Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5-/6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5-/6. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2023

"Chindōgu" Marta Sobiecka

Po świetnym, wpasowującym się w moje gusta Algorytmie życia, nie mogłam odmówić sobie lektury Chindōgu.

Chindōgu to powieść mozaikowa rozgrywająca się w świecie futurystycznej Japonii. Oficer policji, Kaori Nakamura, prowadzi śledztwa związane z cyberprzestępczością. Pomaga jej hiperhologram nieżyjącego brata; samoucząca się sztuczna inteligencja, mająca problem z przestrzeganiem ustanowionego przez ludzi prawa.

Gdy dzień po trzęsieniu ziemi na komisariacie pojawia się młoda kobieta – pracownica Chiba Kōgyō Bank – i zgłasza zaginięcie koleżanki z pracy, Nakamura zostaje oddelegowana do tej sprawy. W toku dochodzenia dowiaduje się, że kilka dni wcześniej ktoś przyjechał do firmy i groził zaginionej. Choć pozornie postępowanie nie ma wiele wspólnego z cyberprzestępczością, sytuacja, z którą mierzy się Nakamura, zaczyna dotykać ją osobiście. Jak wpłynie to na jej osąd sytuacji? Czy technologie, którymi się wspiera, okażą się pomocne?

Cyberpunk to już nie pieśń przyszłości, a świat będący „tu i teraz”, na wyciągnięcie ręki. Bardziej realny i namacalny niż kiedykolwiek wcześniej, a przez to łatwiejszy do wyobrażenia. Istniejący naprawdę, a nie wyłącznie na kartach powieści. Warto mieć w nim rozeznanie, by pewnego razu nie wyjść z domu i znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości…

Minęły prawie dwa lata, odkąd sięgnęłam po Algorytm życia - zbiór kryminalnych opowiadań pióra Marty Sobieckiej, którymi niemal absolutnie się zachwyciłam. Po dziś dzień pamiętam pozytywne wrażenia płynące z połączenia japońskiego klimatu z science fiction oraz zagadkami w jakiś sposób nawiązującymi do nowych technologii prezentowanych na kartach książki.

poniedziałek, 8 maja 2023

"Limes Inferior" Janusz A. Zajdel

Moja druga w życiu książka autorstwa Janusza Zajdla. Naprawdę ciekawa i wciągająca, niestety... do czasu.

W absurdalnym, sztucznie wykreowanym świecie Argolandu, nic nie jest tym, czym się na pierwszy rzut oka wydaje. Drobny kombinator dzięki sprytowi i inteligencji odkrywa prawdę o pozornie idealnym porządku społeczno-ekonomicznym.

Sztandarowa powieść Janusza A. Zajdla, twórcy nurtu fantastyki socjologicznej w Polsce. Główny bohater, Adi Cherryson, alias Sneer, wzorowany jest na postaci kolegi po piórze, Adamie Wiśniewskim-Snergu. Stanisław Lem uznał "Limes inferior" za najoryginalniejszą polską powieść SF, jaką czytał.

Limes Inferior intryguje od niemal pierwszych stron. Autor wrzuca czytelnika w nieco absurdalny, ale bardzo ułożony i na pozór idealny świat. Ziemia podzielona została na enklawy, a ich mieszkańców, w oparciu o ich poziom intelektualny, przyporządkowano do jednej z siedmiu klas. Obywatele szóstej kategorii uznawani są za najgłupszych, zaś kategorii zerowej - najmądrzejszych. Obywatele kategorii czwartej, piątej i szóstej nie pracują: otrzymują od władz środki finansowe wystarczające do życia. Dopiero od klasy trzeciej w górę można ubiegać się o pracę zawodową. Każdy może ubiegać się o ponowny test inteligencji, by na jego podstawie awansować (ewentualnie zdegradować się) społecznie.

poniedziałek, 24 kwietnia 2023

"Doktor Jekyll i pan Hyde" Robert Luis Stevenson

Kolejny klasyk literatury światowej. Niby wiedziałam, czego się spodziewać, ale...

Fascynująca opowieść szkockiego neoromantyka i autora wielu książek przygodowych o dwoistości ludzkiej natury.

