Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlaine Harris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlaine Harris. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2011

"Czysta jak łza" - Charlaine Harris

Tytuł: Czysta jak łza (org. Shakespeare's Landlord)
Autor: Charlaine Harris
Seria: Lily Bard, #1
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 20 maja 2011 (premiera: czerwiec 1996)
Ilość stron: 264


Charlaine Harris sławę zdobyła książkową serią o Sookie Stackhouse, na podstawie której nakręcono serial Czysta krew. Nie miałam okazji zapoznać się z żadną z wersji, ale dzięki wydawnictwu Znak przeczytałam jej starszą serię - o sprzątaczce, Lily Bard.

W okolicy, gdzie mieszka Lily - uprawiająca karate i wiernie uczęszczająca na siłownię sprzątaczka - dochodzi do morderstwa. Ginie Pardon Aldee, właściciel bloku. Policja próbuje ustalić, kto zabił. Panna Bard również nie siedzi bezczynnie: pracując dla wszystkich mieszkańców wspomnianego budynku, dużo widzi, dużo słyszy... Dużo wie. Podejmuje śledztwo na własną rękę. Jednocześnie musi uporządkować swoje życie prywatne - do Shakespeare przeprowadziła się kilka lat wcześniej, chcąc uciec przed niewesołą przeszłością, tymczasem ktoś wykazuje się sporą determinacją, by jej się to nie udało.


Pani Harris w swojej opowieści stosuje narrację pierwszoosobową, dając nam wgląd w rozmyślania Lily i możliwość samodzielnego rozwiązania tajemnicy. Ja nie potrafiłam poprawnie wytypować mordercy, choć podobnie jak bohaterka analizowałam alibi oraz możliwe motywy działania podejrzanych. Rozwiązanie okazało się banalne, ale wymagało dłuższej obserwacji planu dnia każdego z nich. Czytelnik nie ma do tego warunków, ponieważ panna Bard nie opisuje wszystkiego szczegółowo. Co więcej, niektórych z jej myśli - tych najistotniejszych dla rozwiązania zagadki - nie poznajemy (szkooda).

Wątek kryminalny, który powinien być najważniejszy, wcale taki nie jest. Autorka tyle samo uwagi przywiązuje do morderstwa, tajemniczego szantażysty, obowiązków głównej bohaterki oraz jej relacjom z mieszkańcami miasteczka. Dramatyczne wydarzenia z przeszłości bardzo na nią wpłynęły, kobieta zamknęła się w sobie i po latach powoli otwiera się na innych. Romanse Lily niezbyt mnie interesowały, ale muszę przyznać, że uczucie kiełkowało powoli, naturalnie, jak w prawdziwym życiu.

W książce wiele się dzieje. Lily nie jest delikatną księżniczką, potrafi się bić i nie wzbrania się przed udziałem w bójkach. Nie należy również do "cykorów", więc nie waha się wchodzić w najciemniejsze zakamarki Shakespear czy zadawać niewygodnych pytań. Chyba dlatego troszkę "nawala" budowanie napięcia, bo jak tu wprowadzić nastrój grozy, skoro bohaterka nie widzi w otoczeniu nic przerażającego? Sceny walki opisane są dynamicznie, ale, moim zdaniem, w czasie treningów karate autorka niepotrzebnie stosuje nazwy poszczególnych chwytów: czytelnik-żółtodziób i tak nic nie zrozumie.

Podsumowując, Czysta jak łza to przeciętna, realistyczna pozycja kryminalna. Intrygująca zagadka zapewnia rozrywkę na kilka godzin. Z drugiej strony główna bohaterka wciąż mnie irytowała (maniakalne dbanie o czystość, podejście do sportu), a rozwiązanie tajemnicy morderstwa okazuje się być poza zasięgiem czytelnika. Jeśli jednak nie przeszkadza Wam to troszkę niejasne wyjaśnienie, w lekturze tej pozycji powinniście znaleźć wiele przyjemności.
Ocena końcowa: 4/6
Polecam: miłośnikom kryminałów, którym nie przeszkadza brak stuprocentowego udziału w śledztwie
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak.
Serdecznie dziękuję!
+++++++++++++++++++++
Wybaczcie, jeśli recenzja jest niespójna. Dzisiaj po prostu nie mogłam się skupić ;)

sobota, 28 maja 2011

"Czyste szaleństwo" - Charlaine Harris + KONKURS

Tytuł: Czyste szaleństwo (org. Shakespire's Champion)
Autor: Charlaine Harris
Seria: Lily Bard, #2
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 23 maja 2011 (premiera: grudzień 1997)
Ilość stron: 280
Chętnie sięgam po kryminały. I choć pierwszy tom serii (moje niedopatrzenie, wybaczcie...) tej - podobno - znanej autorki pominęłam, przeczytałam Czyste szaleństwo.


