Pokazywanie postów oznaczonych etykietą S.C. Stephens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą S.C. Stephens. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lipca 2015

30 Day Book Challenge - dzień 26


Dzień 26 - Książka, która zmieniła Twój pogląd na pewne sprawy
    Witajcie w kolejnym dniu książkowego wyzwania! Dziś temat-rzeka, ponieważ niejedna książka mnie zaskakiwała, zmieniała mój sposób widzenia. Ja chciałabym opowiedzieć Wam o trzech utworach, które na pewno wpasują się w ten temat.

Zbuntowana - Veronica Roth
Teoretycznie całkiem niezła powieść młodzieżowa, przepełniona akcją, nie stojąca w miejscu, popychająca fabułę do przodu. A jednak mi się nie podobała. Analizując swój odbiór tej pozycji, stwierdzam, że zaczynam się robić za stara na young adult. Przeczytałam już wiele książek z tego gatunku, od Zmierzchu począwszy (Harry'ego Pottera nie mogę postawić obok tego "dzieła"... chociaż w domowej biblioteczce te dwie serie zajmują jedną, jakby idealnie na nie zrobioną, półeczkę), poprzez naprawdę fajne książki Cassandry Clare (może nie wszystkie mi się podobały, ale cenię tę autorkę), po absolutnie sztampowe czytadła pokroju powieści Amandy Hocking czy nie spełniające oczekiwań, jak u Michelle Hodkin. Zbuntowana uświadomiła mi, że ten typ literatury nie pociąga mnie tak jak wcześniej. Mam dość książek pisanych z perspektywy głównej bohaterki, która zwraca uwagę największego przystojniaka w okolicy, choć jest "trochę poniżej przeciętnej", zakochiwania na zabój już od pierwszego wejrzenia, fatalizmu ich miłości, bo gdyby uczucie nie było zakazane, to byłoby nudno. A fabuła właściwa? Na palcach jednej ręki (może dwóch) wymieniłabym serie / trylogie young adult, które skupiałyby się na czymś innym niż romans.
    Uff, wyszło dość sporo tego argumentowania! Dziś, gdy zajrzałam do Empiku, nawet nie spojrzałam na półki z literaturą młodzieżową i w najbliższym czasie niczego nowego nie kupię (chyba że Cassandrę Clare).

Swobodna - S.C. Stephens
Romans, czy też new adult. Podchodziłam sceptycznie, wiedząc, że na Zmierzchu połamałam sobie zęby i że nie tutaj może się to powtórzyć. S.C. Stephens swoją trylogią przekonała mnie, że romans może być lekkostrawny i przyjemny w odbiorze, ba! - mieć nawet normalną fabułę. Choć książki są długie, lektura mi się nie dłużyła i zmieniła moje zdanie o tych bardziej dojrzałych romansach.

Robokalipsa - Daniel H. Wilson
Wprawdzie czytałam tę powieść już dawno, ale pamiętam, jak wielkie wrażenie wywarł na mnie zaprezentowany tam świat przyszłości. Przedstawione tam realia nie są tak nieprawdopodobne, jak bym sobie tego życzyła. Przed lekturą nie sądziłam, żeby postęp tak naprawdę mógł zagrozić ludzkości. Po - nie byłam już taka pewna.
Niecierpliwie czekam na zapowiadaną ekranizację. Czuję, że może wyjść z tego naprawdę pasjonujące (i przerażające) dzieło.

Jakie książki zmieniły Wasze zdanie na jakiś temat?
Miłej niedzieli!