Ceniony londyński lekarz Henry Jekyll uważa, iż każdy nosi w sobie dwa przeciwstawne charaktery: jawną prawość i dobroć oraz skrywane zło, agresję i dążenie do destrukcji. Prowadzi doświadczenia chemiczne, które mają na celu wynalezienie eliksiru, radykalnie zmieniającego osobowość. Pod osłoną nocy doktor Jekyll zamienia się w okrutnego pana Hyde'a, który jest ucieleśnieniem zła.

Powieść Stevensona uznawana jest za portret psychopatologicznej podwójnej osobowości. „Doktor Jekyll i pan Hyde” szybko odniósł sukces i stał się jednym z bestsellerów R.L. Stevensona. Pierwsze adaptacje sceniczne książki pojawiły się rok po jej publikacji, a nowela stała się kanwą wielu filmów i komiksów.

Obcując z popkulturą nie od dziś, miałam świadomość, kim są doktor Jekyll i pan Hyde. Wierzę też, że znakomita większość Czytelników przynajmniej o nich słyszała. Zastanawiałam się więc, czy jest sens pisać o tym klasyku na blogu. Ostatecznie postanowiłam opublikować krótki post, bo o ile tematyka i najważniejszy zwrot akcji Doktora Jekylla i pana Hyde'a były mi znane, tak sposób podania tej fabuły... ani trochę!

poniedziałek, 7 listopada 2022

"Koniec Wieczności" Isaac Asimov

Moje kolejne, po Wehikule czasu H.G. Wellsa, jesienne spotkanie z wątkiem podróży w czasie. Zdecydowanie bardziej pogmatwane.

Andrew Harlan żyje w Wieczności, miejscu istniejącym poza Czasem. Elitarna organizacja Wiecznościowców wprowadza dla dobra całej ludzkości drobne, precyzyjnie zaplanowane zmiany w historii. Podczas jednej z misji Harlan poznaje Noÿs Lambent, arystokratkę z 482 Stulecia. Wbrew etyce zawodowej zakochuje się w niej. Kiedy się dowiaduje, że po następnej zmianie Noÿs może przestać istnieć, Harlan podejmuje decyzję, która może zmienić jego przeszłość i zagrozić istnieniu Wieczności.

Isaac Asimov wrzuca czytelnika w sam środek pewnej akcji, wysyłając swojego protagonistę, Andrew Harlana, w tajną misję. Nie znamy szczegółów, nie wiemy, kogo dotyczy ten sekret... ale do czasu! Niebawem nasz bohater wróci do "teraźniejszości" (choć w przypadku tej powieści pojęcie teraźniejszości jest bardzo względne), gdzie przyjdzie mu zmierzyć się z konsekwencjach swojej misji, a odbiorca zdobędzie informacje niezbędne mu do zrozumienia sytuacji.

poniedziałek, 10 października 2022

"Wehikuł czasu" H.G. Wells

Kolejne spotkanie z prozą H.G. Wellsa - ponownie udane i, co ważniejsze, zaskakujące!

„Wehikuł czasu”, wydany po raz pierwszy w 1895 roku, to jedna z najważniejszych powieści w historii światowej literatury science fiction. Fabuła skupia się na losach naukowca, Podróżnika w Czasie, który za pomocą własnoręcznie skonstruowanego urządzenia udaje się w odległą przyszłość, gdzie spotyka dwie odmienne rasy ludzkie – Elojów i Morloków. Autor, podobnie jak w większości swoich powieści, stawia w niej pytanie o wizję rozwoju ludzkości i to nie tylko w kontekście naukowo-technicznym, ale przede wszystkim społecznym. Zagadnienia teorii ewolucji łączy z wizją walki klas, nierówności społecznych, feminizmu. Debiutancka, a zarazem niezwykle wizjonerska, niepokojąca, ponadczasowa – jedna z najbardziej znanych powieści Herberta George’a Wellsa.

Wątek podróży w czasie pozostaje jednym z moich ulubionych już od lat, choć mam wrażenie, że rzadko trafiam na pozycje satysfakcjonujące. Mając jednak na koncie już dwa spotkania z twórczością Autora, wierzyłam, że i Wehikuł czasu dostarczy mi sporo pozytywnych emocji.

poniedziałek, 13 grudnia 2021

"Chciałem być piosenkarzem. Biografia Krzysztofa Krawczyka" Anna Bimer

Mam wrażenie, że muzyka Krzysztofa Krawczyka towarzyszyła mi od urodzenia. Można dyskutować na temat jej walorów tudzież przaśności, myślę jednak, że większość Polaków chociaż raz słyszała kilka z najpopularniejszych kawałków.

