odsunął! Jeszcze bardziej zaczynam cenić Megan Shepherd :D

środa, 9 lipca 2014

Classmate Book Tag

Przed chwilą miałam okazję natknąć się na fajny książkowy tag pomysłu Kobry (http://secret-books.blogspot.com/). Jest to mianowicie Classmate Book Tag. Po szczegóły odsyłam do odpowiedniego filmiku >>TUTAJ<<.

Do tagu wybrałam książki, które względnie ostatnio czytałam, czyli: Eon. Powrót Lustrzanego Smoka Alison Goodman, Łotr Trudi Canavan, Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet Stieg Larsson, Aposiopesis Andrzej W. Sawicki oraz Infekcja Graham Masterton.

książka 1: Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet
1. Kujon - Mikael Blomkvist
Wybór zaskakująco trafny i nietrudny do uzasadnienia (choć nie wybierałam, obiecuję!). Mikael to uparty dziennikarz, reporter gospodarczy, który musi posiadać rozległą wiedzę na tematy związane z opracowywanymi materiałami. Jest bystry i spostrzegawczy, zawsze przygotowany.
2. Sportowiec - Martin Vanger
Pomińmy fakt, że Martin jest zdecydowanie za stary, by zasiąść w szkolnej ławie (Mikael zresztą też). Ten pan wydaje mi się dokładnym przeciwieństwem sportowca: dość przysadzisty finansista, raczej milczący. Może w przeszłości był... nie, jakoś tego nie widzę. Nawet nie byłby w stanie udawać.

książka 2: Infekcja
3. Przewodniczący klasy - Rick
Nie pamiętam jego nazwiska. Rick potrafi kombinować i jest zaradny, zajmuje się przydatnymi dla społeczeństwa rzeczami - tępieniem pluskiew. Opiekuje się dwoma psami, swoją cycatą dziewczyną i jej równie biuściastą siostrą. Może nie jest ideałem, ale poświęca się dla przyjaciół aż do samego końca.
4. Głupia plastikowa blondyna - Anna
Kolejny epicki fail. Anna to wybitna pani epidemiolog, najlepsza w kraju. Owszem, ma figurę modelki, której niejedna "plastikowa" mogłaby pozazdrościć. Zdecydowanie nie przypisałabym jej takiej roli.

książka 3: Eon. Powrót Lustrzanego Smoka
5. Cicha myszka - Chart
Chwili namysłu potrzebowałam, by skojarzyć tego cichego, nieistotnego chłopaczka, na co dzień mieszkającego przy kuchennym piecu. Chart miał lotny umysł, ale ułomne ciało. Może ta ostatnia cecha nie jest typowa dla szarych myszek, ale te poprzednie - jak najbardziej.
6. Gaduła - lady Dela
Nie przypisałabym jej roli gaduły, raczej mentorki i pomocnicy. To kobieta potrafiąca dochować tajemnicy, nie tylko odnośnie swojej osoby. Na początku książki bez wahania przypisałabym jej taką łatkę, ale pozory mylą. Lady Dela to osoba towarzyska, wygadana, ale potrafiąca też zachować ciszę.

książka 4: Aposiopesis
7. Klaun - Ferdi
Ucieszyłam się, że ta "funkcja" przypadła właśnie na komediowe Aposiopesis, a tu taki niefart... Ferdi to dość brutalna postać, zdecydowanie nie komediowa, niebłaznująca. Z Ferdim nie ma żartów!
8. Plotkara - Danił Downar
Do plotkujących typów nie należy, on raczej plotek wysłuchuje. Danił wie dużo, bo ktoś mu to wszystko przekazał. Myślę, że w roli plotkarza dość dobrze by się sprawdził.

książka 5: Łotr
9. EMO - Tayend
Nie zgłaszam obiekcji. W poprzednich książkach Tayend był dość radosny, ale w Łotrze zaczyna się w sobie zamykać i przypominać takiego fantastyczno-średniowiecznego EMO. Idealny kandydat :)
10. Śpioch - Dorrien
Dorrien niemało śpi w Łotrze, choć to głównie zasługa utrat przytomności. Określiłabym go mianem flegmatyka, a stąd do śpiocha już niedaleko.