niedziela, 24 maja 2015

Gdzie ta polska wersja? #28


Untamed - S.C. Stephens


Jako basista najgorętszego bandu na świecie, Griffin Hancock otrzymał wiele: duży dom, szybki samochód i, co najważniejsze, niesamowitą żonę Annę. Nie dostał tylko dość uwagi mediów. Anna mówi, by zachował cierpliwość, że jego talent zostanie dostrzeżony. Ale Griffin ma dość czekania na pozwolenie, by zabłysnąć.
Bez strzeżenia Griffin podejmuje zaskakującą decyzję i ubija interes życia. Nagle znajduje się w świetle fleszy, aparatów i chaosu. W świecie, który wystawia jego związek z Anną na ciężką próbę. Dziewczyna zawsze uważała jego nieprzewidywalność za seksowną, ale ostatnio zobaczył w jej spojrzeniu ból.. i poczuł się rozdarty. Wszystko, o czym marzył Griffin, znajduje się w zasięgu ręki, ale jednocześnie jego ukochana rzecz zaczyna przeciekać mu między palcami...
Co to jest? Czwarty tom serii Bezmyślna.
Dlaczego? Odkąd dowiedziałam się, że jest czwarty tom tej serii, koniecznie chcę go przeczytać. Dobrze, że nie będzie koncentrował się na Kierze i Kellanie, których opowieść dotarła do końca w pierwszych trzech częściach. Związek Griffina i Anny wydawał mi się niecodzienny i dziwny, więc ta powieść może być naprawdę ciekawa!
Szanse na wydanie? Duże. Wprawdzie w planach wydawnictwa Akurat nie ma tej pozycji (jeszcze na to za wcześnie, Untamed ma mieć swoją światową premierę w listopadzie bieżącego roku), ale liczę, że jednak się na nią zdecydują.

Sięgnęlibyście po kontynuację Bezmyślnej, w której to wulgarny basista Griffin - a nie czarujący Kellan - byłby głównym bohaterem?
Miłej niedzieli!

środa, 20 maja 2015

"Niepokorna" - S.C. Stephens

S.C. Stephens swego czasu zachwyciła mnie Swobodną, drugą częścią trylogii (teraz już co najmniej tetralogii) Bezmyślna. Niedawno w Polsce ukazał się tom trzeci, Niepokorna. Chyba najgrubszy ze wszystkich, ale czego się nie robi dla poznania dalszych przygód Kellana i Kiery?

Niedługo po nieoficjalnym ślubie Kellana i Kiery w karierze Blagierów dochodzi do przełomu. Popularna gwiazda Sienna Sexton oferuje im nagranie wspólnego utworu. Taka okazja nie zdarza się codziennie, więc panowie chętnie przyjmują propozycję. Niestety, po nagraniu singla pojawiła się konieczność nakręcenia teledysku. A po jego publikacji cały świat obiega wieść, że Kellan i Sienna są parą. Próby dementowania nic nie dają, fani - jak zawsze - wiedzą lepiej, a Sienna nawet nie próbuje wyjaśniać nieporozumienia. Życie Kiery staje na głowie, musi uporać się nie tylko ze swoimi problemami, ale także obawami ciężarnej siostry i... zafascynowaną perspektywą ślubu matką.

Gratisik idealnie wpasowujący się w klimat powieści

Niepokorna obraca się wokół wspomnianej afery z Kell-Sexem (od Kellan i Sexton). Czytelnik wraz z Kierą zastanawia się, czy pomiędzy Kellanem a atrakcyjną Sienną naprawdę niczego nie ma. Klimat powieści zmienia się niemal ze strony na stronę, z ogromnej radości popadamy w czarną rozpacz, z głębin wątpliwości wygrzebujemy promienie nadziei. Fakt, momentami wydawało mi się to nużące (no ileż można?!), ale - patrząc z perspektywy całej powieści - było warto. Mimo przekonania (graniczącego z pewnością), że pomiędzy Kierą i Kellanem nic się nie zmieni, że ich miłość przetrwa wszystko, nieustannie dręczyły mnie pewne wątpliwości. Siła uczucia to jedno, ale jawne wystawianie go na ciągłą próbę ku aprobacie szerokiej publiczności to zupełnie inna kwestia - o czym w tej powieści przekonuje się Kiera. Autorka, tak jak w Swobodnej, niesamowicie uroczo przedstawiła związek dwójki głównych bohaterów, choć momentami decyzje podejmowane przez nich zakrawały na idealizm wyjęty z tandetnych paranormalnych romansów. W tym tomie częściej niż w Swobodnej pojawiają się opisy seksu: pozbawione szczegółów i wulgaryzmów, koncentrujące się raczej na doznaniach, a nie samych czynnościach.
Byłam bardzo ciekawa "poruszającego zakończenia", o którym wspominał opis z okładki, ale takowego się nie doczekałam. Podczas lektury całego tomu towarzyszyło mi szerokie spektrum emocji, ale końcówka wydała mi się wyjątkowo nijaka. Nie żeby była zła; przeciwnie, domknęły się wątki, historia się skończyła, ale "poruszającą" bym jej nie nazwała.

Widocznej zmianie uległ charakter głównej bohaterki. Kiera, którą wierni czytelnicy poznali jako dziewczynę, której wiecznie brakowało pewności siebie, zaczęła wychodzić ze swojego pancerza. Przestała się bać wyrażania własnych opinii, proszenia Kellana o przeróżne rzeczy, a z czasem dojrzała także do tego, by dostrzec swoje własne piękno. S.C. Stephens wspaniale przedstawiła jej przemianę - życiowo i powoli, bez nagłych zrywów czy niekonsekwencji. Podobnie pozytywnie odebrałam przemianę siostry głównej bohaterki, Anny. Rozhukana, atrakcyjna i nieskłonna do seksualnej wstrzemięźliwości kobieta musiała pogodzić się z faktem, że nosi pod sercem nowe życie, a to z kolei niesie za sobą pewne ograniczenia i nowe obowiązki. Kellan... pozostał taki, jaki był - bezgranicznie wierny, uroczy i zabójczo przystojny (przynajmniej w mojej wyobraźni...). W Niepokornej wypowiadał wprawdzie znacznie więcej patetycznych słów niż wcześniej, ale dobrym antidotum na jego "napuszenie" był nieokrzesany Griffin - którego szczerze polubiłam podczas lektury tego tomu.

Niepokorna - na pozór opowiadająca o "niczym" - niesamowicie mnie wciągnęła. Powieść pochłonęłam w trzech - czterech porcjach i za każdym razem z żalem odrywałam się od lektury. Ostatnie (ponad) 250 stron przeczytałam w ciągu jednego wieczoru, ignorując studenckie obowiązki - Kellan i Kiera zdecydowanie na to zasłużyli.
Kiedy zobaczyłam, że autorka szykuje kolejną powieść w cyklu, niemało się zdziwiłam. Niepokorna domknęła historię Kellana oraz Kiery i wątpiłam, by z tej uroczej parki dało się wyciągnąć coś więcej i uniknąć powielania schematów. Na szczęście, wg Goodreads, część czwarta, Untamed, opowiadać będzie o Griffinie. Pozostaje mi czekać do listopada (a później pewnie jeszcze trochę na polskie wydanie) na dalsze perypetie wulgarnego basisty.

Ciężko mi porównać Niepokorną do jakiejkolwiek innej powieści. Wciągnęłam się w nią równie mocno jak w Swobodną, a początkowo nie sądziłam, że tak "pospolity" romans zdoła mnie tak zafascynować. Tak jak część druga, niesamowicie rozgrzała moje serce i pozwoliła na chwilę uciec w świat pięknych fantazji. Pozostaje mi polecić Wam wspaniałe książki pióra S.C. Stephens i niecierpliwie wyglądać części czwartej. Może w międzyczasie przeczytam (w końcu) tom pierwszy? ;)
Ocena końcowa: 6-/6
Polecam: dziewczętom i kobietom powyżej 16. roku życia

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Akurat
http://www.wydawnictwoakurat.pl/


Tytuł: Niepokorna (org. Restless)
Autor: S.C. Stephens
Seria: Bezmyślna #3
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 22 kwietnia 2015 r. (premiera: marzec 2013 r.)
Ilość stron: 653
Recenzja realizuje wyzwania:
1. Książkowe wyzwania 2015 - Typowy romans
2. Wyzwanie czytelnicze 2015 - Książka licząca więcej niż 500 stron
3. Klucznik na maj - Coś białego; Ponad 500 stron

niedziela, 19 kwietnia 2015

30 Day Book Challenge - dzień 20


Dzień 20 - Ulubiony romans
Witajcie! Jak być może wiecie, romansów w sensie stricte raczej nie czytuję. Elementy romantyczne obecne w literaturze young adult zasadniczo mi wystarczają. W większości utworów tego gatunku miłości jest tyle, że goodreadsowa półka "Romance" liczy ponad 70 pozycji - głównie YA.
Ale w dzisiejszym wyzwaniu chyba nie o to chodzi ;) Więc opowiem Wam co nieco o mojej ulubionej książce, której głównym wątkiem jest romans, czyli o...

