Choć nie mam już "-nastu" lat, zdarza mi się sięgać po powieści przeznaczone dla młodszych czytelników. Oczekuję po nich nie tylko dobrej, ciekawej historii, ale także promowania odpowiednich postaw. Do lektury Wojny bogów zachęciły mnie odwołania do kultury słowiańskiej oraz wątek podróży w czasie. Jak sprawdziła się ta powieść w przypadku wspomnianych przeze mnie kryteriów?
Bliźnięta, Weronika i Zbyszek, oraz ich przyrodni brat, Kacper, są na wycieczce szkolnej w Biskupinie. Wskutek pewnych wydarzeń cała trójka zostaje przeniesiona ponad tysiąc lat w przeszłość, do czasów, gdy na polskich ziemiach mieszkały liczne niezjednoczone plemiona. Każde z nastolatków ląduje w innym miejscu, w którym musi stawić czoła wyzwaniom wynikającym z różnic w poziomie technologicznym. Odkrywają, że Słowianie szykują się do wyzwania, którego celem jest wyłonienie mistrza - wojownika, który zmierzy się z wrogiem bogów i sprawcą wszelkiego zła, Czarnobogiem.