Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dąbrówka Rosada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dąbrówka Rosada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

"Wychodząc z mroku" - Dąbrówka Rosada

Tytuł: Wychodząc z mroku
Autor: Dąbrówka Rosada
Wydawnictwo: RW2010
Data wydania: 2011 r.
Ilość stron: 94


Nieczęsto sięgam po e-booki. Głównie dlatego, że nie lubię czytać na monitorze. Jednak Wychodząc z mroku zaintrygowało mnie na tyle, że skusiłam się na lekturę. Czy było warto?

Siedemnastoletnia arystokratka Selena wyjeżdża do Norwegii, by wyjść za mąż za hrabiego Olafa. Obcy ludzie, nieznajome otoczenie budzą wiele emocji, podobnie jak tożsamość samego małżonka. Ten, choć poraża wyglądem, wewnątrz okazuje się zepsuty. Dziewczyna gotowa jest popaść w rozpacz, szczególnie po nocy poślubnej, w czasie której zaszła w ciążę. Okazuje się jednak, że ojcem nie jest Olaf a tajemniczy, mroczny i potężny mężczyzna...

Zazwyczaj nie zaczytuję się w romansach, ale nie żałuję tych dwóch godzin, które spędziłam nad tą książką. Przede wszystkim za sprawą literackiego, wyrafinowanego języka. Pani Dąbrówka, choć to jej debiut, odpowiednio wyważyła proporcje, nie przesadza ani z ilością opisów otoczenia, emocji czy dialogów. Utrzymuje "staroświecki" język nie tylko w wypowiedziach bohaterów, ale i w narracji - bardzo mi się to spodobało.

Urzeka również konstrukcja bohaterów. Selena jest ogromnie sympatyczną postacią, choć na kolejnych stronach przechodzi przemianę. Z zagubionej, przerażonej nowym światem dziewczynki zmienia się w zdeterminowaną, pewną swoich uczuć i racji młodą kobietę. Co najważniejsze, choć na tę transformację ma tylko (aż?) dziewięć miesięcy, wszystko przebiega subtelnie, logicznie, tak życiowo... Także Zły się zmienia. Nigdy nie ukrywał, że wykorzystał Selenę do zemsty na hrabim Olafie, domagał się oddania mu syna zaraz po narodzinach, ale dla matki swojego dziecka nie widział miejsca w swoim świecie. Nie mogę mu jednak odmówić oddania Selenie - chroniąc dziecko, bardzo dba także o nią. Później mężczyzna robi coś, co diametralnie zmieniło moją opinię o nim...

W ostatecznym rozrachunku dochodzę do wniosku, że Wychodząc z mroku to nie tylko romans. Jest to też powieść obyczajowa, pełna emocji, poruszająca. Nie powiem, że książka jest nieprzewidywalna - zaskakuje w kilku miejscach, ale mniej więcej w połowie można przewidzieć końcówkę. Posiada za to w sobie jakąś magię, która nie pozwoliła mi się od niej oderwać. Może to bohaterowie, może ujmujący język i styl pisania, a może po prostu ciepło bijące od tej historii... Nie mam pojęcia; grunt, że Wychodząc z mroku zmienia moją opinię o romansach. I polskich autorach. Pani Dąbrówce dziękuję za wspaniałą rozrywkę i życzę Jej kolejnych, równie udanych książek. Wam, drodzy Czytelnicy, serdecznie polecam - w szczególności na chłodne dni i wieczory, które powoli acz nieubłaganie się zbliżają...
Ocena końcowa: 5+/6
Polecam: poszukującym ciepłych, pełnych uroku historii obyczajowych