Love, Rosie Cecelii Ahern
Nie oszukujmy się, to jest romans. Obudowany dramatem, komedią, spisany w nietypowej formie, ale jednak romans. Historia opowiada o dwójce przyjaciół, którzy znają się od dzieciństwa i nie dopuszczają do siebie myśli, iż przyjaźń mogłaby przerodzić się w coś więcej. Żywią do siebie cieplejsze uczucia, nie potrafią tego wyznać i cierpią, widząc, że ta druga osoba próbuje ułożyć sobie życie z kimś innym. (Do recenzji tej książki możecie przejść, klikając w tytuł powyżej.)
Dlaczego jest to mój ulubiony romans? Ponieważ miłość przedstawiono bardziej życiowo, bez przesadyzmu i piorunującej szybkości znanych z młodzieżówek czy Romea i Julii. Ponieważ bohaterów nie dało się nie lubić. Ponieważ bez problemu się z nimi zżyłam. Ponieważ bardzo chciałabym kiedyś przeżyć podobną historię.

Myślę, że pierwsze miejsce ex aequo mogłaby zająć...

Swobodna S.C. Stephens
To niby drugi z trzech tomów, pierwszego nie czytałam (ale mam kupiony). Niemniej historia mnie zainteresowała i rozgrzała wewnętrznie. Ta opowieść (a także cała trylogia - o ile się nie mylę) to zapis przeżyć Kiery, dziewczyny raczkującej gwiazdy rocka, Kellana. Bohaterka nie ma łatwo, musi radzić sobie z nieustanną zazdrością o boskiego chłopaka, ale ten świata poza nią nie widzi. (Recenzję Swobodnej możecie przeczytać, klikając na tytuł powyżej.)
Dlaczego lubię tę książkę? Ponieważ daje nadzieję, że prawdziwa, ślepa i bezgraniczna miłość istnieje. Ponieważ Kellan jest po prostu kochany. Ponieważ chyba każda dziewczyna chciałaby przeżyć podobną przygodę. Ponieważ nie sądziłam, że mi się spodoba, podchodziłam do niej raczej sceptycznie, a tu TAKA niespodzianka!

A jakie są Wasze ulubione romanse? Czytaliście coś spośród moich typów?
Miłej niedzieli!

niedziela, 22 marca 2015

Gdzie ta polska wersja? #24


Reckless - S.C. Stephens



Kiedy kariera zespołu się rozkręca, Kiera i Kellan muszą zadać sobie pytanie: czy ich miłość przetrwa nieustanne naciski sławy? Nawiązane przyjaźnie, odnaleziona rodzina i wspólna historia na pewno pomogą im w przeprawie przez wzburzone wody popularności zespołu. Chciwy producent prący do przodu za wszelką cenę, gwiazdor szukający guza, przekręcające prawdę media to tylko niektóre z przeszkód, które będzie musiała pokonać para, by ze sobą być.
Sława zawsze wymaga ofiar, ale czy Kiera i Kellan będą musieli poświęcić wszystko?

Co to jest? Trzeci tom Bezmyślnej, kontynuacja Bezmyślnej i Swobodnej.
Dlaczego? Bezmyślnej jeszcze nie czytałam, ale Swobodna - choć wyrwana z kontekstu - niesamowicie przypadła mi do gustu. Niecierpliwie czekam na dalszy ciąg przygód Kiery i Kellana. (Szczególnie Kellana...) Romans romansem, ale drugi tom zaprezentował naprawdę świetną powieść dla starszej młodzieży.
Szanse na wydanie? Pewne. Akurat na swojej stronie zapowiada premierę Reckless - czy raczej Niepokornej - na 22 kwietnia 2015 roku. Niecierpliwie zacieram łapki. Na pewno nie odpuszczę sobie przyjemności!

