Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Megan Shepherd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Megan Shepherd. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

30 Day Book Challenge - dzień 27


Dzień 27 - Najbardziej zaskakujący zwrot akcji lub zakończenie
    Witajcie w kolejnym dniu książkowego wyzwania! Dziś fajny, teoretycznie lekki i przyjemny temat. Zacznijmy od najbardziej zaskakującego zakończenia, bo ten zwrot akcji... nad tym muszę trochę pomyśleć.




Wierna - Veronica Roth
Każdy, kto czytał (albo i nie - ja znam zakończenie już od dawna, a przecież końcem czerwca / początkiem lipca przeczytałam część drugą), wie, co mam na myśli. Reszta - nie psujcie sobie przyjemności z czytania tej serii i jak ognia wystrzegajcie się spoilerów.
Za najbardziej zaskakujący zwrot akcji uznaję:
- spośród ostatnio przeczytanych książek:
    pewien zgon z końcówki A Cold Legacy, trzeciego tomu trylogii The Madman's Daughter pióra Megan Shepherd. Oraz jego następstwa. Autorce udało się mnie zaskoczyć.
- spośród wszystkich książek:
    obydwa wesela z Nawałnicy mieczy, przemiana Jamiego Lannistera z Nawałnicy... oraz Uczty dla wron, śmierć Neda Starka z Gry o tron (sorki, jeśli tego nie czytaliście albo nie oglądaliście). Chyba mogłabym uogólnić do całej (przeczytanej przeze mnie) sagi Pieśń Lodu i Ognia George'a R.R. Martina.

Cóż, to tyle, jeśli chodzi o zaskakujące zwroty akcji i zakończenia.
A Was jakie zakończenia lub zwroty akcji zaskoczyły?
Miłej niedzieli!

poniedziałek, 15 września 2014

Day Book Challenge - dzień 5


Dzień 5 -Książka która czyni cię szczęśliwą
Witajcie! Wczoraj - dość niespodziewanie - cały dzień spędziłam poza domem, więc piąty dzień DBC publikuję dopiero dziś. Piąte "wyzwanie" ma dość dziwny tytuł... ale może uda mi się jakoś do niego dopasować.

Najpierw musiałam zastanowić się, co miał na myśli autor wyzwania, mówiąc o "czynieniu szczęśliwą". W dość klasycznym tego wyrażenia znaczeniu, szczęśliwą czyni mnie każda książka, którą kupuję :) To uczucie porównywalne do zdobycia dobrej oceny, zdania istotnego egzaminu czy realizacji marzenia, o którym od dawna śniłam (no, to ostatnie jest trochę na wyrost).

Zakładam jednak, że nie o to chodziło pomysłodawcy. Zapewne miał na myśli szczęście płynące z lektury. Taa, odpowiedź w sumie brzmiałaby podobnie. Podobnie, ale nie tak samo. Nie każda książka jest przyjemna w odbiorze - jak każdy dobrze wie (tyczy się do szczególnie lektur, przynajmniej w moim odczuciu).

Postanowiłam więc podzielić się książką, której lektura poprawia mi nastrój. Książką, do której siadam z przyjemnością, bez przymusu, i żałuję, gdy muszę ją odłożyć. Do tego szanownego grona należą:
- trylogia Igrzyska śmierci Suzanne Collins
- seria Pretty Little Liars Sary Shepard
- trylogia The Madman's Daughter Megan Shepherd
- Mechaniczna księżniczka Cassandry Clare (przynajmniej na razie; przez cały początek albo się śmiałam, albo krztusiłam od powstrzymywanego śmiechu)
- Otwórz oczy, zaraz świt Mateusza Czarneckiego

Jakie książki Wam poprawiają nastrój?

niedziela, 31 sierpnia 2014

30 Day Book Challenge - dzień 4


Dzień 4 -Ulubiona książka ulubionej serii
Witajcie! Dziś dzień bezpośrednio powiązany z poprzednim (klik) - czyli ulubione części ulubionych serii. Hah, będzie zabawnie ;)


Harry Potter i... - J.K. Rowling
Wybór ulubionego tomu będzie ciężki... głównie dlatego, że czytałam tę serię bardzo dawno. Jeszcze w podstawówce i początkiem gimnazjum. Jak ten czas szybko leci xD No, wracam do tematu. Moją ulubioną częścią Harry'ego Pottera jest "dwójka", czyli Harry Potter i Komnata Tajemnic. Zgredek rządzi :)
Igrzyska śmierci - Suzanne Collins
Tutaj problem był nieco mniejszy - bo tomów mniej. Najbardziej spodobały mi się właśnie Igrzyska śmierci, czyli tom pierwszy. Było to coś zupełnie nowego, nie czytałam nigdy podobnej powieści.
Pan Lodowego Ogrodu - Jarosław Grzędowicz
Wybór najlepszego tomu jest zadaniem niewykonalnym. Chociaż nie, wybieram tom czwarty (ostatni?). Ponieważ był najgrubszy, jego lektura dała mi naprawdę wiele godzin przyjemności i wyjaśniła chyba wszystko, co nie zostało wyjaśnione we wcześniejszych tomach.
Wiedźmin - Andrzej Sapkowski
Erm, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Muszę przeczytać sagę jeszcze raz. Po pierwsze, nie pamiętam wydarzeń kolejnych tomów (i nawet nie mam filmu, który mógłby mi je przypomnieć). A po drugie - właśnie zorientowałam się, że nie mam jej ocenionej na Lubimy Czytać! Hańba mi za to :(
Pieśń lodu i ognia - George R.R. Martin
Wprawdzie przeczytałam dopiero trzy tomy (ale jakie!) i oceniam na ich podstawie, ale bardzo podobało mi Starcie królów czyli część druga. Daenerys jeszcze coś tam robi, a w Westeros... No, zawsze coś się dzieje :)
Gone. Zniknęli - Michael Grant
Cała seria była wspaniała, ale chyba najwięcej emocji dostarczyła mi "trójka", czyli Faza trzecia: Kłamstwa. Może to dlatego, że czytałam ją po angielsku...? I naprawdę wiele się działo!
Wilki z Mercy Falls - Maggie Stiefvater
Niekwestionowanym liderem jest tu tom pierwszy, Drżenie. Gdyby nie zachwycenie jego treścią, nie sięgnęłabym tak szybko po kolejne części.
Mattias Tannhäuser - Tim Willocks
Tylko dwa tomy, ale wybór ciężki. Chyba jednak wybiorę Religię, czyli tom pierwszy. W Dwanaściorgu z Paryża nieco nie odpowiadała mi ta gromadka dzieciaków wokół głównego bohatera. Nie mówię, że ich nie polubiłam - po prostu bardziej odpowiadało mi, gdy Mattias działał sam.
Żelazny dwór - Julie Kagawa
Patrząc na oceny na Lubimy Czytać, wybieram Żelazną córkę. Dlaczego? Nie mam pojęcia - ma dziesięć gwiazdek na dziesięć, a Żelazny król "tylko" dziewięć. I nie wiem, co odpowiada za te oceny.
Księga bez tytułu - Anonim
Ponownie czytałam tylko dwie z czterech części (do tego dwie ostatnie), ale spośród nich bardziej odpowiadała mi Księga śmierci, czyli ostatni tom tetralogii. Diabelski cmentarz, który miałam okazję czytać, był raczej zapychaczem. Ciekawym, ale jednak zapychaczem :/
The Madman's Daughter - Megan Shepherd
Uwielbiam tę serię. Kocham miłością tłumacza :) I Jej mroczne szaleństwo, czyli tom drugi, wydaje mi się lepszy od Córki szaleńca. Przez te nawiązania do opowieści o doktorze Jekyll i panu Hyde. Ciarki, dreszcze i pokłony wobec Autorki :)

Czytaliście te serie? Podobały Wam się moje ulubione książki?

Miłej niedzieli (widzimy się w Krakowie na herbatce z Gosiarellą?)!
Źródła obrazków:
http://www.blog-ksiazki.pisz.pl
http://www.mapy2000.webd.pl
http://www.bucherwelt.blogspot.com
http://www.zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
http://sheti-shetani.blogspot.com
http://poczytajmy-razem.blogspot.com
http://www.susankmann.com
http://meganshepherd.com

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Jej mroczne szaleństwo" ("Her dark curiosity") - Megan Shepherd

Tytuł: Her dark curiosity (pl. Jej mroczne szaleństwo)
Autor: Megan Shepherd
Seria: The Madman's Daughter #2
Wydawnictwo: Balzer+Bray
Data wydania: - (premiera: styczeń 2014 r.)
Ilość stron: 420

Być może pamiętacie wpis sprzed kilku miesięcy, w którym recenzowałam niewydaną w Polsce książkę The Madman's Daughter, czyli Córkę szaleńca. Dziś chcę Wam przybliżyć jej kontynuację, Her dark curiosity, a po polsku Jej mroczna ciekawość.

