poniedziałek, 26 września 2022

"Cyberpunk: Edgerunners" Czytadła serialowo #5

Kilka lat temu, gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi Cyberpunka 2077, dałam się porwać hype'owi. Wprawdzie nie grałam, ale cały ten czas uważam koncept za niesamowicie interesujący. Nie mogłam więc odpuścić sobie seansu Cyberpunk: Edgerunners.

Siedemnastoletni David Martinez uczęszcza do prestiżowej prywatnej szkoły, choć jego matka - jedyna rodzina - ledwie wiąże koniec z końcem. Jego życie ulega drastycznej zmianie, gdy kobieta umiera, a on znajduje w mieszkaniu tajemniczy wszczep. Postanawia go na sobie zamontować. Zyskuje dzięki temu możliwość poruszania się z nadnaturalną prędkością, ale przede wszystkim zwraca na siebie uwagę wielu osób - i nie każdy ma wobec niego dobre zamiary.

poniedziałek, 19 września 2022

"Dłoń Króla Słońca" J.T. Greathouse

Wciągająca przygoda ambitnego, być może aż za bardzo, młodzieńca osadzona w ciekawym, inspirowanym Chinami, świecie.

Kiedy wszyscy chcą, żebyś był spełnieniem ich oczekiwań, tym czego pragniesz najmocniej jest odnalezienie swojej drogi i życie według własnych zasad.

Nazywam się Wen Olcha. Nazywam się też Głupi Kundel.

Ojciec szykował dla mnie przyszłość w elitarnym gronie Sieneńczyków służących cesarzowi. Babcia, która sama porzuciła wszystko i dołączyła do nayeńskiego ruchu oporu, przygotowywała mnie do walki z cesarskim imperium. Matka, ślepa na okrucieństwo, chciała tylko tego, co bezpieczne i wygodne.

Mogłem spełniać cudze marzenia, mogłem walczyć wraz z jednymi albo przyłączyć się do drugich. Mogłem patrzeć, jak ich wojna pochłania kolejne ofiary. Ale nie mogłem przestać marzyć o magii. Wolnej, przerażającej, fascynującej, dającej moc i potęgę.

Przez całe życie zmagałem się z ograniczeniami na ścieżkach, które zostały wybrane za mnie. Opór był jedyną drogą ku wolności.

Ta historia może skończyć się na tysiąc sposobów – ja mam za nic je wszystkie.

Piękna oprawa, choć zwraca uwagę, to nie wszystko. Pierwszy rzut oka na zamieszczony na okładce opis fabuły upewnił mnie w przekonaniu, że Dłoń Króla Słońca może być jedną z ciekawszych książkowych nowości tego roku. Zapowiadała się magiczna podróż, może nieco podobna do Wojny makowej - nie mogłam odmówić sobie tej lektury!

poniedziałek, 12 września 2022

"Zanim wystygnie kawa" Toshikazu Kawaguchi

Zbiór niedługich, lekkich i przyjemnie otulających opowieści, niewykorzystujący jednak pełni potencjału wymyślonego konceptu.

Mała kawiarnia w Tokio pozwala swoim gościom na podróż w czasie. Pod warunkiem, że wrócą, zanim wystygnie kawa.

Światowy bestseller. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy.

A gdyby móc cofnąć się w czasie? Gdyby choć na chwilę wrócić do przeszłości i spróbować coś wyjaśnić, czemuś zaradzić, spotkać się z kimś, może po raz ostatni…

W małej bocznej uliczce w Tokio ukryła się klimatyczna kawiarnia, która od ponad stu lat serwuje starannie parzoną kawę. Krążą pogłoski, że swoim klientom oferuje też wyjątkową możliwość podróży w czasie.

W „Zanim wystygnie kawa” spotykamy cztery osoby, z których każda ma nadzieję skorzystać z tej oferty. Ktoś chce się skonfrontować z dawną miłością, ktoś powrócić do czasów sprzed utraty pamięci, zobaczyć się z siostrą, spotkać córkę, której nigdy nie było okazji poznać.

Wszystko może się wydarzyć, ale pod wieloma warunkami. Najważniejszy: musisz wrócić, zanim wystygnie twoja kawa.

