Tytuł: Dar (org. The Gift/The Naming)Autor: Alison Croggon
Seria: Pellinor, #1 (org. Books of Pellinor)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 6 października 2011 r. (premiera: październik 2001)
Ilość stron: 448
Jak wyczytałam na stronie autorki, Alison Croggon zaczęła marzyć o napisaniu własnej powieści w wieku dziesięciu lat. Z "winy" rodziców, którzy nieopatrznie zostawili na stole pierwszy tom genialnego i klasycznego Władcy pierścieni. Marzenie udało jej się spełnić stosunkowo późno, wcześniej publikowała poezję. Świat poznał jej debiutancką powieść na początku XXI wieku - oto Dar, pierwszy tom serii Pellinor.
Szesnastoletnia Maerad trafiła do nieprzyjaznego sioła jako dziecko, po tym jak jej dom spłonął, a rodzina zginęła. Jej życie odmienia się, gdy poznaje Cadvana - młodego człowieka utrzymującego, że dziewczyna posiada Dar i pochodzi z Pellinoru, w którym kilkanaście lat temu istniała Szkoła Bardów. Proponuje pomoc w ucieczce, na którą Maerad przystaje mimo dręczących ją wątpliwości. Nowi sojusznicy, mimo początkowej neutralności (a nawet wrogości) muszą sobie zaufać, bo przed nimi droga pełna niebezpieczeństw. Okazuje się bowiem, że Dar głównej bohaterki jest niezwykle potężny, może zainteresować się nim Mrok, który - jak to zwykle bywa - chce zniszczyć świat... Ledwie docierają do spokojnej przystani, już muszą uciekać dalej. I tak w kółko...
No właśnie, w kółko. Fabuła Daru obraca się wokół ucieczki, wiecznego marszu tudzież jazdy do kolejnych miejsc. Taka konstrukcja przypomina mi wspomnianą w pierwszym akapicie trylogię Tolkiena - z tą różnicą, że poruszanie się po świecie Pellinoru jest dużo nudniejsze! Raz na jakiś czas monotonna marszruta bohaterów urozmaicana jest nową postacią (przeważnie przyjaźnie nastawioną) czy wizytą w mieście/miasteczku/szkole; bardziej dynamiczne scena walki pojawiają się sporadycznie. Uwadze czytelnika nie umknie także fakt, że Maerad i jej Wielki Dar pojawiają się DOKŁADNIE wtedy, gdy zaczyna źle dziać się na świecie - ile razy już o takich "cudownych przypadkach" czytaliśmy?
Pomijając nudę i bardzo powolny bieg wydarzeń, otrzymujemy historię ogromnie wciągającą i dopracowaną, ponownie widać w niej jednak inspirację tolkienowskim Śródziemiem. Autorka wykreowała bardzo rozległy i realistyczny świat, sprawiający wrażenie istniejącego naprawdę. Przemyślała historię, geologię, wymowę nazw, kulturę i sztukę, kolejne rasy, utworzyła własny kalendarz... Genialna sprawa! Do tego, we wstępie i kończącym tom dodatku, odwołuje się do licznych źródeł - nie wiem, czy faktycznie dotyczą one świata Pellinoru czy są tylko "fikcyjnymi dokumentami", grunt że robią wrażenie na czytelniku.
Bohaterowie których spotykamy - zarówno główni jak i drugoplanowi - stanowią barwną i równie dopracowaną menażerię. Czytając, miałam wrażenie, że to autentyczne postaci, posiadające wady i zalety, skrywające wstydliwe sekrety. Nie spodobało mi się, że Maerad została wykreowana na niemal chodzący ideał: silną, potężną, dobrą, odważną - mogłaby mieć mniej tych rzadkich i cenionych przymiotów. Poznajemy historię większości bohaterów, zaczynamy pałać wobec nich sympatią lub nienawiścią - nie mogę się doczekać, by spotkać się w nimi w kolejnych tomach!
Nie mogę nie napisać o polskim wydaniu. Galeria Książki stanęła na wysokości zadania: w tekście nie znalazłam błędów, imiona są odmieniane z zachowaniem zasad gramatyki, a komentarze odautorskie (wspomniane wstęp i zakończenie) mogą konkurować jakością z niejednym felietonem czy artykułem pisanym przez doświadczonego gawędziarza/dziennikarza. Zachwyciła mnie lekko utwardzana okładka ze skrzydełkami, a w środku przyjemny gadżecik, czyli mapa Edil-Amaranoh (czyli krainy, w której dzieje się akcja). Nie ma to jak śledzić podróż (nawet najnudniejszą) wodząc paluchem po mapie :)
Podsumowując, Dar mógłby być napisany ciekawiej, autorka mogła wrzucić więcej elementów dynamicznych. Odniosłam wrażenie, że zbytnio skupiła się na przedstawieniu jak największej ilości aspektów wymyślonego świata - stąd dużo gadania i przemyśleń, mało akcji. Liczę, że kolejne części zmienią proporcje: poznaliśmy już chyba wystarczająco szczegółów tego genialnego uniwersum. Na razie wystawiam ocenę 4+, bo lektura się dłużyła, ale książkę polecam - szykuje się wielka gratka dla fanów fantasy!
Ocena końcowa: 4+/6
Polecam: miłośnikom fantasy i/lub twórczości Tolkiena
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Galeria Książki!
++++++++++
Moi Drodzy, wczoraj (9 listopada) polską premierę miał czwarty tom cyklu Dziedzictwo. Tak, Eragon wreszcie dopełni swojego przeznaczenia! Ale jeszcze nie w tym roku:/ Wydawnictwo podjęło decyzję o podzieleniu ostatniej części cyklu - Dziedzictwa właśnie - na dwa tomy. Na razie dostajemy tylko tom pierwszy. Przewidywana premiera drugiego: styczeń 2012. Czekam niecierpliwie!
Dziedzictwo - Christopher Paolini
Najgłośniejszy światowy megabestseller od
2003 roku. Od sierpnia 2003 roku nieprzerwanie na szczycie list
bestsellerów.
Eragon – bohater Paoliniego, młody wiejski chłopak
znajduje niebieski kamień i przynosi go do domu. Zanim udaje mu się
sprzedać go handlarzowi, z „kamienia” wykluwa się szafirowy smok,
Saphira. Smoka próbuje ukraść zły Urgals, który brutalnie morduje wuja
Eragona. Chłopcu i smoczycy w ostatniej chwili udaje się uciec. Od tej
chwili Eragon poprzysięga zemstę mordercy wuja i wyrusza na wyprawę, by
uratować świat i stać się ostatnim legendarnym Jeźdźcem Smoków.
Eragon jest związany z Saphirą magiczną mocą, psychiczną więzią, która
wzmacnia ich wzajemną siłę, lecz jest trochę...nieprzewidywalna. Król
krainy, w której rozgrywa się akcja – Alagaesii – jest także Jeźdźcem,
zaprzedał się jednak ciemnej mocy... W książce znajdujemy wszystko co
niezbędne dla nowej generacji fantasy: wspaniałe walki, historyczne
bronie, tajemniczy spisek i... kobieta elf, która pojawia się w snach
Eragona. Czy Eragon pokona złego króla i zostanie Jeźdźcem Smoków, czy
ulegnie ciemnej mocy? Odpowiedź poznamy w "Dziedzictwie".
Premiera: 9 listopada 2011 r.
Ilość stron: 400
Cena: 49,90 zł
Wydawnictwo: Mag
Przypominam o ankiecie :)