Ta biografia była zaplanowana na 75. rocznicę urodzin Krzysztofa Krawczyka. Stało się inaczej − Krzysztof Krawczyk odszedł, a książka ukaże się jako pierwsza niezależna biografia artysty po jego śmierci.

Krzysztof Krawczyk przez niemal sześćdziesiąt lat był obecny na polskiej scenie muzycznej − przez pierwsze dziesięć lat jako członek zespołu Trubadurzy, a przez prawie pół wieku jako artysta solowy. Obdarzony niezwykłym barytonowym głosem piosenkarz wypromował wiele przebojów, pracował z cenionymi artystami z Polski i świata, koncertował − jak sam śpiewał − od „Las Vegas po Krym". Równie barwne jak życie zawodowe było jego życie prywatne.

Autorka, dziennikarka Anna Bimer, wnikliwie zgłębiła życiorys piosenkarza. "Chciałem być piosenkarzem" to efekt wielu miesięcy pracy i dziesiątek rozmów z osobami, które towarzyszyły Krzysztofowi Krawczykowi na różnych etapach jego życia. To książka o artyście i o człowieku. Książka warta przeczytania.

Chciałem być piosenkarzem, ze względu na moją sympatię do Krzysztofa Krawczyka, trafiło na listę książek, które muszę przeczytać. Z oczywistych względów nie będzie to regularna recenzja, nie sposób bowiem ocenić tu bohaterów czy fabuły. Zapraszam więc na krótką opinię o tym wydaniu.

poniedziałek, 29 listopada 2021

"Czas silnych istot" Marcin Przybyłek

Godne rozwinięcie cyklu Gamedec, potwierdzające, że "kiedy patrzysz w mrok, mrok patrzy w ciebie".

Mija sto cykli od powstania Way Empire. Imperator Ludzkości, Gorgon Nemezjus Ezra, chce uczcić to wydarzenie, odbijając z rąk Erthirów Ziemię. Nie zapomina przy tym, że wypaczeni Unithirowie, którzy po Wielkiej Przegranej uciekli w kosmos, powrócą, by skonfrontować się z Imperium. Torkil Aymore, Pionier, Podróżnik i gamedec, a przede wszystkim Ran, żołnierz elitarnej Pierwszej Centurii Pierwszego Maodionu, usiłuje pogodzić bycie żołnierzem i głową rodzinnego klanu. Nie wie, że małżeńskie kłótnie z Pauline to ostatnia rzecz, jaką powinien się martwić. Wkrótce będzie musiał zmierzyć się z przeznaczeniem.

Czas silnych istot to już czwarta odsłona cyklu Gamedec i myślę, że stanowi godną kontynuację. Po początkowej swoistej stagnacji i powrocie "buca Torkila" (wybaczcie, nie jestem w stanie znieść zachowania bohatera wobec kobiet), akcja szybko nabiera tempa. Na pozór łatwa w realizacji misja przeradza się w regularną bitwę, w której potężni Ranowie stoją na przegranej pozycji. Równolegle zarysowuje się wątek zdrady stanu, choć zajmuje on znaczniej mniej istotne miejsce. Słowem: wojna!

poniedziałek, 27 września 2021

"Piekarnia czarodzieja" Byeongmo Gu

Baśniowa opowieść o nastolatku z problemami. Krótka, wciągająca i z fajnym przesłaniem.

Koreańska baśń, w której spełniają się niebezpieczne życzenia.

Diabelskie Ciastko Cynamonowe, Migdałowa Laseczka Wspomnień, a może Pokojowy Scone z Rodzynkami? W piekarni czarodzieja czekają na ciebie magiczne przysmaki, jednak uważaj, co wybierasz.

Całodobowa piekarnia, z której unosi się aromatyczny zapach cudownych wypieków, od wielu lat była jego jedynym schronieniem. Chociaż – jak sam przyznaje – nigdy nie lubił pieczywa.

Kiedy matka porzuciła go na stacji kolejowej, a wiele lat później jego macocha pani Bae i jej córka Muhee skutecznie wykluczyły go z życia rodzinnego, musiał radzić sobie sam.