Sięgając po Zanim wystygnie kawa, znając w większości pozytywne opinie innych odbiorców, czekałam chyba na jakieś literackie objawienie. Pomysł na kawiarnię umożliwiającą podróże w czasie wydał mi się niesamowicie ciekawy, ale chyba to właśnie on pogrążył tę powieść w moich oczach. Dość szybko okazało się bowiem, że cofanie się w czasie to pretekst dla snucia zupełnie innych historii.

poniedziałek, 5 września 2022

"Cesarstwo piasku" Tasha Suri

Fantastyka młodzieżowa w pięknej oprawie graficznej. Szkoda, że treść niezbyt ciekawa.

Mehr jest półsierotą, nieślubną córką cesarskiego urzędnika. Jest cicha, na pozór pokorna i ma macochę, która robi co może, by zamienić jej życie w piekło. Ale, wbrew pozorom, to nie jest kolejna wersja baśni o Kopciuszku.

Bo Mehr ma też moc, którą odziedziczyła po wygnanej matce. W jej żyłach płynie pradawna magia, przekazywana z pokolenia na pokolenie od czasów, gdy bogowie stąpali po ziemi między ludźmi. I wcale nie jest pokorna.

Kiedy historia zatoczy koło a ludzka nienawiść sięgnie po krew Mehr, dziewczyna będzie musiała wykorzystać wszystkie swe zdolności, siłę woli i błyskotliwy umysł, by ratować swoje życie i przyszłość ukochanej, młodszej siostry.

W świecie, w którym cierpienie jest nieodłączną częścią życia, w którym nienawiść karmi ludzi niczym chleb a mówienie prawdy wiąże się z nieuchronnymi konsekwencjami, dziewczyna taka jak Mehr ma tylko dwie drogi: może wygrać albo umrzeć. Przy czym w drugim przypadku, nikt nie uroni po niej choćby jednej łzy.

Cesarstwo piasku zapowiadało się dobrze. Piękna oprawa zachęcała do zakupu, zarys fabularny także wydawał się obiecujący. Czytelnik trafia do fantastycznego, na pozór idealnego, świata. Obdarzona wyjątkowymi umiejętnościami Mehr wywodzi się z rasy tępionej na rozkaz cesarza. Opuszcza bezpieczne mury domu i wraz z Amunem, tajemniczym mistykiem, wyrusza w długą podróż przez pustynię, by trafić do świątyni, w której - być może - spotka swoje przeznaczenie.

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

"Odyseja kosmiczna 2001" Arthur C. Clarke

Emocjonująca podróż przez czas i przestrzeń w poszukiwaniu innych inteligentnych form życia.

Nie jest nam dane odgadnąć, jak wiele z tych potencjalnych rajów lub piekieł jest zamieszkanych i przez jakiego rodzaju istoty.

Najbliższy z nich znajduje się milion razy dalej niż Mars czy Wenus, które nadal stanowią odległe cele kolejnych pokoleń. Lecz przełamujemy bariery odległości i być może któregoś dnia spotkamy pośród gwiazd równych sobie, jeśli nie potężniejszych.

Ludzkość bardzo wolno zdaje sobie sprawę z tej możliwości, gdyż – jak sądzą niektórzy – nigdy nie stanie się ona rzeczywistością. Jednak coraz więcej ludzi zadaje pytanie: Dlaczego nie doszło jeszcze do takiego spotkania, skoro my sami już za chwilę podbijemy kosmos?

Dlaczego? Oto jedna z możliwych odpowiedzi na to bardzo rozsądne pytanie. Pamiętajcie jednak, proszę, że jest ona jedynie fikcją.

Prawda – jak to bywa – okaże się o wiele bardziej niezwykła.

Jeśli należycie do fanów science fiction, seans obrazu Stanleya Kubricka 2001: Odyseja kosmiczna macie już prawdopodobnie za sobą i opisana powyżej fabuła jest wam znana. Być może zastanawiacie się, co było pierwsze: książka czy film, oraz czy opowiedziana w nich historia jest identyczna. Jak możemy przeczytać w autorskiej przedmowie do recenzowanego wydania, prace nad obydwoma dziełami rozpoczęły się w tym samym momencie, a powieść początkowo miała stanowić scenariusz dla aktorskiej adaptacji. Fabuły ostatecznie nieco się od siebie różnią, film ukazał się kilka miesięcy wcześniej od książki. Nie zmienia to jednak faktu, że prace nad nimi rozpoczęły się w 1964 roku, a zakończyły w 1968. Mamy tu więc do czynienia z historią o eksploracji kosmosu oraz podróżach na Księżyc stworzoną jeszcze przed tym, jak Neil Armstrong postawił "mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości".