Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastien de Castell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastien de Castell. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 stycznia 2022

TOP 10 najlepszych i anty-TOP 5 rozczarowujących książek - podsumowanie 2021 roku

Rok 2021 przyniósł mi sporo zmian

Począwszy od rozpoczęcia przygody z aplikacją Duolingo w styczniu. Dzięki niej odświeżyłam, a także nieco poszerzyłam swoją wiedzę w zakresie języków japońskiego i koreańskiego. W wakacje, idąc za ciosem, brałam udział w intensywnym kursie japońskiego, który jeszcze mocniej udowodnił mi, jak bardzo tęskniłam za obcowaniem z tym językiem oraz kulturą tegoż kraju. Po wakacjach planowałam kontynuować naukę, jednak inne zobowiązania mnie od tego odwiodły - w tym pomysł wydawniczy, nad którego realizacją pracuję od kilku miesięcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w pierwszym kwartale 2022 roku na rynku ukaże się pierwszy owoc tegoż projektu - ale póki co, cicho sza :)

Oprócz postępów w nauce języków, 2021 rok okazał się płodny jeśli chodzi o nawiązane współprace. Mniej więcej w okolicach wakacji dołączyłam do Grupy Wydawniczej Alpaka oraz do redakcji serwisu Popbookownik.pl - udzielanie się w obydwu tych działalnościach sprawia mi wiele frajdy, choć wiążę się oczywiście z dodatkowymi obowiązkami. Na jesieni rozpoczęłam również naukę w ramach studiów podyplomowych - tu również pierwsze wrażenia są bardzo dobre, oby udało mi się wytrwać w tym pozytywnym nastawieniu do końca roku akademickiego. W listopadzie zmieniłam też pracę, co poskutkowało większym natłokiem zajęć w ostatnich tygodniach roku (nowe obowiązki, nauka procedur, te sprawy).

Wreszcie, i wcale nie jest to najmniej ważna zmiana, w połowie roku do mojej rodziny dołączył nowy kociak, stając się niemalże maskotką domu i mniej odważnym kompanem dla starszego kota.

 


poniedziałek, 10 maja 2021

"Ostrze zdrajcy" Sebastien de Castell

Powieść drogi osadzona w ciekawych realiach, ciągnięta ku dnu przez jednowymiarowych bohaterów i ich dziwne dialogi.

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!

W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.

Spodobał mi się przygotowany przez Autora świat. Czytelnik wrzucany jest do uniwersum kojarzącego się z Francją XVII wieku (ewentualnie Polską okresu rozbicia dzielnicowego). Król umarł, a podlegli mu książęta - nie synowie króla, po prostu władcy kolejnych regionów - odzyskali władzę w podzielonym kraju. Winą za śmierć władcy obarcza się Wielkie Płaszcze - stworzoną przez króla organizację, która miała go chronić, stanowić niezależną władzę sędziowską dla "zwykłych obywateli" i bronić uciśnionych. Przedstawiciele upadłej grupy nie mogą więc liczyć na życzliwe traktowanie - a właśnie jednym z nich jest nasz protagonista, Falcio.

czwartek, 4 kwietnia 2019

Nieplanowany book haul, czyli jak nie "nie kupować" książek

Od jakiegoś czasu staram się nie kupować nowych książek, uznając że;
a) mam całą masę nieprzeczytanych pozycji, które w końcu pasuje zdjąć z półek,
b) nie mam miejsca na kolejne książki,
c) staram się oszczędzać.

Nie zmieni to faktu, że księgarnie (stacjonarne) odwiedzam i zdarza mi się wyjść z upolowanymi "okazjami" oraz myślą, że "zaoszczędziłam". (Znacie ten dowcip o kobiecie, która chwali się mężowi, że zaoszczędziła, bo kupiła sobie dwie kolejne pary butów na promocji?).

Poniżej możecie zobaczyć pełny stos książek, które trafiły pod moje skrzydła w niedzielę 30 marca i poniedziałek 1 kwietnia.