Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo AlterNatywne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo AlterNatywne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 kwietnia 2022

"Bajki postnuklearnej pustyni" Michał Głowacz

Czytaliście Bajki robotów Stanisława Lema? Ja całkiem niedawno. A w październiku miałam przyjemność zapoznać się z Bajkami postnuklearnej pustyni Michała Głowacza. I jestem zachwycona!.

Bajki postnuklearnej pustyni to zbiór krótkich opowiadań, w których magia łączy się z radiacją, a bohaterowie rodem z gier komputerowych okazują się całkiem nam bliscy.

Kiedy baśniowe istoty znajdują się w tak nieprzychylnym dla siebie środowisku, jakim jest skażona pustynia, możesz się spodziewać, że logika ich postępowania najpierw Cię zaskoczy, potem rozbawi, a następnie każe zastanowić się, czy gdzieś już nie spotkałeś się z podobną sytuacją. Nawet jeśli nie dostrzegasz popromiennych mutacji w najbliższym otoczeniu, to ludzkie i nieludzkie zachowania skażonych nie bez powodu stały się przedmiotem bajania.

To, jakie wnioski wyciągniesz z lekcji, której udzielą Ci księżniczki zamknięte w zautomatyzowanych wieżach, wędrowcy podążający nie wiadomo po co i dokąd, mędrcy, nereidy i całkiem smutne damy dworu, a także wielu innych, zależy tylko od Ciebie. Beztroski styl, w jakim napisane są opowiadania, jest tylko przykrywką, a raczej metalową osłoną, pod którą można dostrzec zwoje kabli… to znaczy prawd o ludzkiej naturze, bez względu na poziom radiacji.

To nie tak, że Autor odkrył Amerykę na nowo, a poruszane przez niego tematy nie przewinęły się nigdzie indziej. Nie, a jednak Bajki postnuklearnej pustyni zachwycają. To zbiór mądrych opowieści osadzonych w jednym uniwersum - na tytułowej, wyjałowionej pustyni. Trochę ubolewam, że trochę mocniej nie nakreślono tej upalnej, nieprzyjaznej atmosfery. W niektórych tekstach można wręcz zapomnieć, że mamy do czynienia z morzem piachu - setting bardziej kojarzy się ze steampunkiem niż z postapokalipsą. Niemniej!