W siłowni zostaje zamordowany Del, młody kulturysta. Jesteśmy tego świadkami, jednak autorka nie zdradza, kim jest morderca. Sprawa wychodzi na jaw następnego dnia. Właściciel obiektu, Marshall Sanaka, winą obarcza nieszczęśliwy przypadek, ale Lily Bard ma inne zdanie. Ta rezolutna, silna i przede wszystkim odważna sprzątaczka na własną rękę postanawia zbadać sprawę. Podejrzanych jest dość sporo - niemal wszyscy bywalcy siłowni mają dość krzepy, by spuścić na gardło leżącego faceta ponadstukilową sztangę. Tylko jaki byłby motyw? I czy ma to związek z dwoma wcześniejszymi morderstwami dokonanymi na czarnoskórych mężczyznach?

Główną bohaterką serii jest trzydziestokilkuletnia sprzątaczka Lily Bard. Jest niespotykaną bohaterką, łączy w sobie kobiecość profesji (sprzątanie), moc psychiczną (wcześniejsze doświadczenia, o których pewnie przeczytam w części pierwszej:)) oraz fizyczną (codzienne ćwiczenia na siłowni). Jednak nie potrafiłam się z nią identyfikować. Mamy zupełnie inne poglądy na mnóstwo spraw, pewnie stąd ta... niechęć (?). Szczególnie irytowało mnie jej podejście do higieny (czy naprawdę trzeba brać prysznic aż tak często?). Portret Lily jest jednak bardzo wyraziście nakreślony, a jej postawa mogłaby służyć za przykład dla wielu funkcjonariuszek (choć nie tylko).

Książka nie jest typowym kryminałem. Owszem, mamy tu tajemnicę do rozwikłania, ale schodzi ona na drugi plan. Autorka skupia się raczej na emocjach Lily, jej relacjach z kolejnymi bohaterami i refleksjach o rasizmie. Akcja płynie spokojnie, czasami przyspiesza, ale przez znakomitą większość lektury trzyma w napięciu. Pani Harris przygotowała dla nas ciekawą grę, w której różnice czarni-biali odgrywają znaczącą rolę...

Język użyty do opisu perypetii panny Bard jest łatwy w odbiorze i przyjemny. Dzięki pierwszoosobowej narracji w czasie przeszłym znamy rozmyślaia Lily, mamy jednak świadomość, że nawet z największych problemów wyjdzie cało. Trochę psuje to przyjemność lektury, ale tylko troszkę. Zaskakiwały mnie (i irytowały) chwilowe przeskoki do czasu teraźniejszego - na szczęście nie było ich dużo.

Czyste szaleństwo to lektura wciągająca i nietypowa. Brak typowego śledztwa oraz postać głównej bohaterki to elementy nietypowe, mogące odpychać. Uważam jednak, że wprowadzają powiew świeżości. Fabuła nie jest ani skomplikowana ani banalna, dzięki czemu recenzowana pozycja jest ciekawą propozycją na wieczór lub dwa - gwarantuję, że ciekawość nie pozwoli Wam czytać tej książki dłużej.
Ocena końcowa: 4/6
Polecam: tym, którzy w kryminałach szukają nie tylko tajemnicy ale i psychologii

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak.
Serdecznie dziękuję!

++++++++++++++++
Chcesz przeczytać Czyste szaleństwo? Masz okazję: oto pierwszy na moim blogu KONKURS! Żeby wciąć udział, wystarczy napisać w komentarzu :) Osoby nie mające bloga także mogą się zgłaszać - proszę o podanie adresu e-mail.
Na zgłoszenia czekam do 3 czerwca (piątek) do godziny 20:00 - losowanie w sobotę.
Pozdrawiam serdecznie!!