"Zamknięta książka jest niema; przemówi tylko wtedy, gdy zostanie otwarta." E.E. Schmitt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brent Weeks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brent Weeks. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 września 2019
Książkowe nowinki ze świata - październik 2019
Książkowe nowinki ze świata - subiektywny spis powieści, które ukazują
się w bieżącym miesiącu na zagranicznych rynkach i wydają się godne
uwagi.
niedziela, 4 stycznia 2015
30 Day Book Challenge - dzień 13
Dzień 13 - Twój ulubiony autor
Witajcie!
W dniu dzisiejszym opowiem Wam o moim ulubionym autorze. Hmm, czy uda mi się znaleźć tylko jednego? Nie, na pewno nie!Michael Grant - autor jednej z najwspanialszych, najbardziej wciągających książkowych serii, jakie czytałam, a mianowicie GONE: Zniknęli. Wiem, że to nie jedyne jego książki - napisał jeszcze BZRK, którego jeszcze (!) nie przeczytałam, ale nieco zniechęca mnie brak kontynuacji w języku polskim, a także Messenger of Fear, którego ma wydać Wydawnictwo Jaguar oraz The Magnificent Twelve (o ile się nie mylę, niedostępne na polskim rynku). Z uznaniem pana Granta za mojego ulubionego autora powinnam pewnie poczekać, aż przeczytam coś ponad GONE, ale... i tak bardzo go lubię.
J.R.R. Tolkien - "ojca" fantastyki nie mogłabym nie uznać za ulubionego autora. Brytyjczyk położył podwaliny pod całą obecnie dostępną literaturę fantastyczną, wykreował bogate uniwersum, pełne fikcyjnych ras i ich języków. Gdyby nie Tolkien, nie zaczęłabym czytać fantastyki: po obejrzeniu Władcy pierścieni sięgnęłam po książki i poznałam zupełnie nowy, interesujący mnie gatunek literacki.
Suzanne Collins - autorki Igrzysk śmierci również nie mogłam pominąć! Ta kobieta stworzyła cudowną trylogię, na podstawie której powstały niezgorsze filmy. Pani Collins rzadko pisuje powieści (właściwie od czasu Igrzysk nie ukazała się żadna jej książka), ale dzięki jej trzytomowemu dziełu trafiła do czołówki moich ulubionych autorów.
Trudi Canavan - australijska autorka ma w mojej osobie wierną fankę i nabywczynię jej książek. Posiadam absolutnie wszystkie jej książki, które ukazały się w Polsce. Trylogia Czarnego Maga podbiła moje serce, kiedy byłam jeszcze w gimnazjum (o ile mnie pamięć nie zawodzi), a choć kolejne książki wydają mi się niemal takie same, schematyczne i nieraz przewidywalne, nie potrafię odmówić pani Canavan umiejętności przyciągnięcia czytelnika. I na pewno kupię jej kolejne książki :)
Brent Weeks - amerykański pisarz, autor Trylogii Nocnego Anioła, także zasłużył sobie na miejsce w tym zestawieniu. Nie przesadzę, pisząc, że gdyby nie Durzo i Kylar jeszcze długo nie przekonałabym się do "dark fantasy", a jego miejsce przypadłoby człowiekowi, który stworzył uniwersum bardziej złożone, bardziej krwawe i jeszcze bardziej wciągające, o którym napiszę za moment. Pan Weeks przekonał mnie do grubaśnych książek fantasy - więc niżej wymieniony pan powinien być mu wdzięczny, ponieważ bez niego nie sięgnęłabym po Pieśń Lodu i Ognia...
George R.R. Martin - czy jego obecność kogoś dziwi? Pieść Lodu i Ognia to tak złożone, tak przemyślane, tak realistyczne uniwersum, że nie mogłabym o nim nie wspomnieć. Dlaczego zajmuje "ostatnią" pozycję (naprawdę, to nie żadne miejsca - po prostu nazwiska w kolejności przypominania sobie... może poza tym konkretnym przypadkiem)? Ponieważ każe nam - czytelnikom - strasznie długo czekać na kolejne tomy!
Jakich autorów Wy zaliczacie do swoich ulubieńców? Znaleźli się wśród nich jacyś moi "wybrankowie"?
fotografie:
oficjalne strony autorów,
http://www.giantbomb.com (J.R.R. Tolkien),
Wikipedia (George R.R. Martin)
oficjalne strony autorów,
http://www.giantbomb.com (J.R.R. Tolkien),
Wikipedia (George R.R. Martin)
wtorek, 19 czerwca 2012
"Cień doskonały" - Brent Weeks
Tytuł: Cień doskonały (org. Perfect Shadow)
Autor: Brent Weeks
Seria: Anioł Nocy, #0.5
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 29 maja 2012 r. (premiera: czerwiec 2011)
Ilość stron: 120
Trylogia Czarnego Anioła, którą czytałam dwa czy trzy lata temu, wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Niesamowici bohaterowie, lekkie pióro, złożony i przemyślany świat... Jednak na wieść o jednotomowym sequelu mocno się zmartwiłam - nie od dziś wiadomo, że tego typu twory są tylko chwytem marketingowym...
Cień doskonały to króciutkie opowiadanko, którego głównym bohaterem jest "farmer" Gaelan Gwiezdny Żar. Dla osób niezaznajomionych z serią - to odważny, obdarzony magiczną mocą (ka'kari) morderca i mentor głównego bohatera Trylogii, przyjmujący pod koniec sequelu (właściwie to prequel, tak teraz myślę) imię Durzo Blint. Mężczyzna jest też nieśmiertelny, co jakiś czas zmienia twarz, by nie budzić podejrzeń. W tej cieniutkiej książeczce towarzyszymy mordercy w realizacji zadania, jakie zleciła mu Gwinvere - bardzo wpływowa w świecie przestępczym kurtyzana.
Nie oszukujmy się - historyjka równie dobrze mogłaby nie powstać. Albo zawrzeć się we właściwym utworze. Fabuły jest tyle, że zmieściłaby się w jednym rozdziale, może dwóch. Z przykrością stwierdzam jednak, że autor okpił sprawę (i czytelników); więcej miejsca poświęca na nieistotne elementy, a sama realizacja zadania - dynamicznie i pasjonująco opisana - zajmuje ledwie malutką cząsteczkę. Szkoda, pod tym względem liczyłam na dużo, dużo więcej.
Ciężko podejść mi do oceny polskiego wydania. Utwór został przetłumaczony bardzo fajnie, tłumaczka zróżnicowała język wypowiedzi różnych typów ludzi (na mojej twarzy pojawił się szeroki banan, gdy natrafiłam na swojsko brzmiącą "boś mi powiedział" :)). Nasza okładka podoba mi się dużo bardziej niż oryginał, ale... Wydawnictwo Mag użyło naprawdę olbrzymiej czcionki, odstępy między linijkami oraz marginesy również należą do pokaźnych... Z tych powodów książka została wyśmiana przez wielu czytelników już w dniu premiery.
Z przykrością stwierdzam, że Cień doskonały nie jest godny pióra Brenta Weeksa. Autor, którego szanowałam i uważałam za godnego przedstawiciela amerykańskiej szkoły pisarskiej, wyprodukował coś takiego?! Polecam jedynie fanom Trylogii - tym najbardziej lubiącym Durzo oraz zapaleńcom, chcącym przeczytać coś nowego z tego uniwersum. Pozostałym radzę: przeczytajcie Trylogię Anioła Nocy, bo na to "dzieło" szkoda czasu...
Ocena końcowa: 3-/6
Polecam: zagorzałym fanom serii Anioł Nocy
Miasteczko Niceville - Carsten Stroud
Miasteczko Niceville to pierwsza część serii znakomitych horrorów, których akcja rozgrywa się w tajemniczym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych.
Premiera: 21 czerwca 2012 r.
Ilość stron: 520
Cena: 38,00 zł
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Brent Weeks
Seria: Anioł Nocy, #0.5
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 29 maja 2012 r. (premiera: czerwiec 2011)
Ilość stron: 120
Trylogia Czarnego Anioła, którą czytałam dwa czy trzy lata temu, wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Niesamowici bohaterowie, lekkie pióro, złożony i przemyślany świat... Jednak na wieść o jednotomowym sequelu mocno się zmartwiłam - nie od dziś wiadomo, że tego typu twory są tylko chwytem marketingowym...
Cień doskonały to króciutkie opowiadanko, którego głównym bohaterem jest "farmer" Gaelan Gwiezdny Żar. Dla osób niezaznajomionych z serią - to odważny, obdarzony magiczną mocą (ka'kari) morderca i mentor głównego bohatera Trylogii, przyjmujący pod koniec sequelu (właściwie to prequel, tak teraz myślę) imię Durzo Blint. Mężczyzna jest też nieśmiertelny, co jakiś czas zmienia twarz, by nie budzić podejrzeń. W tej cieniutkiej książeczce towarzyszymy mordercy w realizacji zadania, jakie zleciła mu Gwinvere - bardzo wpływowa w świecie przestępczym kurtyzana.
Nie oszukujmy się - historyjka równie dobrze mogłaby nie powstać. Albo zawrzeć się we właściwym utworze. Fabuły jest tyle, że zmieściłaby się w jednym rozdziale, może dwóch. Z przykrością stwierdzam jednak, że autor okpił sprawę (i czytelników); więcej miejsca poświęca na nieistotne elementy, a sama realizacja zadania - dynamicznie i pasjonująco opisana - zajmuje ledwie malutką cząsteczkę. Szkoda, pod tym względem liczyłam na dużo, dużo więcej.
Ciężko podejść mi do oceny polskiego wydania. Utwór został przetłumaczony bardzo fajnie, tłumaczka zróżnicowała język wypowiedzi różnych typów ludzi (na mojej twarzy pojawił się szeroki banan, gdy natrafiłam na swojsko brzmiącą "boś mi powiedział" :)). Nasza okładka podoba mi się dużo bardziej niż oryginał, ale... Wydawnictwo Mag użyło naprawdę olbrzymiej czcionki, odstępy między linijkami oraz marginesy również należą do pokaźnych... Z tych powodów książka została wyśmiana przez wielu czytelników już w dniu premiery.
Z przykrością stwierdzam, że Cień doskonały nie jest godny pióra Brenta Weeksa. Autor, którego szanowałam i uważałam za godnego przedstawiciela amerykańskiej szkoły pisarskiej, wyprodukował coś takiego?! Polecam jedynie fanom Trylogii - tym najbardziej lubiącym Durzo oraz zapaleńcom, chcącym przeczytać coś nowego z tego uniwersum. Pozostałym radzę: przeczytajcie Trylogię Anioła Nocy, bo na to "dzieło" szkoda czasu...
Ocena końcowa: 3-/6
Polecam: zagorzałym fanom serii Anioł Nocy
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Mag
++++++++++Miasteczko Niceville - Carsten Stroud
Powieść Miasteczko Niceville polecają Harlan Coben, „Playboy”, „Rolling Stone”, „Elle” i „Booklist”
W Niceville liczba porwań jest o wiele wyższa od przeciętnej. Pewnego wiosennego dnia dziesięcioletni Rainey Teague nie wraca ze szkoły do domu. Śledztwo prowadzi były żołnierz sił specjalnych Nick Kavanaugh, obecnie detektyw wydziału kryminalnego. Dni mijają i rodzina traci nadzieję na powrót chłopca – a kiedy policja go znajduje, jest żywy, ale w śpiączce i nie wiadomo, czy kiedykolwiek odzyska przytomność. Rok później znika bez śladu kolejna mieszkanka Niceville, starsza kobieta, należąca do jednej z najstarszych i najwybitniejszych rodzin w mieście. Nick Kavanaugh znowu prowadzi śledztwo, zostając wciągnięty w mroczny świat pomiędzy życiem a śmiercią, gdzie stanie twarzą w twarz ze starożytną złowrogą siłą, która czai się pod miastem, mroczniejszą i starszą niż górski las otaczający jej źródło: głęboką na tysiąc stóp otchłań znaną jako Krater.Miasteczko Niceville to pierwsza część serii znakomitych horrorów, których akcja rozgrywa się w tajemniczym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych.
Premiera: 21 czerwca 2012 r.
Ilość stron: 520
Cena: 38,00 zł
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Subskrybuj:
Posty (Atom)



