Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William P. Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William P. Young. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 sierpnia 2011

"Chata" - William P. Young

Tytuł: Chata (org. The Shack)
Autor: William Paul Young
Wydawnictwo: Nowa Proza
Data wydania: 22 kwietnia 2011 r. (pierwsze wydanie: 23 kwietnia 2009; premiera: maj 2007)
Ilość storn: 288

Nie należę do wielkich zwolenniczek poważnej, teologicznej prozy. Ba, słysząc słowo "teologia" odprawiam egzorcyzmy i przezornie odsuwam się od złoczyńcy, który odważył się je wypowiedzieć. Ale po Chatę sięgnęłam. I nie żałuję!

Zaczyna się zupełnie zwyczajnie. Mackenzie Allen Phillips, zwany często zwyczajnie Mackiem, otrzymuje dziwny list. Nadawca nazywający się "Tatą" zaprasza go na weekend do chaty. Budzą się bolesne wspomnienia sprzed trzech i pół roku: stracił najmłodszą córkę, nigdy nie odnaleziono ciała. Nasz bohater nie wie, czy potraktować wiadomość poważnie: wie, o którą Chatę chodzi, ale kim jest autor? Czy to porywacz? morderca? żartowniś? A może, co wydaje się zupełną abstrakcją, Bóg? Jedzie. I właśnie ta ostatnia opcja okazuje się prawdziwą, choć spotkanie wygląda zupełnie inaczej, niż sobie to wyobrażał. Wraz z nim zaskoczony jest czytelnik...

Chata do pewnego momentu jest książką obyczajową, później kryminalną, wreszcie (około setnej strony) staje się pozycją teologiczną. Mack jest chrześcijaninem, ale, straciwszy ukochaną Missy, wątpi w dobroć Boga. To zupełnie naturalne, na pewno nieraz znaleźliście się w trudnej sytuacji i stwierdziliście "Boga nie ma". Autor, w obrazowy sposób, udowadnia, że wyższy byt ISTNIEJE, w Trzech Osobach: poczciwej Taty (tak, Tata to kobieta), pracowitego i "ludzkiego" Jezusa oraz kształtującej otoczenie Sarayu. Razem z Mackiem spędzamy kilka dni w szacownym towarzystwie, szukając odpowiedzi na pytania i kształtując swoje poglądy religijne.

Young w ciekawy sposób porusza zarówno kontrowersyjne, jak i zupełnie błahe tematy związane z chrześcijaństwem. Obserwujemy przemianę zachodzącą w Mackenziem, który do Chaty przybywa jako człowiek rozgoryczony, rozżalony. Rozmowy - pomagające mu (oraz czytelnikowi) zrozumieć niektóre działania Boga (np. kto powinien iść do nieba czy piekła) - prowadzone są lekko, bez zbędnego filozofowania, choć czasami musiałam kilkukrotnie czytać zdanie lub fragment, by zrozumieć jego sens.


Chata to książka wartościowa. Dotyka poważnych kwestii, ale nie zanudza czytelnika długimi monologami. Autor kreuje plastyczne, oryginalne obrazy (np. ludzka dusza jako pozornie nieuporządkowany ogród). Przyznaję, że kilka odpowiedzi, rozwiązań zaskoczyło mnie - wierzącą chrześcijankę. Najbardziej zdziwiło mnie wyjaśnienie "elastyczności, brak sztywnych zasad" w chrześcijaństwie. Głównie "za przyczyną" tego elementu polecam książkę także wyznawcom innych religii oraz ateistom - to bardzo świeży, niespotykany punkt widzenia.
Ocena końcowa: 4+/6
Polecam: niebojącym się lekko podanych dywagacji na poważne tematy, nie tylko chrześcijanom

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Nowa Proza.
Serdecznie dziękuję!

 +++++++++++

W piątek (26 sierpnia) premierę miała książka "Podróże. Pieśń czasu" autorstwa Iana MacLeoda.

Podróże: Dzięki „Podróżom” traficie do miejsc niezwykłych. Od odmienionej Jerozolimy po wiatraki poruszające się dzięki własnym wiatrom. Od zimnych brytyjskich kempingów do olbrzymich, wspieranych pracą niewolników imperiów. Zakres wizji MacLeoda przedstawionych w tym zbiorze jest przytłaczający, niemniej cechą wspólną wszystkich tych opowieści jest zainteresowanie autora człowieczeństwem oraz sposób, w jaki łączy to co fantastyczne i dziwne z przeciętną codziennością. Spodziewajcie się znaleźć w „Podróżach” cuda, zaskakujące prawdy i świetną literaturę.
Pieśń czasu: Pod koniec dwudziestego pierwszego wieku, stara, mieszkająca w Kornwalii kobieta ratuje z oceanu nagiego młodzieńca i zabiera go do swego pięknego domu. Bohaterka jest światowej sławy skrzypaczką i - mimo nowoczesnych metod przedłużania życia - zbliża się do kresu swych dni. Niedoszły topielec z kolei cierpi na utratę pamięci, nie wie o sobie nic. Kobieta nadaje mu imię Adam. Zaczyna opowiadać mu swoje wspomnienia, on okazuje się wiernym słuchaczem. Opowieści bohaterki są przerywane scenami z codziennego życia w kornwalijskim domu. Barwne, pełne wydarzeń życie artystki prawie pozwala nam zapomnieć, że cała historia rozgrywa się w chaotycznym i niebezpiecznym świecie epoki. MacLeod przedstawia w książce specyficzną, fascynującą wizję dwudziestego pierwszego stulecia - wieku katastrof i nowych, śmiertelnych chorób. Niemniej, jak często w pisarstwie tego autora, okazuje się, że historia osobista zawsze jest ważniejsza od tej powszechnej.

Rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości, ossadzona w Anglii Pieśń czasu" jest bogatą i subtelną opowieścią, dotykającą tematu pamięci i tożsamości, ożywioną przez mistrzowsko nakreślone, ludzkie, aż nazbyt ludzkie, postacie bohaterów. Ray Olson, Booklist

Oprawa: twarda
Liczba stron: 496