Czytaliście Bezmyślną albo Swobodną? Spodobało Wam się takie podejście do new adult?
Miłej niedzieli!

piątek, 23 stycznia 2015

Chocolate Book Tag

Witajcie!
Dziś powinnam ponownie podzielić się z Wami tym, co obecnie czytam, ale! Wczoraj skończyłam książkę, której recenzja ukaże się w środę i... jej "tożsamość" chcę zachować w tajemnicy :D Dlatego dziś zrealizuję słodki książkowy tag, czyli

Chocolate Book Tag

Tag został wymyślony przez A Daydreamer's Ramblings, link do oryginalnej wersji >>TUTAJ<<. Moim zadaniem będzie przyporządkowanie różnym rodzajom czekolady różnych książek. Proste? Zatem zaczynajmy!

Gorzka czekolada: Książka w mrocznym klimacie (przemoc domowa, gwałt, samotność, prześladowania, śmierć, itp.)
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet Stieg Larsson
Kto czytał (lub oglądał) wie, że pierwszy tom trylogii Millennium to dość paskudna opowieść, w której tajemnice przeplatają się z zadawaniem cierpienia, gwałtami, mrocznymi sekretami rodzinnymi oraz zabójstwami. Taa, zdecydowanie mroczny klimat.

Biała czekolada: Ulubiona lekka / zabawna książka
Dynastia Miziołków Joanna Olech
Ta książka przyszła mi na myśl jako pierwsza. Czytałam ją w piątej klasie szkoły podstawowej, spodziewałam się jakiejś historycznej treści, a dostałam... lekki, zabawny dziennik ucznia. Lekturę do tej pory wspominam z uśmiechem na ustach i to chyba najlepsza rekomendacja dla tej pozycji.

Mleczna czekolada: Książka o której tyle się mówi, że musisz ją przeczytać
Mara Dyer. Tajemnica Michelle Hodkin
Największy boom na tę książkę już wprawdzie minął, ale wciąż sporo się o niej mówi. Tym bardziej, że niedługo - 28 stycznia - ma wyjść jej kontynuacja. Z licznych recenzji wiem, o czym jest ta opowieść i nie mam pewności, czy przypadnie mi do gustu, ale presja pozostaje. Tak jak w przypadku Zmierzchu, o którym najgłośniej było w moich gimnazjalnych czasach...

Czekolada z nadzieniem toffi: Książka, która roztopiła cię od środka
Swobodna S.C. Stephens
Zaczynając lekturę Swobodnej nie sądziłam, że tak się w nią wciągnę. Tym bardziej, że lekturę zaczynałam od drugiego tomu trylogii. Przeczuwałam tandetny romans, a dostałam historię tak ciepłą, tak rozgrzewającą wewnętrznie i uzależniającą, że musiałam kupić sobie tom pierwszy (jeszcze nie przeczytany) i na pewno zaopatrzę się także w trzeci.

Kit-Kat bez wafelka: Książka, która cię zaskoczyła
Love, Rosie Cecelia Ahern
Jak wspominałam w recenzji, książka ta w całości spisana jest listami, mailami, czatami. Nie spotkałam się wcześniej z taką formą prowadzenia opowieści i zaskoczyło mnie to, jak doskonale się sprawdziła w opisywanym przypadku. Choć fabuła do zaskakujących nie należała, sposób opisywania akcji nadrobił to z nawiązką.

Snickers: Książka, na której punkcie masz świra (nie jesteś sobą, kiedy jesteś głodny...)
Atramentowe serce Cornelia Funke
Pragnę, pożądam tej książki, odkąd obejrzałam film. Najzabawniejsze jest to, że kupiłam sobie całą trylogię, ale jeszcze nie zaczęłam jej czytać! Są to raczej grube książki, na które w chwili obecnej nie mam czasu, a jak czas się znajdzie, to czytam jednak coś innego. Może w ferie się to zmieni...?

Gorąca czekolada z bitą śmietaną i piankami (serio piankami?): Książka, po którą sięgniesz, by się zrelaksować
Królowie Clonmelu John Flanagan lub Zemsta syreny Angie Sage
Odpowiednio ósmy i piąty tom dwóch serii przeznaczonych dla raczej młodszych odbiorców. Cechują się dość prostą fabułą, prostym językiem, niezłożonymi problemami, a jednocześnie nie są pozbawione głębszego przesłania. Idealny odpoczynek dla szarych komórek.

Pudełko czekoladek: Seria, która twoim zdaniem ma wszystkiego po trochu i każdy znajdzie w niej coś dla siebie
Igrzyska śmierci Suzanne Collins
http://igrzyskasmierci.wikia.com
Czułam pokusę, by wybrać tu serię Gone: Zniknęli Michaela Granta, ale rozmyśliłam się i zdecydowałam na trylogię pani Collins. Seria - jako całość - zawiera elementy thrillera, romansu, dramatu, komedii (choć humor często bywa czarny) i chyba każdy znajdzie w niej coś, co go przyciągnie.

***
To tyle, jeśli chodzi o czekoladowy tag. Dajcie znać, jakie byłyby Wasze propozycje do poszczególnych rodzajów czekolady. Oczywiście zachęcam do zrealizowania tagu na własnych blogach :)

środa, 19 listopada 2014

"Swobodna" - S.C. Stephens

Tytuł: Swobodna (org. Effortless)
Seria: Beztroska #2
Autor: S.C. Stephens
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 22 października 2014 r. (premiera: czerwiec 2011 r.)
Ilość stron: 622 

Decydując się na lekturę Swobodnej, nie miałam pojęcia, iż jest to drugi tom serii. Zdawałam sobie sprawę, że to historia obyczajowo-romansowa, ale podjęłam rękawicę. I naprawdę nie żałuję.

Kiera jest w szczęśliwym związku z Kellanem, wokalistą Blagierów- niewielkiej grupy rockowej. Ich uczucie zostaje niebawem wystawione na próbę czasu, ponieważ Kellan i jego przyjaciele z zespołu otrzymują propozycje supportowania trasy koncertowej innej znanej grupy. Choć jest to niesamowita szansa, nasz gwiazdor się waha - ze względu na Kierę. Obydwoje, choć darzą się ognistym uczuciem, nie potrafią sobie do końca zaufać. Jak przetrwają półroczną rozłąkę?

Może z tym "niebawem" nieco przesadziłam, ponieważ mija dobre 200 stron, zanim Blagierzy otrzymują ofertę udziału w trasie. Tak czy inaczej, młodzi bohaterowie muszą się rozstać. To Kiera jest narratorką Swobodnej, więc czytelnik pozostaje z nią i śledzi wydarzenia z jej perspektywy. Wbrew pozorom, jej życie nie jest tak nudne, jak mogłoby się wydawać. Młoda kobieta rzuca się w wir studiów i pracy, a na horyzoncie pojawiają się dwa obiekty, które mogłyby zagrozić jej szczęśliwemu związkowi z Kellanem. Młody rockman pojawia się rzadko, ale miałam wrażenie, że nieustannie mi towarzyszył - głównie z powodu Kiery, która niemal nieustannie o nim myślała, pisała do niego, dzwoniła i tak dalej.

Główni bohaterowie mają nieco ponad dwadzieścia lat (dwadzieścia dwa, o ile się nie mylę), więc są praktycznie moimi rówieśnikami. Niestety, chwilami zachowywali się jak dzieci - zwłaszcza gdy przychodziło do jakichkolwiek gestów zazdrości. Ten zarzut kieruję głównie ku Kierze, która wydała mi się okrutnie dwulicowa: kocha Kellana, jest o niego chorobliwie zazdrosna, ma mu za złe posiadanie tajemnic, a jednocześnie sama nie mówi mu wszystkiego. Podczas lektury często zachodziłam w głowę, czy ja sama taka będę, gdy już znajdę "tego jedynego" - mam nadzieję że nie, bo chyba nie każdy chłopak zniósłby takie wahania nastrojów. Sam Kellan rzecz jasna święty nie jest, ale chwilami (zwłaszcza pod koniec książki) autorka kreuje go na zbyt idealnego. Cały czas jest przystojny, seksowny i utalentowany, ale z czasem zyskuje dwie kolejne cechy, które niemal go odrealniają. Nie zdradzę, jakie to przymioty (by nie zaspoilerować Wam drugiej połowy książki) - grunt, że Kellan stał się w moich oczach chłopakiem / narzeczonym / mężem / kochankiem idealnym.
Nie myślcie jednak, że w Swobodnej występuje tylko wzmiankowana wyżej dwójeczka. Niemałą rolę w fabule odgrywają inni Blagierzy, ich dziewczyny - w tym starsza siostra Kiery, Anna - a także koleżanki z pracy Kiery. Na drugi plan wysuwają się także wspomniane w trzecim akapicie "dwa obiekty", których tożsamości oczywiście nie zdradzę. W Swobodnej poznajemy nawet rodziców Kiery - rodziców, którzy najwyraźniej nie pojmują stylu życia swoich córek (i dwudziestolatków w ogóle), a przez to są źródłem wielu zabawnych sytuacji.