Zachęcam do propagowania tagu. Zmykam oglądać mecz :)

niedziela, 15 czerwca 2014

Gdzie ta polska wersja? #4


Snow White Sorrow - Cameron Jace
Co to jest? Całkiem ciekawy retelling bajki o Królewnie Śnieżce i to opowiadany z perspektywy nastolatka (anioła, ale jednak nastolatka). Chłopak potrafi zabijać nieśmiertelnych we śnie i zostaje wysłany, by pozbawić życia jego rówieśniczkę, wampirzycę zwaną Snow White Sorrow (co można przetłumaczyć jako Cierpiącą Śnieżkę). Pomijając absurd związany ze starzeniem się wampirów, które zapewne pojawi się w książce, może być to nie najgorsza propozycja dla fanów młodzieżówek paranormalnych.
Dlaczego? Nie oszukujmy się, tego typu historie mogą mieć wzięcie w Polsce. Zmierzchomania może już minęła, ale perspektywa zapoznania się z alternatywną wersją znanej baśni może okazać się pociągająca dla polskiego odbiorcy.
Szanse na wydanie? Umiarkowane. Jak każdej innej książki młodzieżowo-romansowo-paranormalnej.

Pomysł na książkę mi się podoba, ale hasło z okładki (Wszystkie potwory muszą umrzeć; poza tymi pięknymi) niezbyt. Co Wy o tym sądzicie?

niedziela, 1 czerwca 2014

Gdzie ta polska wersja? #3


Tha Madman's Daughter -Megan Shepherd
Co to jest? Debiut literacki Megan Shepherd. Opowieść o nastoletniej Juliet osadzona w gotyckich klimatach. Łączy typowe elementy powieści młodzieżowych (m.in. trójkąt miłosny, próby odnalezienie siebie w nowej rzeczywistości) z autentycznie przerażającym thrillerem.
Dlaczego? Książka miałaby szanse na znalezienie w Polsce wielu fanek i pewnie mniej licznych panów. Mnie przypadła do gustu mimo początkowego sceptycyzmu (romans? znowu?). Dodatkowym atutem mogą być odwołania do twórczości Szekspira oraz dość oczywiste nawiązanie (klimatyczne i tematyczne) do opowieści o doktorze Jekyll i panu Hyde.
Szanse na wydanie? Niewielkie. Na razie żadne polskie wydawnictwo nie zakupiło praw do tej książki (o całej trylogii nawet nie wspomnę). Doczytałam się jednak, że Paramount Pictures wykupiło prawa do ekranizacji, a wiadomo, że promocji książki nic nie robi tak dobrze jak film.

Jakiś czas temu recenzowałam Córkę szaleńca (klik). Chcielibyście zobaczyć ją w Polsce? Może z inną, bardzo zwracającą uwagę okładką?

niedziela, 23 lutego 2014

Gdzie ta polska wersja?, #1

Witam w nowym, (myślę) dwutygodniowym cyklu Gdzie ta polska wersja? Jakby sens nie był jasny - pisać będę o tym, co jeszcze się w Polsce oficjalnie nie ukazało, a moim zdaniem powinno, bo...

The Devil's Graveyard - Anonim
Co to jest? Kontynuacja (trzecia książka) cyklu Księga bez tytułu wydanego w Polsce przez Świat Książki. The Devil's Graveyard to w sumie spin-off, którego akcja ma miejsce gdzieś pomiędzy pierwszą i drugą książką.
Dlaczego? Zaznajomieni z wcześniejszymi tomami znają odpowiedź. Pozostałym odpowiem: to brutalna, ale wciągająca historia zabijaki zwanego Bourbon Kidem. Facet niczego się nie boi, ale ma też swoją łagodniejszą stronę. To jakby połączenie Blade: Wieczny łowca z Dr. Jekyll i pan Hyde, osadzone we współczesnej Ameryce. Seria ocieka sarkazmem i humorem (również tym najczarniejszym), pęka od niesamowitych zwrotów akcji.
Szanse na wydanie? Znikome. Świat Książki mocno ograniczył swoją wydawniczą działalność, rozliczne prośby i petycje czytelników nie spotkały się dotąd z pozytywnym odzewem.

Czy i Wy liczycie na ukazanie się tych książek w Polsce?
Macie książki, przy których zadajecie sobie pytanie: Gdzie ta polska wersja? 
Na kolejny odcinek zapraszam za dwa tygodnie :)