Ponownie odrzucony i tym razem niesłusznie oskarżony o okropną zbrodnię chłopak musi uciekać, aby ocalić swoje życie. Schronienie znajduje u Piekarza, od którego codziennie kupował pieczywo. Musi tylko pomóc w prowadzeniu jego strony internetowej.

Jakie tajemnice skrywa Piekarz? Czy chłopak odnajdzie w końcu szczęście i stawi czoła swojej przeszłości?

Książka porusza problem przemocy seksualnej wobec nieletnich – jej treść nie jest odpowiednia dla osób poniżej 16. roku życia.

Piekarnia czarodzieja łączy w sobie element magiczny oraz wątek obyczajowy. Ten pierwszy bardzo mi się spodobał. Wyjątkowe słodycze dostępne w tytułowej piekarni, nawet jeśli dostępne "od ręki", są drogie i opatrzone długimi opisami punktującymi możliwe efekty uboczne. Wplecione w ciastka zaklęcia nie należą także do wszechmocnych, o czym nabywcy zdają się czasami zapominać. To odświeżający powiew po wielu tekstach, w których jedynym ograniczeniem dla magii są wyobraźnia autora czy wiedza bohatera. Spodobało mi się także, że Autorka nie ograniczyła się tylko do „gdybania” na temat efektów ubocznych, ale postawiła na drodze protagonisty postaci, które doświadczyły ich na własnej skórze.

poniedziałek, 6 września 2021

"Gdybym miała twoją twarz" Frances Cha

Rzut oka na nieco mrocznejsze oblicze Korei Południowej, takie o którym nie mówi się głośno. Lektura ciekawa i wciągająca, ale...

Głośna powieść, w której z mroku i sprzeczności współczesnego Seulu wyłania się portret kobiet gotowych zrobić wszystko, aby żyć godniej.

Młode koreanki: Kyuri, Miho, Ara, Sujin i Wonna, próbują pozostać sobą w świecie, który= wymaga od nich niewiarygodnie dużo. Współczesny Seul nie jest wyrozumiały dla kobiet, zwłaszcza biednych. Aby uzyskać przepustkę do lepszego świata, trzeba wpisywać się w wyśrubowany kanon urody. Cena piękna jest wysoka, a operacje plastyczne to konieczność.

Wiedzą o  tym Kyuri, ekskluzywna kobieta do towarzystwa dla najbogatszych biznesmenów w kraju, oraz Sujin, która zrobi wszystko, aby być jak Kyuri. Miho, artystka z dyplomem amerykańskiej uczelni, romansująca z apodyktycznym mężczyzną, i Ara, obsesyjnie zakochana w gwieździe k-popu. Oraz Wonna, która staje wobec dylematu: marzy o dziecku, lecz nie ma środków na jego wychowanie.

Robią wszystko, aby utrzymać się na powierzchni, bo bycie kobietą w społeczeństwie pełnym nierówności oznacza ciągłą walkę. Ich historie tworzą porywającą opowieść, w której przyjaźń może się okazać ratunkiem.

Jako osoba, która kulturą orientalną interesuje się od lat, już po przeczytaniu opisu wiedziałam, że to książka dla mnie. Faktycznie, powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron. Z zaciekawieniem śledziłam perypetie wszystkich bohaterek - może wątek Miho interesował mnie nieco mniej niż inne (ze względu na swego rodzaju antypatię, jaką do niej zapałałam) - i szczerze kibicowałam im, gdy próbowały podołać piętrzącym się przed nimi wyzwaniom. Dzięki przystępnej, lekkiej narracji i nieskomplikowanemu językowi przez powieść płynie się błyskawicznie.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

"Klara i Słońce" Kazuo Ishiguro

Kolejne spotkanie z literaturą azjatycką, tym razem na pograniczu obyczaju, dystopii i science fiction.

Jedna z najbardziej wyczekiwanych książek 2021 roku.

Pierwsza powieść Kazuo Ishigury opublikowana po tym, jak w 2017 roku otrzymał Nagrodę Nobla.

Historia, w której słychać echa jego wcześniejszej książki – Nie opuszczaj mnie.

Świat widziany oczami niezwykłej narratorki.

Rzeczywistość, którą od naszej dzieli tylko krok… a może nawet mniej.

Odwieczne pytania o to, co człowieka jako jednostkę czyni istotą wyjątkową. Czy jest coś takiego jak ludzka dusza? Czy jedną osobę można zastąpić drugą? I wreszcie najważniejsze: czym jest miłość?

Klara to Sztuczna Przyjaciółka, wprawdzie nie najnowszej generacji, ale posiadająca niezwykłe zdolności poznawcze, pamięć i – co najważniejsze – empatię. Z witryny sklepu obserwuje ulicę, czekając na klienta, który ją stąd zabierze. Kiedy wreszcie los się do niej uśmiecha, jest gotowa jak najlepiej służyć nastolatce, dla której zostaje zakupiona.

Jak na japońską literaturę piękną przystało, Klara i Słońce opowiada swoją historię niespiesznie, w mniejszym stopniu koncentrując się na akcji, a większym - na przemyśleniach i obserwacjach tytułowej bohaterki, Klary. To androidka, „Specjalna Przyjaciółka”, której zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa i pomoc dziecku. Co ciekawe, protagonistka nie dysponuje na starcie rozległą wiedzą na wszystkie tematy; dopiero na podstawie własnych doświadczeń uczy się rozumieć świat i emocje. Cały wykreowany przez Autora świat zdaje się balansować na granicy sci-fi a teraźniejszości, gdyż poza droidami i bliżej niedoprecyzowanemu zabiegowi ulepszenia ludzi otoczenie wydaje się być takim, jakim je znamy.

poniedziałek, 19 lipca 2021

"Władca much" William Golding

Powstała w latach 50. XX wieku powieść o dzieciach na bezludnej wyspie. W przystępny sposób demonstrująca kilka, nadal aktualnych, mechanizmów obecnych w niemal każdej społeczności.

Jedna z najsłynniejszych powieści o upadku kultury i cywilizacji, która weszła na stałe do kanonu najważniejszych dzieł XX wieku.

Grupa chłopców, którzy jako jedyni ocaleli po katastrofie lotniczej, znajduje schronienie na bezludnej wyspie. Początkowo rozbitkowie, pozbawieni nadzoru dorosłych, cieszą się wolnością w rajskiej scenerii z dala od cywilizacji. Jednak ich wysiłki, by stworzyć własne małe społeczeństwo, prowadzą do katastrofy, a przygoda obraca się w koszmar.

Laureat literackiej Nagrody Nobla William Golding rozwiewa złudzenia o dobrej naturze człowieka, pokazując w sugestywny i przerażający sposób, jak zwykli uczniowie brytyjskich szkół stopniowo pogrążają się w barbarzyństwie i zatracają swoje ludzkie odruchy.

Lektura Władcy much to doświadczenie pod wieloma względami ciekawe. Czytelnik wskakuje w świat przedstawiony na główkę - ma świadomość, że doszło do katastrofy, w wyniku której dzieci w wieku do 13 lat utknęły na bezludnej wyspie, ale wie niewiele więcej. Nie jest mu to jednak potrzebne, bowiem trzon historii to właśnie wydarzenia na wyspie, relacje pomiędzy chłopcami i ich sposoby na radzenie sobie w tej trudnej sytuacji. I muszę przyznać, że stworzona przez Autora społeczność małoletnich bohaterów wydaje się bardzo prawdopodobną. Jak w każdej grupie, pojawiają się przywódca i osoba pretendująca do tego miana, obowiązki zostają podzielone, ale nie każdy podchodzi do swojej roli z należytą starannością. Dodatkowo zachowanie protagonistów chwilami wydaje się absurdalnie głupie czy dziecinne, ale wtedy z tyłu głowy pojawia się myśl, że to przecież są dzieci...

poniedziałek, 21 czerwca 2021

"Sprzedawcy lokomotyw" Marcin Przybyłek

Po ogromnym zachwycie, jaki wywołała we mnie Granica rzeczywistości, Sprzedawcy lokomotyw nieco ostudzili mój zapał - ale i tak przemknęłam przez tom w 3 dni.

Rok 2199. Rozwój świata przyspiesza. W sieci pojawiają się wirusy, których celem stają się zoeneci. Ataki są tak gwałtowne, że Torkil Aymore wraz z przyjaciółmi postanawiają zbadać sprawę. Nie wiedzą, że wkraczają na arenę międzykorporacyjnych zmagań, gdzie rozwikłanie jednej zagadki postawi ich przed kurtyną, za którą kryje się następna tajemnica…

Kto stoi za atakami w sieci? Rządy? Firmy farmaceutyczne? Zoenet Labs? Kto na tym skorzysta? Jaki związek z cyfrowym pandemonium mają działania transportowego potentata Mobillenium? A może splot tych wszystkich wydarzeń jest wynikiem przypadku?

– O nie, o nie, co wy we mnie widzicie? Odczepcie się. Przecież niczym się nie wyróżniam oprócz tego, że wszystkich was znam i doskonale się sprawdzam… – nagła myśl spowodowała, że zbladłem – …w roli kozła ofiarnego.

Drugi tom cyklu Gamedec porzuca formę połączonych opowiadań na rzecz ciągłej fabuły. Główną oś wydarzeń stanowi gamedeczana próba rozwiązania tajemnicy robactwa, które pojawiło się w świecie wirtualnym - jednak toczy się ona zupełnie inaczej, niż oczekiwałam. Większość akcji rozgrywa się w realium, a mnogość pościgów, strzelanin i intrg przesuwa powieść mocniej w kierunku sensacji niż science-fiction (w porównaniu z Granicą rzeczywistości, w której to ten drugi gatunek pozostawał na piedestale). Początkowo nie byłam do tego "przegatunkowania" przekonana, ale ostatecznie przygody Torkila mnie pochłonęły i z zapartym tchem towarzyszyłam mu w jego podróży. Gdy dotarłam do punktu kulminacyjnego powieści, nie mogłam się oderwać od lektury - plastyczność opisu, dynamika sceny, utrzymanie napięcia... wszystko to sprawiło, że przewracałam kartki z zapartym tchem.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

"Granica rzeczywistości" Marcin Przybyłek

Przekonująca wizja przyszłości, w której świat wirtualny stanie się integralną częścią rzeczywistego.

„Detection Ends Case”, zwykł był mawiać Sam Hawthorne, jeden z najlepszych detektywów działających w wirtualiach w połowie lat osiemdziesiątych XXII wieku. Gdy zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, jego przyjaciele umieścili na holograficznym nagrobku napis: „Sam «DEC» Hawthorne. Nigdy nie zapomnimy”.

Od tej pory solverzy, czyli detektywi działający w grach, zaczęli siebie nazywać gameDECami.

Oto historia jednego z nich.

Koniec XXII wieku. Ludzie żyją w miastach-klatkach oddzielonych od agresywnego ekosystemu barierami ABB. Światem rządzą korporacje, choć zwykły obywatel tego nie zauważa. Wielu spędza czas w światach sensorycznych – grach dających wrażenie pełnego uczestnictwa. Gdzie przebywają ludzie, pojawiają się kłopoty. A gdy kłopoty dotyczą sieci, potrzebny jest nie policjant, ale gamedec – detektyw od gier. Taki jak Torkil Aymore z Warsaw City.

Mimo trochę chaotycznego początku, Granica rzeczywistości zachwyciła mnie konstrukcją świata. Wprawdzie o Warsaw City końców XXII wieku nie dowiedziałam się wiele, ale wirtualne światy opisane w powieści oraz zasady łączące je z rzeczywistością rekompensują to niedopowiedzenie. Skonstruowana z niezależnych opowiadań historia pokazuje czytelnikowi najistotniejsze elementy świata przedstawionego, które składają się w spójny, satysfakcjonujący obraz, który z kolei wydaje się całkiem prawdopodobny.

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

"Wyborny trup" Agustina Bazterrica

Chyba najbardziej kontrowersyjna powieść, jaką miałam okazję czytać w życiu.

Elektryzująca, nagradzana, najlepiej sprzedająca się na całym świecie powieść o dystopijnym świecie, w którym wymordowano zwierzęta, ludzi zbiera się na pożywienie, a społeczeństwo podzielono na tych, którzy jedzą i tych, którzy są zjadani. Marcos, pracujący w lokalnym zakładzie przetwórczym, zajmuje się ubojem ludzi - choć nikt już ich tak nie nazywa. Żona go opuściła, ojciec pogrąża się w demencji, a Marcos stara się nie myśleć o tym, jak zarabia na życie. W końcu stało się to tak szybko. Po pierwsze, stwierdzono, że zwierzęta zostały zakażone wirusem, a ich mięso stało się trujące. Wtedy rządy zainicjowały Przemianę. Teraz ludzkie mięso - „mięso specjalne” - jest legalne. Marcos próbuje trzymać się liczb, przesyłek, przetwarzania. Pewnego dnia dostał prezent: egzemplarz najwyższej jakości. Zostawia ją w swojej stodole, związaną, problem do usunięcia później. Ale ona nawiedza Marcosa. Jej drżące ciało, czujne, wiedzące oczy. Choć zdaje sobie sprawę, że jakikolwiek kontakt osobisty jest zabroniony pod groźbą śmierci, stopniowo zaczyna traktować ją jak człowieka. Wkrótce staje się torturowany przez to, co zostało utracone - i co może jeszcze zostać uratowane.

Wyborny trup to książka, która ma szokować, wywoływać skrajne emocje. Pomysł na kreację świata - w którym wszystkie zwierzęta zostały zabite z powodu śmiertelnie groźnego wirusa, a ich miejsce w rzeźniach zajęli specjalnie hodowani ludzie - albo się kupuje, albo uznaje za bezsensowny, bo możliwe jest życie bez mięsa i czerpanie białka z innych źródeł. Osobiście jestem w stanie zaakceptować wizję Autorki, włącznie ze związanymi z nią "teoriami spiskowymi", jakoby wirus był tylko wymysłem rządu (co brzmi dość... znajomo?). Od pierwszych stron dałam się wciągnąć w ohydny, dystopijny świat, w którym gatunek ludzki dzieli się na dwoje: jedzących i zjadanych, ludzi i istoty, których ludźmi nie wolno nazwać.

sobota, 17 kwietnia 2021

"Outpost" Dmitry Glukhovsky

Najnowsza post-apo pióra Glukhovskiego nie jest ideałem, ale dostarczyła mi niesamowicie dużo dobrej zabawy.

Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego „Metra 2033”, a jednocześnie zupełnie inna!

 – A co jest tam, po drugiej stronie mostu?

Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?

I właśnie dziś przychodzi. Wyłania się z mgły. Przyniesie zbawienie czy zagładę? Odkupienie czy potępienie? Co wie, co ukrywa, czego chce? Jak splecie swój los z mieszkańcami jarosławskiej Placówki?

Outpost osadzony jest w typowych dla prozy Glukhovskiego realiach: na brudnej, zaniedbanej rosyjskiej prowincji zamieszkanej przez zwyczajnych ludzi, którzy próbują przetrwać w trudnych warunkach i nie stronią od alkoholu czy wulgarnego słownictwa. Można to lubić, można nienawidzić - ja przepadam za tym klimatem, mgliście (bo czytałam tę klasyczną powieść dość dawno) kojarzy mi się on z Mistrzem i Małgorzatą. Po nieco absurdalnym wprowadzeniu w historię, Autor zaczyna powoli, acz skutecznie, budować atmosferę zagrożenia, strachu przed nieznanym.

środa, 13 stycznia 2021

"Koronawirus - Fałszywy alarm? Liczby, konkrety, konteksty" Karina Reiss, Sucharit Bhakdi

Napisana przez dwoje naukowców krótka książeczka przedstawiająca kontrowersyjne, "antyrządowe" spojrzenie na pandemię (czy ona w ogóle ma prawo nazywać się pandemią... To pytanie także jest tu zadane) COVID-19.

Warto przeczytać, by nabrać nieco dystansu, być może zauważyć nieścisłości i nielogiczności kolejnych obostrzeń, jakie są na nas nakładane (choć wierzę, że wiele osób już takowe dostrzegło).

sobota, 26 grudnia 2020

"Testamenty" Margaret Atwood

Kontynuacja Opowieści podręcznej to historia mocno odmienna od pierwowzoru. Największą siłą, w moim odczuciu, jest poszerzenie wiedzy o powstaniu i działaniu Gileadu. Słabością: jedna z nastoletnich bohaterek oraz próba wykreowania jak najgorszej wizji świata.

Testamenty to historia opowiadana przez trzy kobiety - jedną z najpotężniejszych kobiet Gileadu, nastolatkę wychowywaną w reżimie oraz nastolatkę spoza niego, która o życiu w nim dowiaduje się z mediów. Najbardziej podobały mi się rozdziały opowiadane przez tę pierwszą, Ciotkę Lidię. Rzuciły one najwięcej światła na pierwsze chwile Gileadu oraz to mroczne sekrety tego systemu. W przeciwieństwie do Fredy, narratorki Opowieści podręcznej, Ciotka zna odpowiedzi na wszystkie pytania, posiada władzę i ma dostęp do tajnych dokumentów, a jednocześnie pozostaje człowiekiem, ma swoje cele, obawy i grzeszki, których się wstydzi. Dla mnie ta perspektywa stanowi najmocniejszy punkt tej powieści.

niedziela, 18 sierpnia 2019

"Wojna bogów" - Łukasz Radecki

Choć nie mam już "-nastu" lat, zdarza mi się sięgać po powieści przeznaczone dla młodszych czytelników. Oczekuję po nich nie tylko dobrej, ciekawej historii, ale także promowania odpowiednich postaw. Do lektury Wojny bogów zachęciły mnie odwołania do kultury słowiańskiej oraz wątek podróży w czasie. Jak sprawdziła się ta powieść w przypadku wspomnianych przeze mnie kryteriów?

Bliźnięta, Weronika i Zbyszek, oraz ich przyrodni brat, Kacper, są na wycieczce szkolnej w Biskupinie. Wskutek pewnych wydarzeń cała trójka zostaje przeniesiona ponad tysiąc lat w przeszłość, do czasów, gdy na polskich ziemiach mieszkały liczne niezjednoczone plemiona. Każde z nastolatków ląduje w innym miejscu, w którym musi stawić czoła wyzwaniom wynikającym z różnic w poziomie technologicznym. Odkrywają, że Słowianie szykują się do wyzwania, którego celem jest wyłonienie mistrza - wojownika, który zmierzy się z wrogiem bogów i sprawcą wszelkiego zła, Czarnobogiem.

czwartek, 4 lipca 2019

"Zło w zarodku" - J.A. Redmerski

Do "mrocznych" historii z wątkiem romantycznym podchodzę raczej ostrożnie w wiecznej obawie, że dostanę fabułę, której jedynym motorem napędowym będzie pełen seksu związek głównych bohaterów. Szczęśliwie, Zło w zarodku - czwarta część serii W towarzystwie zabójców autorstwa J.A. Redmerski - nie wpisuje się w ten schemat.

Bliscy trzech z sześciu najważniejszych osób w Zakonie Victora zostają uprowadzeni - w tym opiekunka Izabel, Dina. Odpowiedzialność za tę zbrodnię przypisuje sobie piękna i niebezpieczna Nina Kessler. W zamian za uwolnienie zakładników, kobieta żąda rozmów z całą szóstką i odpowiedzi na pewne niewygodne pytania. Tylko tyle i jednocześnie aż tyle. Czy Victor, Izabel i reszta zdradzą Ninie swoje najgłębiej skrywane tajemnice, by ocalić zakładników?

niedziela, 19 maja 2019

"Klan. Honor ponad życie" - Andrienne Young

Klan. Honor ponad życie to jedna z książek, które wspomniałam w moich kwietniowych książkowych nowinkach z Polski. Przyznaję, opis oraz okładka mnie zaintrygowały, więc kiedy miałam okazję kupić tę powieść w dość atrakcyjnej cenie, nie wahałam się długo. Udajmy się w podróż w świat wojowniczych plemion.

Eelyn pochodzi z wojowniczego plemienia Asków, które co pięć lat, w ramach "sezonu walk", staje do walki ze swoimi sąsiadami-nieprzyjaciółmi, plemieniem Rikich. W tym roku na polu bitwy dziewczynę spotyka coś dziwnego - widzi swojego brata; brata, którego śmierć widziała pięć lat wcześniej podczas poprzedniego sezonu walk. Co więcej, mężczyzna walczy po stronie nieprzyjaciół, przeciwko Askom. Próbując poznać prawdę o "zmarłym" bracie, Eelyn zostaje pojmana przez Rikich i trafia do ich położonej w górach wioski.