Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisi Harrison. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lisi Harrison. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2011

"Upiór z sąsiedztwa" - Lisi Harrison

Tytuł: Upiór z sąsiedztwa (org. The Ghoul Next Door)
Autor: Lisi Harrison
Seria: Monster High, #2
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 7 września 2011 r. (premiera: kwiecień 2011)
Ilość stron: 264 

Ameryka ma to do siebie, że tworzy hity. Kiedy w 2007 roku na rynku pojawiły się pierwsze laleczki z serii Monster High, prawdopodobnie nikt nie przypuszczał, że okażą się tak pożądanym towarem. Niebawem rynek zalały kolejne gadżety, serial animowany, wreszcie książka. Która MUSIAŁA okazać się komercyjnym sukcesem...

Akcja Upiora z sąsiedztwa rozpoczyna się tuż po zakończeniu Upiornej szkoły. W Salem w stanie Oregon pasuje ogromny chaos wywołany niesamowitym "występem" na balu Frankie - potomkini Franka Steina - i Bretta, który niemal natychmiast trafia do szpitala. Media węszą sensację, szukająca zemsty na córce potwora "normalska" Bekka chce wykorzystać zamieszanie i publicznie zdemaskować chociaż część RAD-owców. A to dopiero początek kłopotów, w końcu tożsamości młodych, atrakcyjnych  i pewnych siebie nastoletnich potworów nie da się ukrywać wiecznie...

Fabuła książki na pewno nie należy do najbardziej ambitnych czy nieprzewidywalnych na rynku. Mamy tu ogromny wachlarz nastolatków połączonych różnymi relacjami i to na nich opiera się cała intryga. Ktoś kogoś zawiódł, ktoś się w kimś zakochał (z wzajemnością albo i bez...), a kolejna osoba zapragnęła dla siebie całej uwagi... Główną postacią wciąż pozostaje Frankie, ale normalska Melody Carver schodzi lekko w cień i ustępuje miejsca Cleo, potomkini egipskich władców. Z resztą konflikt (o dziwo nie o chłopaka!) między dwiema przedstawicielkami RADu to jeden z głównych wątków historii. W Upiorze z sąsiedztwa nie znajdziemy niespodziewanych zwrotów akcji, co jednak zupełnie nie przeszkadza w lekturze. Zakończenie ponownie daje autorce szerokie pole do popisu, kontynuacja zapowiada się interesująco (choć podobnie jak wcześniejsze części).

Przede wszystkim dzięki bohaterom. Może i są płytcy, dziecinni, aroganccy i irytujący, jednak autorka wprowadziła tyle postaci, że na pewno znajdziemy wśród nich swojego ulubieńca. Ja niestety nie zapałałam szczególną sympatią do żadnej z "głównych" dziewczyn: Frankie zachowywała się zdecydowanie zbyt nieodpowiedzialnie, Melody zbyt szybko zmieniła się z szarej myszki w (niemal) szkolną diwę, a Cleo... w sumie mogłaby być. Bohaterowie przedstawieni są tylko powierzchownie, ale od książki dla młodzieży właśnie tego można oczekiwać.

Kolejną zaletą jest lekki w odbiorze styl pisania. Autorka operuje synonimami, unika powtórzeń. Kreowane przez nią opisy otoczenia są krótkie ale sugestywne i plastyczne, działają na wyobraźnię. Niektórym może przeszkadzać skupienie na odzieży bohaterek - na szczęście nie zostajemy zasypani nazwami marek (jak w Błękitnokrwistych) a jedynie ich wyglądem (kolor, fason...). Cóż, okładkowe hasło "stylowe potwory" ma swoje prawa... Nie najwyższych lotów humor, głównie słowny, mimo wszystko wzbudza niewymuszony chichocik - ja doskonale się bawiłam.

Na zakończenie spieszę pochwalić jakość polskiego wydania. Tłumaczka dobrze poradziła sobie z młodzieżowym slangiem i neologizmami. Błędy zdarzają się bardzo sporadycznie. Podoba mi się pomysł wyróżniania SMSów oraz - przede wszystkim - prosta okładka z czaszką ozdobioną egipską koroną. Bukowy Las ponownie nie zawiódł na tym polu.

Upiór z sąsiedztwa to przykład świetnej pozycji rozrywkowej skierowanej głównie dla nastolatków. Idealna propozycja, jeśli szukacie czegoś relaksującego, niewymagającego skupienia i krótkiego (jeden-dwa wieczory). Nic nowego, kolejne schematy, ale niesamowicie przyjemne w odbiorze. Nie czytaliście Upiornej szkoły? To nic - myślę, że odnajdziecie się w akcji. Ale i tak zachęcam, by zapoznać się z obydwiema częściami. Tymczasem czekam na trzeci tom...
Ocena końcowa: 5/6
Polecam: zajętym nauką nastolatkom  poszukującym "odmóżdżającej" lektury

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!
 

