Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kelly Creagh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kelly Creagh. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2019

Nieplanowany book haul, czyli jak nie "nie kupować" książek

Od jakiegoś czasu staram się nie kupować nowych książek, uznając że;
a) mam całą masę nieprzeczytanych pozycji, które w końcu pasuje zdjąć z półek,
b) nie mam miejsca na kolejne książki,
c) staram się oszczędzać.

Nie zmieni to faktu, że księgarnie (stacjonarne) odwiedzam i zdarza mi się wyjść z upolowanymi "okazjami" oraz myślą, że "zaoszczędziłam". (Znacie ten dowcip o kobiecie, która chwali się mężowi, że zaoszczędziła, bo kupiła sobie dwie kolejne pary butów na promocji?).

Poniżej możecie zobaczyć pełny stos książek, które trafiły pod moje skrzydła w niedzielę 30 marca i poniedziałek 1 kwietnia.


niedziela, 9 listopada 2014

30 Day Book Challenge - dzień 9


Dzień 9 - Książka, o której myślałeś, że Ci się nie spodoba, ale ją pokochałeś
Witajcie :) Dziś po raz kolejny zagłębię się w najgłębsze otchłanie mojego umysłu, by przedstawić Wam książki, do których podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża... Ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ okazało się, iż je szczerze pokochałam!

Zacznę od największego pozytywnego zaskoczenia ostatnich miesięcy, czyli od Mechanicznej księżniczki Cassandry Clare. Po Mechanicznym księciu, ba - nawet po pierwszych kilkunastu stronach - byłam przekonana, że ta książka mi się nie spodoba; że będzie przewidywalna, ckliwa, patetyczna... Ogólnie - zła. Tymczasem oceniam ją naprawdę wysoko i uznaję za cudowne zwieńczenie trylogii.

Było o ostatnim tomie serii, więc może warto by napisać o jakichś pierwszych częściach. Często czytuję młodzieżówki i często psioczę, że schematyczne, że nudne, że pozbawione polotu... i dlatego muszę wymienić tu te tomy, które nie zawiodły moich oczekiwań:
- Mroczny anioł Eden Maguire - pozornie sztampa, ale przyjemnie napisana i zmieniająca się we wciągający dreszczowiec
- Nevermore: Kruk Kelly Creagh - czytając opis o cheerleaderce i emo miałam przed oczami kolejny młodzieżowy koszmarek, ale książka okazała się naprawdę dobra; niedawno kupiłam drugi tom i niecierpliwie wyczekuję ostatniego
- Cień nocy Andrei Cremer - wcześniej wilkołaki kojarzyły mi się tylko z Jacobem Blackiem, ale Calli udało się drastycznie zmienić moje poglądy - nawet dziewczyna może być samcem alfa ;)
- Drżenie Maggie Stiefvater - spodziewałam się romansu, ale seria o wilkach z Mercy Falls na pierwszym planie cały czas miała wilkołaki, a nie całuśne / rozbierane sceny
- Dziedzictwo mroku Bree Despain - kolejny utwór o wilkołakach (zaskakujące!)

Okej, to były książki "gatunkowe", które pokochałam mimo wstępnych obaw. Teraz czas na bardziej zaskakujący wybór, ponieważ przedstawię Wam lektury - tak, szkolne lektury - którym udało się zająć miejsce w moim sercu:
- Boska komedia Dante Alighieri - przeczytana przypadkiem lektura, bardzo sugestywna i przyjemna; co więcej, znajomość tego utworu bardzo pomogła mi zrozumieć Inferno Dana Browna
- Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa - rosyjska czarna komedia; chyba najlepsza z lektur, jakie miałam okazję przeczytać
- Chłopi Władysława Reymonta - niby mało się dzieje, utwór jest nudny i wyprany z emocji, ale przypadł mi do gustu.

http://moje-czytadla.blogspot.com/2014/11/listopadowy-konkursik.html
A moim najnowszym książkowym odkryciem spełniającym zadane w temacie kryterium jest Swobodna S.C. Stephens. Połączenie obyczajówki i romansu nieco mnie niepokoiło, ale książka okazała się... znacznie lepsza, niż mogłabym wyśnić. Bohaterowie są niemal moimi rówieśnikami, co jeszcze bardziej zwiększa moje przywiązanie do Swobodnej.