Bohaterami Swobodnej są dwudziestokilkulatkowie, a co za tym idzie, ich związek jest inny niż te spotykane w literaturze young-adult. Kellan nigdy nie stronił od seksu (o czym Kiera i czytelnik dowiaduje się od... różnych panienek z Seattle), a Kiera jako jego dziewczyna musi chce go zadowolić. Na szczęście to Kiera jest narratorką w powieści, więc opisy stosunków są delikatne, subtelne, bez wulgaryzmów. Bohaterowie znają liczne przekleństwa, co czasami demonstrują, ale raczej panują nad językami. Mimo wszystko, Swobodną poleciłabym raczej czytelnikom powyżej osiemnastego... no dobra, szesnastego roku życia.

Swobodna pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się łzawej opowiastki o zdradach i wielkiej, wiecznej miłośni zdolnej pokonać wszelkie zło, a dostałam autentyczną, poruszającą historię dwójki młodych ludzi, którzy się kochają, ale nie potrafią sobie zaufać. Utwór serdecznie polecam, zwłaszcza rówieśniczkom głównej bohaterki - ufam, że, tak jak ja, odnajdą w Kierze cząstkę siebie i razem z nią pokochają Kellana. Ja na pewno sięgnę zarówno po pierwszy tom (Bezmyślna), jak i ostatni (Reckless).
Ocena końcowa: 6-/6
Polecam: młodym kobietom

Jeszcze dziś do północy możecie zgłaszać się do rozdawajki, w której do zdobycia jest Swobodna:
http://moje-czytadla.blogspot.com/2014/11/listopadowy-konkursik.html
 Za egzemplarz do recenzji oraz do konkursu dziękuję Wydawnictwu Akurat
http://www.wydawnictwoakurat.pl

niedziela, 9 listopada 2014

30 Day Book Challenge - dzień 9


Dzień 9 - Książka, o której myślałeś, że Ci się nie spodoba, ale ją pokochałeś
Witajcie :) Dziś po raz kolejny zagłębię się w najgłębsze otchłanie mojego umysłu, by przedstawić Wam książki, do których podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża... Ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ okazało się, iż je szczerze pokochałam!

Zacznę od największego pozytywnego zaskoczenia ostatnich miesięcy, czyli od Mechanicznej księżniczki Cassandry Clare. Po Mechanicznym księciu, ba - nawet po pierwszych kilkunastu stronach - byłam przekonana, że ta książka mi się nie spodoba; że będzie przewidywalna, ckliwa, patetyczna... Ogólnie - zła. Tymczasem oceniam ją naprawdę wysoko i uznaję za cudowne zwieńczenie trylogii.

Było o ostatnim tomie serii, więc może warto by napisać o jakichś pierwszych częściach. Często czytuję młodzieżówki i często psioczę, że schematyczne, że nudne, że pozbawione polotu... i dlatego muszę wymienić tu te tomy, które nie zawiodły moich oczekiwań:
- Mroczny anioł Eden Maguire - pozornie sztampa, ale przyjemnie napisana i zmieniająca się we wciągający dreszczowiec
- Nevermore: Kruk Kelly Creagh - czytając opis o cheerleaderce i emo miałam przed oczami kolejny młodzieżowy koszmarek, ale książka okazała się naprawdę dobra; niedawno kupiłam drugi tom i niecierpliwie wyczekuję ostatniego
- Cień nocy Andrei Cremer - wcześniej wilkołaki kojarzyły mi się tylko z Jacobem Blackiem, ale Calli udało się drastycznie zmienić moje poglądy - nawet dziewczyna może być samcem alfa ;)
- Drżenie Maggie Stiefvater - spodziewałam się romansu, ale seria o wilkach z Mercy Falls na pierwszym planie cały czas miała wilkołaki, a nie całuśne / rozbierane sceny
- Dziedzictwo mroku Bree Despain - kolejny utwór o wilkołakach (zaskakujące!)