Po tym, co wydarzyło się w poprzednim tomie, życie Juliet uległo zmianie. Choć wróciła do "domu", od razu wpakowała się w niemałe tarapaty. Pomaga jej niegdysiejszy znajomy jej ojca, profesor Victor von Stein. Niestety, tragedie zdają się prześladować naszą bohaterkę, ponieważ niebawem w mieście uaktywnia się seryjny morderca. Juliet szybko odkrywa istnienie powiązania pomiędzy sobą a każdą z ofiar. Wnioski, które wyciąga, to dopiero początek dramatów, jakie napotka na swojej drodze.

Nie ukrywam, że nie mogłam doczekać się lektury tej części - zwłaszcza po tym, jak zakończyła się Córka szaleńca. Druga część, jakkolwiek mało prawdopodobne się to wydawało, jest jeszcze bardziej ciarkogenna i momentami naprawdę przerażająca. Wystarczy uruchomić wyobraźnię - co przy literackim warsztacie autorki nie stanowi większego problemu - i niepewne przemierzanie ciemnych korytarzy własnego mieszkanie macie zapewnione!
Autorka zaplanowała na ten tom ciekawą intrygę. Co najlepsze, do samego końca udało jej się trzymać mnie w niepewności odnośnie tego, kto za tym wszystkim stoi. Sekrety odkryłam wraz z Juliet, co uznaję za niesamowity plus - rzadko zdarza mi się tak długo kluczyć (chyba że są to kryminały Agathy Christie). W Her dark curiosity nie zabrakło też miejsca na romans. Ale taki pełnokrwisty, bez zbędnego "nie możemy", "nie powinniśmy" (więcej przeczytacie w poście Miłosne podchody nastolatków). Nie zajmuje on dużo miejsca, stanowi wręcz tło dla pozostałych wydarzeń, ale dreszczu emocji nie można nie poczuć. Tak, dobrze zgadujecie, uwielbiam tę książkę....

Nie chcąc zdradzać zakończenia Córki szaleńca, wspomnę jedynie o nowych bohaterach. Autorka wprowadziła cztery istotne postacie. Pierwszą jest profesor Victor von Stein, uroczy starzec który wziął Juliet pod opiekę, gdy ta wplątała się w poważne tarapaty. Kolejną jest Elizabeth, jego bratanica, z biegiem czasu zastępująca Juliet dawno zmarłą matkę. Nie stanowią typowego dla młodzieżówek rodzinnego tła, ale odgrywają w powieści całkiem znaczną rolę. Podobnie rzecz ma się z ojcem Lucy, panem Radcliffem (nie wiem, czy jego imię gdzieś padło), który z ledwie epizodycznej postaci pierwszego tomu wybija się na drugi plan. Nie można zapomnieć też o charyzmatycznym, pewnym siebie i uroczo niezaradnym inspektorze Johnie Newcastle, wysokim oficerze Scotland Yardu, prywatnie zalotniku Lucy. Nawet nie przypuszczacie, jak bardzo mogą poplątać się losy tej czwórki oraz tych, których poznaliśmy w Córce szaleńca.

W Her dark curiosity, tak jak w The Madman's Daughter, pojawiają się odniesienia do innych, szeroko znanych utworów. O ile tam autorka czerpała pełnym garściami z Wyspy doktora Moreau, teraz skoncentrowała się na Doktorze Jekyll i panu Hyde a także, pośrednio, baśni Piękna i Bestia. Mieszanka wybuchowa? Na pewno niesamowicie wciągająca. Klimat recenzowanej powieści bardzo dobrze oddaje utwór Konfrontacja z musicalu Jekyll i Hyde. Zachęcam do wsłuchania się :)


Cóż więcej mogę powiedzieć o Jej mrocznej ciekawości? Ubolewam, że nie ukazała się jeszcze w Polsce, niemniej zachęcam do zapoznania się z moim tłumaczeniem dostępnym w Chomikuj (link po prawej oraz poniżej). Osobiście jestem zachwycona Her dark curiosity i już nie mogę doczekać się ostatniego tomu debiutanckiej trylogii Megan Shepherd. Was natomiast jeszcze raz zachęcam!
Ocena końcowa: 6-/6
Polecam: miłośnikom gotyckich i / lub przerażających opowieści