Jeśli chcesz zdobyć swój własny egzemplarz Swobodnej, zachęcam do wzięcia udziału w rozdawajce. Aby przejść do odpowiedniego postu, kliknij na obrazek-->
Czy zgodzilibyście się z moimi wyborami? Jakie książki pokochaliście, choć podchodziliście do nich sceptycznie?
Miłej niedzieli! 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Promocyjnie z Matrasa i Empiku

Te wakacje zapamiętam ze względu na ilość kupionych książek. Uwierzcie, już dawno się tak nie obłowiłam!
Dziś chcę pochwalić się tym, co kupiłam w zeszłym tygodniu w niedzielę (17 sierpnia), korzystając z promocji 3 za 2 w Empiku oraz 20-30procentowej obniżki cen w Matrasie.
W górnym rzędzie: Empik.
Pomijam fakt, że oczywiście znalazłam sobie pięć książek, które chciałabym kupić i musiałam podjąć trudną decyzję, co odłożyć.
Przez burze ognia (Przez burze ognia #1) - Veronica Rossi
Przez bezmiar nocy (Przez burze ognia #2) - Veronica Rossi
Nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności. Tak wielu Recenzentów się zachwyca tą serią! No i książki wyglądają przepięknie. Muszę jeszcze dokupić gdzieś ostatni tom :)
Rozpalone (Pretty Little Liars #12) - Sara Shepard
Gdyby nie to, że w sobotę przed zakupami robiłam porządek z książkami (czyt. przekładałam je po raz n-ty), pewnie nie kupiłabym tej książki. Bałabym się, że zdubluję to, co już posiadam (pół biedy, zawsze można odsprzedać albo wymienić), albo zrobię sobie "dziurę" w serii. Wszystko dlatego, że te książki są do siebie tak podobne... Mają tak podobne tytuły... Przyznajcie, że trzeba uważać.

W dolnym rzędzie: Matras.
Wizyta w Matrasie (Mama zaproponowała, żebyśmy wstąpiły, skoro już przechodzimy obok) zakończyła się kupnem trzech moich książek (choć przymierzałam się jeszcze do Niezgodnej i Zbuntowanej, ale w końcu je odłożyłam) i dwóch Mamy (których nie publikuję, bo raczej mijają się z moim gustem czytelniczym).
Żelazny cierń (Żelazny kodeks #1) - Caitlin Kittredge
Zachęcił mnie opis z tyłu oraz opinie, które kiedyś słyszałam o tej książce. Wprawdzie nie podoba mi się podobieństwo tytułów z serią Żelazny dwór Julie Kagawy, ale jestem w stanie wybaczyć - zarówno autorce, jak i polskiemu wydawcy.
Nevermore. Cienie (Nevermore #2) - Kelly Creagh
Kruk mi się podobał, więc musiałam zapolować na kontynuację. Wprawdzie po powrocie do domu prawie dostałam zawału, widząc identyczny z Krukiem grzbiet... Ale później sprawdziłam okładkę i uff... Kruk był biały!
Miecze buntowników (Królestwa Nashiry #2) - Licia Troisi
Wiem, co mówi się o książkach Licii Troisi. Że są naiwne, że mają głupie, nierealne bohaterki, że są przewidywalne. Ale ja czuję pewien sentyment do jej twórczości i kompletuję wszystkie serie. Zwłaszcza że drugi tom Królestw Nashiry ma naprawdę piękną okładkę :)

wtorek, 1 listopada 2011

"Kruk" - Kelly Creagh

Tytuł: Kruk (org. Nevermore)
Autor: Kelly Creagh
Seria: Nevermore, #1 (org. Nevermore)
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 9 listopada 2011 r. (premiera: sierpień 2010)
Ilość stron: 520 

Czytanie książek przed premierą to dla mnie prestiż, uznanie,  z czego można być dumnym i czym warto się chwalić. Z drugiej strony to niepewność, co Cię czeka - pozytywne zaskoczenie czy, przeciwnie, wielkie rozczarowanie?

Isobel Lanley jest szesnastoletnią, uzdolnioną i znaną na całą szkołę czirliderką. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko zwycięstwa w ważnym turnieju, choć czuje, że ten cel osiągnie bez problemu. Elementem brukającym ten idealny obraz okazuje się lekcja angielskiego i projekt realizowany w parach - w jej przypadku z prawdziwym dziwadłem, gotem Varenem. Twórczość poety z okresu romantyzmu, ponury współpracownik... nie tego chce nasza bohaterka! Do tego samo przebywanie z "dziwadłem" skazuje ją na odrzucenie, ostracyzm, utratę przyjaciół. Paradoksalnie, Isobel odnajduje w nim coś przyciągającego. I jednocześnie przerażającego... A zaczęło się tak niewinnie, od głupich wierszy Edgara Allana Poe.

Autorka wpadła na bardzo ciekawy pomysł, opierając fabułę na twórczości innego pisarza (ale nie uciekając się do plagiatu). Najbardziej znane utwory Edgara Poe (w tym wiersz Kruk, do którego odnosi się polski tytuł) to przykłady wczesnej fantastyki i horroru ze sporą domieszką turpizmu, naturalizmu, makabry. Brzmi intrygująco? Całkiem słusznie, ponieważ także pani Creagh nie ucieka od tych elementów. Pierwsze kilkanaście stron to rozgrzewka, mnie raczej nudziła: Isobel próbuje przebić się przez pancerz Varena, nawiązać choćby nikłą nić porozumienia. Dopiero po jakimś czasie autorka decyduje się na wprowadzenie prawdziwie emocjonujących momentów, które utrzymują czytelnika przy książce. Główna bohaterka zaczyna widzieć istoty, których nie dostrzegają inni. Słyszy więcej. Intensywniej odbiera niektóre bodźce. I coraz bardziej się boi - czyżby pod wpływem Varena też stawała się wariatką? Rozwinięcie wątku z niewidzianymi przez nikogo zjawami mocno szokuje (pozytywnie), a samo zakończenie satysfakcjonuje, pozostawiając jednak pewien niedosyt. Zachęca do sięgnięcia po kolejną część.