Okej, to były książki "gatunkowe", które pokochałam mimo wstępnych obaw. Teraz czas na bardziej zaskakujący wybór, ponieważ przedstawię Wam lektury - tak, szkolne lektury - którym udało się zająć miejsce w moim sercu:
- Boska komedia Dante Alighieri - przeczytana przypadkiem lektura, bardzo sugestywna i przyjemna; co więcej, znajomość tego utworu bardzo pomogła mi zrozumieć Inferno Dana Browna
- Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa - rosyjska czarna komedia; chyba najlepsza z lektur, jakie miałam okazję przeczytać
- Chłopi Władysława Reymonta - niby mało się dzieje, utwór jest nudny i wyprany z emocji, ale przypadł mi do gustu.

http://moje-czytadla.blogspot.com/2014/11/listopadowy-konkursik.html
A moim najnowszym książkowym odkryciem spełniającym zadane w temacie kryterium jest Swobodna S.C. Stephens. Połączenie obyczajówki i romansu nieco mnie niepokoiło, ale książka okazała się... znacznie lepsza, niż mogłabym wyśnić. Bohaterowie są niemal moimi rówieśnikami, co jeszcze bardziej zwiększa moje przywiązanie do Swobodnej.

Jeśli chcesz zdobyć swój własny egzemplarz Swobodnej, zachęcam do wzięcia udziału w rozdawajce. Aby przejść do odpowiedniego postu, kliknij na obrazek-->
Czy zgodzilibyście się z moimi wyborami? Jakie książki pokochaliście, choć podchodziliście do nich sceptycznie?
Miłej niedzieli! 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Listopadowy konkursik - "Swobodna" S.C. Stephens

Witajcie :)
Za oknem coraz zimniej, ciemność zapada coraz częściej, miło byłoby więc ukryć się pod kocykiem z kubkiem herbaty i zagłębić w jakąś ciepłą lekturkę... Ja proponuję Wam Swobodną S.C. Stephens.

O czym opowiada Swobodna?
Historia opowiada o dwudziestodwuletniej Kierze, studentce, a prywatnie także dziewczynie wschodzącej gwiazdy rocka o ponętnym ciele i imieniu Kellan. Chłopak cieszy się powodzeniem u pań, Kiera szaleje z zazdrości, ale nie potrafi go nie kochać...
Ich związek zostaje wystawiony na próbę w połowie października, kiedy Kellan wyjeżdża w trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Czy zakochani dochowają sobie wierności?

Moja opinia o książce:
Wprawdzie jestem jeszcze w trakcie lektury Swobodnej, ale historia mnie zauroczyła. Mam wrażenie, że nieraz będę wracać do tej uroczej opowieści o mojej (obecnie) rówieśniczce i oddawać się rozmyślaniom z serii "co by było, gdybym to ja znalazła się w tej sytuacji?". Kiera co prawda nieco mnie irytuje, ale została przedstawiona realistycznie. Za to Kellan - póki co - wydaje się chłopakiem idealnym (szkoda, że w rzeczywistości takich nie ma).
I choć raczej nie czytuję romansów, z tym ciężko będzie mi się rozstać.

Zasady rozdawajki:
Zgłoszenia proszę pozostawiać pod tym wpisem. Wystarczy zwykłe "zgłaszam się", choć miło byłoby przeczytać coś więcej.
Dlatego opcjonalnie proszę o odpowiedź:
Mając do wyboru chłopaka przystojnego (przystojnego według Ciebie i wszystkich wokół), sławnego i słodkiego, którego byś wybrała?
Nie dyskryminując męskich chętnych:
Mając do wyboru dziewczynę piękną (według Ciebie i wszystkich wokół), sławną i słodką, którą byś wybrał?
Podobnie opcjonalnie proszę o umieszczenie na blogu informacji o rozdawajce:
 
Moja pełna recenzja Swobodnej ukaże się 19 listopada, w dniu zakończenia zgłoszeń. Wyniki prawdopodobnie ukażą się 21 listopada :)