Pobierz z Chomikuj.pl

niedziela, 17 sierpnia 2014

30 Day Book Challenge - dzień 3


Dzień 3 -Twoje ulubione serie
Dziś nie mam większego wyboru z wyborem utworów odpowiadających temu kryterium. Zacznijmy (kolejność przypadkowa):
Harry Potter i... - J.K. Rowling
Zapewne ze względu na sentyment. Była to pierwsza "dorosła" seria, jaką przeczytałam, i nie mogę jej nie wymienić w tym zestawieniu
Igrzyska śmierci - Suzanne Collins
Cudowna opowieść, wciągająca i pełna autentycznych emocji. Nie bez powodu ta trylogia święci takie tryumfy - i to nie tylko w internetowym świecie bloggerów książkowych!
Pan Lodowego Ogrodu - Jarosław Grzędowicz
Polska fantastyka w cudownym wydaniu. Klimatycznie łączy dwie kolejne, lubiane przeze mnie serie, czyli...
Wiedźmin - Andrzej Sapkowski
Siedmiotomowa saga o męskiej wiedźmie - wiedźminie - zwanym Geraltem z Rivii. Przygody, barwne postacie, brak złożonej intrygi i szybkie tempo akcji. Kolejny w moim zestawieniu majstersztyk z polskiego podwórka.
Pieśń lodu i ognia - George R.R. Martin
(Podobno) siedmiotomowa saga opowiadająca o fantastycznym, choć podobnym do średniowiecznej Europy, świecie. Intrygi polityczne, krwawe bitwy, podstępy i bezwzględni władcy oraz władczynie, a do tego fantastyczne istoty. Lektura długa, ale niesamowicie emocjonująca, wciągająca i bez mała uzależniająca. Co z tego, że jeszcze nie przeczytałam całości (wszak nie napisana jeszcze :D ) - na pewno to zrobię!
Gone. Zniknęli - Michael Grant
Dzieciaki poniżej piętnastego roku życia zamknięte w kopule, odcięte od świata zewnętrznego, internetu, telewizji i komórek. Co gorsza: od prądu, jedzenia i racjonalnego myślenia. Niesamowite emocje gwarantowane.
Wilki z Mercy Falls - Maggie Stiefvater
Chyba pierwszy paranormalny romans w tym zestawieniu. Mimo dość sztampowej tematyki, trylogia mi się spodobała i zaczęłam zaliczać się do fanek twórczości pani Stiefvater ;)
Mattias Tannhäuser - Tim Willocks
Historia przedstawiona w przystępnej formie. Klimatycznie podobnie do Pieśni lodu i ognia, ale realia jak najbardziej prawdziwe - choć nie mniej nieprawdopodobne.
Żelazny dwór - Julie Kagawa
Dobra, przeczytałam tylko dwa tomy (a jest ich chyba z pięć), ale podobało mi się.
Księga bez tytułu - Anonim
Krwawa rzeźnia, przekleństwa i brzydki świat przedstawiony. Do tego wampiry i inne paskudztwa. Niemniej wciągające jak diabli!

Z trochę innej bajki:
The Madman's Daughter - Megan Shepherd
Gotycki klimat, ciarkogenne klimaty i nawiązania do popularnych klasycznych utworów (Dr. Jekyll i pan Hyde, Wyspa doktora Moreau, Piękna i bestia). Nastoletnia bohaterka borykająca się z wieloma niecodziennymi problemami - wcale nie sercowymi!

Dodałabym tu nieco więcej serii (Więzień labiryntu Jamesa Dashnera, Przez burze ognia Veronici Rossi, Wojna lotosowa Jaya Kristoffa, Alicja w krainie zombi Geny Showalter, Niezgodną Veronici Roth), ale czytałam tylko pierwsze tomy. Ciężko dodawać serię do ulubionych, jeśli zna się tylko jej początek!

Jakie są Wasze ulubione serie? Znacie / lubicie moje propozycje?

Miłej niedzieli!

niedziela, 27 lipca 2014

Miłosne podchody nastolatków

Wczoraj miałam okazję przeczytać dwa Ważne Momenty w dwóch różnych powieściach młodzieżowych, których akcja rozgrywa się w czasach, gdy dorożki były na porządku dziennym, a o komputerach nawet nie myślano.

Głównymi bohaterkami są nastolatki.

Obydwie książki to drugie tomy trylogii.

Nie będę nikogo trzymać w niepewności. Chodzi o Mechanicznego księcia Cassandry Clare oraz Her dark curiosity Megan Shapherd (sequel niewydanego w Polsce Madman's Daughter).

Oczywiście żadnej z nich nie skończyłam jeszcze, jestem mniej więcej w połowie i... cóż... dostrzegam bardzo istotną różnicę.

Przeanalizujcie, co dzieje się w książkach młodzieżowych, gdy główna bohaterka zaczyna namiętnie całować się z chłopakiem (niekoniecznie tym, w którym się na zabój zakochała).
Wprowadźcie się w nastrój...

Dobra, znacie odpowiedź na wcześniejsze pytanie?

Najpierw się całują, potem znajdują jakąś płaską powierzchnię (ewentualnie bardziej odosobnione miejsce), zaczynają się rozbierać, po czym (najczęściej) ON mówi, że to było złe, nie powinno było się wydarzyć i więcej się nie powtórzy. Cały nastrój diabli biorą, a ja zawsze łomoczę wtedy głową w książkę (niszcząc ją i mówiąc sobie dokładnie to, co ON powiedział przed chwilą).
Ale wczoraj - w godzinach późnowieczornych, gdy tłumaczyłam podobną scenę - wydarzyło się coś niespotykanego. ON się nie odsunął! Jeszcze bardziej zaczynam cenić Megan Shepherd :D

niedziela, 1 czerwca 2014

Gdzie ta polska wersja? #3


Tha Madman's Daughter -Megan Shepherd
Co to jest? Debiut literacki Megan Shepherd. Opowieść o nastoletniej Juliet osadzona w gotyckich klimatach. Łączy typowe elementy powieści młodzieżowych (m.in. trójkąt miłosny, próby odnalezienie siebie w nowej rzeczywistości) z autentycznie przerażającym thrillerem.
Dlaczego? Książka miałaby szanse na znalezienie w Polsce wielu fanek i pewnie mniej licznych panów. Mnie przypadła do gustu mimo początkowego sceptycyzmu (romans? znowu?). Dodatkowym atutem mogą być odwołania do twórczości Szekspira oraz dość oczywiste nawiązanie (klimatyczne i tematyczne) do opowieści o doktorze Jekyll i panu Hyde.
Szanse na wydanie? Niewielkie. Na razie żadne polskie wydawnictwo nie zakupiło praw do tej książki (o całej trylogii nawet nie wspomnę). Doczytałam się jednak, że Paramount Pictures wykupiło prawa do ekranizacji, a wiadomo, że promocji książki nic nie robi tak dobrze jak film.

Jakiś czas temu recenzowałam Córkę szaleńca (klik). Chcielibyście zobaczyć ją w Polsce? Może z inną, bardzo zwracającą uwagę okładką?

środa, 26 lutego 2014

"Córka szaleńca" ("The Madman's Daughter") - Megan Shepherd

Tytuł: The Madman'd Daughter (pl. Córka szaleńca)
Autor: Megan Shepherd
Seria: The Madman's Daughter, #1
Wydawnictwo: nie wydano w Polsce (Balzer + Bray)
Data wydania: nie wydano w Polsce (premiera: 29 stycznia 2013 r.)
Ilość stron: 420

Po Córkę szaleńca sięgnęłam, bo zaintrygował mnie tytuł, jak i opis. Pozwolę sobie zacytować: "Inspirowana klasykiem Wyspa doktora Moreau, Córka szaleńca to mroczny i nie pozwalający złapać oddech gotycki thriller o sekretach, które chcemy za wszelką cenę poznać i prawdach, których chcemy chronić". Zapraszam na wyspę doktora Moreau!

Akcja zaczyna się w Londynie końca XIX wieku. Poznajemy szesnastoletnią Juliet Moreau, sierotę pracującą jako sprzątaczka w uniwersytecie. Jej matka zmarła z powodu choroby, a ojciec został wygnany, być może również już nie żył. Dość niespodziewanie dziewczyna trafia na asystenta swojego rzekomo zmarłego tatuśka, który niegdyś służył w ich domu - Montgomery'ego. Przekonuje go, by wziął ją do ojca. Chłopak się zgadza, ruszają w drogę, przy okazji ratując wycieńczonego rozbitka, Edwarda. Cała trójka, wraz z licznymi dobrami, trafia na niewielką wyspę doktora Moreau. Juliet nie wie jeszcze, czym zajmuje się jej ojciec - a gdy się dowiaduje, czuje do niego bezgraniczną odrazę. Tym bardziej, że wcześniej wyspa była bezludna, a teraz wręcz tętni życiem.

Początek Córki szaleńca był intrygujący - nawet więcej niż początek. Mniej więcej do połowy książki pierwsze skrzypce grały mroczne tajemnice, a potem pojawił się... romans. Jakże inaczej, skoro wokół bohaterki było dwóch zacnych młodzieńców: trochę starszy, ale dobrze znany Montgomery i Edward, równolatek z tajemnicami. Przez pewien czas historia kręciła się wokół tego miłosnego trójkąta - tym mocniej, że narratorką jest Juliet. Później autorka jakby się opanowała, postanowiła podkręcić tempo i udało jej się to. Wróciły dreszcze, mroczne sekrety i ciarki u czytającej. W całej książce pojawiło się kilka niespodzianek - takich prawdziwych, których nigdy bym się nie spodziewała. Kulminacja następuje późno, przy samym finiszu książki, ale jest bardzo... porywająca. Podobnie jak koniec, który teoretycznie zamyka opowieść, ale pozostawia furtkę na kontynuację (której lektury nie mogę się doczekać).

Sama Juliet jest dość ciekawą postacią. Żyjąc w cieniu legendy o swoim ojcu, czuła się źle. Kiedy trafiła na wyspę i przekonała się, że legendy były prawdziwe, poczuła się jeszcze gorzej. Znienawidziła rodziciela do tego stopnia, by życzyć mu śmierci. Nie dziwię się jej, ja również ze strony na stronę czułam wobec niego coraz większą antypatię. Charakter bohaterki załamywał się dopiero w chwilach sam-na-sam z którymś z młodzieńców. Montgomery'ego od zawsze podziwiała, imponowało jej jego oddanie ojcu, wierność i odwaga. Natomiast Edward był dla niej czymś nowym, jak powiew chłodnej bryzy. Wydawał się bardziej skory do spisków przeciwko ojcu, początkowo nie widziała w nim kandydata do swojego serca, a jednak... Cóż, możecie obstawiać, którego z nich wybrała bohaterka, i jak to wpłynęło na rozwój wydarzeń (tak - myślę, że gdyby wybrała inaczej, cała historia potoczyłaby się zupełnie inaczej). Sporą rolę w powieści odgrywają też mieszkańcy wyspy, szczególnie urocza Alice (która wzbudzała w Juliet pewną zazdrość) i wierny jak pies, choć zdeformowany Balthazar. Ten ostatni podbił moje serce i, tak jak bohaterka, czułam wyrzuty sumienia, gdy go oszukiwała.

Córka szaleńca nie jest jednak książką bez wad. Pierwsze i zasadnicze zastrzeżenie to istota tego, czym zajmuje się doktor Moreau. Jakkolwiek by TO opisywać, udowadniać i tłumaczyć, jego działania są niemożliwe - nawet dla współczesnej nauki, a co dopiero dla tej sprzed ponad stu lat. Kolejne zastrzeżenie kieruję w stronę Alice i sposobu, w jaki Juliet do niej podchodziła. Owszem, była przyjazna, ale podejrzewała ją o romans z Montgomerym. Nadmienię tylko, że Alice miała jakieś 13 lat, a Montgomery 20 - zakrawało mi to na pedofilię; fuj! Ostatnia wada to, niestety, gatunkowość. Książka miała być dreszczowcem - i była, ale nie w pełnym wymiarze. Romantyczne elementy czasem przesłaniały te "ciarkogenne".

Podczas lektury naszła mnie refleksja, kto tak naprawdę jest zły. Ten, kto tworzy potwory? Ten, kto jest potworem? Ten, kto zabija czy ten, kto tworzy? Ten, kto pociąga za spust czy ten, kto pociąga za sznurki? Pozostawiam to Waszemu osądowi.

Córka szaleńca wciągnęła mnie niesamowicie. Gotycki Londyn, a następnie dzika dżungla na wyspie tworzyły wspaniałe tło dla opisywanych wydarzeń. Nie zważałam nawet na pojawiający się pośrodku romans, ciekawa rozwiązania zagadek. Moim zdaniem, książką warto się zainteresować. Polecam! (Tylko nie popełniajcie moje błędu i nie czytajcie tego po nocach - to szkodzi na sen :).)
Ocena końcowa: 6-/6
Polecam: miłośnikom dreszczowców i powieści młodzieżowych

Polską wersję książki możecie ściągnąć z mojego Chomika (link na górze prawego paska).