środa, 10 sierpnia 2011

"Upiorna szkoła" - Lisi Harrison

Tytuł: Upiorna szkoła (org. Monster High)
Autor: Lisi Harrison
Seria: Upiorna szkoła, #1 (org. Monster High)
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 5 maja 2011r. (premiera: wrzesień 2010)
Ilość stron: 280

Upiorna szkoła to pierwsze spotkanie polskiego czytelnika z Lisi Harrison. Za oceanem pisarka znana jest z kilku serii dla młodzieży, a Monster High to jej najnowszy cykl. Sprawdźmy, czy warto zawracać sobie głowę takim "świeżakiem" na rynku.

Piętnastoletnia Melody Carver wraz z rodzicami i starszą siostrą Candace przeprowadza się do Salem w stanie Oregon. Rozpoczyna naukę w Merston High, poznaje również Jacksona - całkiem przystojnego sąsiada. Chłopak wydaje się zainteresowany pogłębieniem znajomości, ale niespodziewanie odpływa w ramiona innej...
Frankie Stein również wstępuje do Merston, choć mieszka w Salem od urodzenia. Konkretnie od kilku dni. Jest bowiem potomkinią Frankensteina, tak jak jej przodkowie ma lekko zieloną skórę i musi się maskować, żeby "normalsi" jej nie odkryli. Przebojowa dziewczyna szybko trafia do szkolnej "elity", starając się nie zdradzić, ale jak długo można się ograniczać?

Historię śledzimy z punktu widzenia tych dwóch nastolatek. Ich losy nie są ze sobą szczególnie powiązane, dziewczęta spotykają się przelotnie, aż do końca tomu. Kiedy towarzyszymy Melody, mamy do czynienia z młodzieżowym romansem: zastanawiamy się, czy Jackson coś czuje do bohaterki czy tylko udaje, bo zachowuje się co najmniej dziwnie. Z kolei wraz z Frankie zgłębiamy sekrety szkolnych gwiazdek, poznajemy sekrety jej rodziny. Mimo że tę bohaterkę polubiłam znacznie mniej niż młodą Carver, poświęcone jej rozdziały uważam za ciekawsze (lekka awersja do romansów, wybaczcie...).

Na kartach spotykamy wiele postaci: rodziców, rówieśników... O ile w przypadku Melody mnogość imion nie jest problemem (dziewczyna ma niewielkie grono znajomych), o tyle rozróżnianie Frankie i reszty szkolnych gwiazd sprawiło mi początkowo mały kłopot. Zachowania młodych dziewczyn oddane są bardzo przekonująco, część z nich irytuje, część zyskuje sympatię - każdy znajdzie tu swój typ, choć w nieco "udziecinnionej" wersji. Osobiście nie polubiłam żadnej z głównych bohaterek: Frankie była zdecydowanie zbyt wyluzowana, a Melody niekonsekwentna w swoim zachowaniu (raz nieśmiała, a zaraz potem rzuca się całować właściwie obcego chłopaka...). Troszkę nieciekawie na tym tle wypadają rodzice, ale przecież to historia dla nastolatków i to na nich skupia się autorka. Zawiodłam się na ilości chłopców - pojawiło się ich niewielu, liczę na poszerzenie oferty w kolejnych częściach :)

Upiorna szkoła napisana jest niezwykle przystępnym, lekkim językiem. Nastolatki mówią jak nastolatki, używają młodzieżowego slangu (ale bez przesady). Pani Harrison nie powstrzymała się od dość drobiazgowego opisywania garderoby swoich bohaterek, ale nie przeszkadza to w lekturze, nie powoduje znacznych przestojów. Świetnie sprawdza się, coraz rzadziej spotykana, trzecioosobowa narracja, która ułatwia śledzenie losów większej ilości postaci.

Sięgając po Upiorną szkołę, nie oczekiwałam skomplikowanego świata ani poważnych rozważań. Nastawiałam się na lekką, odprężającą lekturę i właśnie ją otrzymałam. Fabuła nie powala oryginalnością, ale podana jest w tak przyjemnej formie, że przymykam oko na jej mankamenty. Różnorodność bohaterek pozwoli każdemu czytelnikowi znaleźć kogoś "dla siebie", a ciekawe zakończenie sprawia, że nie mogę doczekać się kolejnej części (już jesienią w Polsce). Według mnie, ta książka to idealna propozycja dla osób szukających relaksu, bez względu na wiek czy płeć (chociaż panom raczej braknie tu elementów akcji).
Ocena końcowa: 5+/6
Polecam: osobom szukającym lekkich, sympatycznych historii, nie tylko o miłości; szczególnie nastolatkom

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bukowy Las. Serdecznie dziękuję!