Mocno zawiodłam się na kreacji głównej bohaterki. Isobel jako szkolna gwiazdka ma słynnego chłopaka-sportowca, urodę i talent, wszyscy ją znają. A kiedy poznaje Varena, kiedy ma wreszcie okazję wykorzystać swoją niewyparzoną gębę (szkolne idolki raczej nie należą do pokornych), nie reaguje, daje sobą (i Varenem) pomiatać! Nie polubiłam jej, do samego końca nie byłam w stanie jej polubić czy współczuć. Trochę lepiej wypada młody got, którego przedstawia się jak typowe, zamknięte w sobie emo - nie dopuszcza do siebie nikogo, ale ma ku temu powód. Pozostali bohaterowie - rodzice głównej parki, ich znajomi (głównie byli przyjaciele Isobel), zjawy - to szeroka gama przemyślanych osobowości, których zachowania i motywy "trzymają się kupy". Co prawda nikogo szczególnie nie polubiłam, ale też nikt nie pozostał mi obojętny.

Na kreowanie nastroju grozy, który towarzyszy nam nieprzerwanie od pewnego momentu powieści, niebagatelny wpływ ma styl pisania. Wszystkie wydarzenia (z wyjątkiem prologu i epilogu) śledzimy w perspektywy narratora wszystkowiedzącego, ale cały czas towarzyszymy Isobel. Autorka stosuje dość tani chwyt polegający na nieujawnianiu tożsamości postaci, z którą dziewczyna ma do czynienia. Słyszy głos, odwraca się i z kimś rozmawia - dopiero po jakimś czasie zostaje wspomniane z kim. Początkowo trochę mnie to irytowało, ale doceniam starania pani Creagh - niełatwo wzbudzić w czytelniku dreszczyk emocji. Do tego dorzucę jeszcze sugestywne, plastyczne opisy makabrycznych widoków i bardzo ciekawie napisane sceny transformacji (w obłokach fioletowego dymu, żeby było fajniej :)) - uczta dla dobrej wyobraźni!

Nie spodobał mi się za to ogólny nieład, chaos panujący w stylu pisania. Niektóre sceny opisane są przesadnie drobiazgowo, inne na "łapu-capu", niektóre stwierdzenia powtarzają się. W lekturze przeszkadzają także częste wtrącenia w wypowiedziach postaci ("powiedział", "podrapał się", "skinął") - było ich moim zdaniem za dużo. Czytało mi się po prostu źle. I jeszcze uwaga tłumaczeniowa: zbyt często przewijało się słowo "podreptała"...

Kruk okazał się całkiem miłym zaskoczeniem. Początkowe rozczarowanie, nuda, wtórność (od czasu Zmierzchu właściwie wszędzie jest jakiś szkolny projekt, w którym sparowani zostają główni bohaterowie...) zostały później zrekompensowane sporą dawką horroru, elementów prawdziwie ciarkogennych. Zatem czy warto przeczytać? Myślę, że tak: Kruk nie jest kolejnym romansem dla młodzieży, a pasjonującą historią o dwójce diametralnie odmiennych młodych ludzi, których połączył sen. Piękna wizja, która zmieniła się w koszmar...
Ocena końcowa: 5/6
Polecam: miłośnikom historii z dreszczykiem.

Za przedpremierowy egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
 ++++++++
I jeszcze dwie sprawy organizacyjne. Najpierw wyniki ankiety. Oddano 28 głosów - ogromnie mnie cieszy taka ilość :)
Najwięcej z nich (39%) zebrała książka Bez skazy Sary Shepard, czyli pierwsza część Pretty Little Liars. Popieram, historia warta zachodu :)
Na drugim miejscu uplasowało się Ever Alyson Noel z wynikiem 22%. Cóż, mnie nie przypadło do gustu, ale Wam widać owszem.
A na trzecim miejscu aż dwie książki: Córka Laguny Michelle Lovric (sympatyczna, młodzieżowa książeczka) i Robokalipsa Daniela H. Wilsona (zupełnie inny klimat, całkiem realna i przerażająca wizja świata przyszłości... ale jak pięknie opisana!).
Jeszcze raz dziękuję za udział w ankiecie i zachęcam do kolejnych!

I jeszcze jedno. Po prostu muszę o tym napisać. Na blogu jednej z amerykańskich autorek (Beth Revis, w Polsce ma się ukazać jej powieść Across the Universe) pojawiła się okazja do wygrania świetnych książek. Jeśli znacie angielski i chcecie spróbować swoich sił w międzynarodowym konkursie, nie wahajcie się: