Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

"Córki smoka" William Andrews

Córkach smoka usłyszałam jakiś czas temu na Youtube. Przekonana, że to historia w sam raz dla mnie, w ciemno kupiłam wszystkie cztery tomy w języku angielskim, a w międzyczasie zaczęłam słuchać pierwszej części na portalu Bookbeat. Niniejsza opinia jest pisana w oparciu o audiobook.

Po długiej podróży do sierocińca w Korei dwudziestoletnia Amerykanka Anna Carlson dowiaduje się, że jej biologiczna matka nie żyje. Jednak właśnie w chwili, gdy zdruzgotana kobieta dochodzi do wniosku, że przebyła całą drogę na próżno, tajemnicza staruszka podaje jej paczuszkę zawierającą wiekowy grzebień i kartkę z adresem.

Dzięki temu Anna trafia do mieszkania niezbyt zamożnej, lecz eleganckiej kobiety – Hong Jae-hee, która opowiada jej o niesamowitych wydarzeniach zaczynających się od japońskiej okupacji Korei i Chin podczas II wojny światowej, kiedy to ponad dwieście tysięcy Koreanek zostało niewolnicami japońskich żołnierzy – „kobietami do towarzystwa”. Jae-hee zna tę historię bardzo dobrze: była jedną z nich.

Anna odkrywa, że cenny grzebień ze skorupy żółwia, ozdobiony dwugłowym smokiem z kości słoniowej, pokonał wraz z kobietami w jej rodzinie mnóstwo przeciwności losu. Im lepiej dziewczyna poznaje jego historię, tym bardziej uświadamia sobie, że wraz z grzebieniem trafia do niej dziedzictwo niewyobrażalnej siły charakteru, odwagi, miłości i niezłomności.

Zabierając się za tę powieść, wiedziałam, że czeka mnie niełatwa psychicznie przeprawa, bo Córki smoka opowiadać miały o "pocieszycielkach": kobietach przede wszystkim koreańskiego pochodzenia zmuszanych do pracy seksualnej. Gdzieś umknął mi fakt, że to historia prowadzona w dwóch liniach czasowych: teraźniejszości, w której młoda Koreanka spotyka swoją babkę, oraz przeszłości, o której ta starsza kobiecina opowiada wnuczce.

poniedziałek, 22 maja 2023

"Nowy wspaniały świat. Powieść graficzna" Fred Fordham, Aldous Huxley

Świetna alternatywa dla powieści Aldousa Huxleya, oddająca jej ducha, a jednocześnie dodająca nieco od siebie.

Arcydzieło Aldousa Huxleya Nowy wspaniały świat, "jedno z najistotniejszych proroczych dzieł dystopijnych XX wieku” (Wall Street Journal),ukazuje się po raz pierwszy jako powieść graficzna.

Opublikowany w 1932 roku Nowy wspaniały świat zaliczany jest do najbardziej cenionych i przenikliwych dzieł literatury XX wieku.

Głęboko poruszające tematy wszechobecnej kontroli czy wzajemnego oddziaływania człowieka i technologii sprawiły, że klasyk Aldousa Huxleya stał się idealnym odbiciem czasów, w których został stworzony i wciąż pozostaje przerażająco aktualny.

Nowy wspaniały świat doskonale wpasowuje się w formę powieści graficznej. Niezwykły artystyczny talent Freda Fordhama oraz jego dbałość o szczegóły i kolory pozwalają przedstawić nowemu pokoleniu tę zmuszającą do refleksji powieść w świeży i przekonujący sposób.

Fabularnie, Nowy wspaniały świat. Powieść graficzna nie odbiega od oryginału. Akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w której oryginalność i indywidualizm są wysoce niepożądanymi cechami. Oparte ściśle na podziale klasowym społeczeństwo funkcjonuje sprawnie, a dzięki odpowiedniemu programowaniu oraz kontroli jednostki nawet nie myślą o tym, by wyjść na kolejny szczebel w socjalnej hierarchii. Do takiego świata trafia człowiek spoza systemu, "dzikus". Młodzieniec pełen marzeń, wiążący z "nowym, wspaniałym światem" z opowieści matki ogromne nadzieje.

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

"Warkocz ze Szmaragdowego Morza" Brandon Sanderson ("Tress of the Emerald Sea")

Pierwsza spośród czterech powieści napisanych przez Brandona Sandersona w trakcie pandemii. Dedykowana raczej młodszym czytelnikom. Opinia pisana w oparciu o anglojęzyczne wydanie noszące tytuł Tress of the Emerald Sea, tego też tytułu używam w poniższym tekście.

Proste życie Warkocz na wyspie na szmaragdowym oceanie wypełniały proste przyjemności – zbieranie kubków przywożonych przez marynarzy z odległych krain i słuchanie opowieści przyjaciela Charliego. Ale kiedy ojciec zabiera Charliego w podróż, aby znaleźć mu narzeczoną, i dochodzi do tragedii, Warkocz musi ukryć się na statku i odnaleźć Czarodziejkę ze śmiertelnie niebezpiecznego Nocnego Morza. Czy Warkocz uda się pozostawić za sobą proste życie i znaleźć sobie miejsce pośród piratów na oceanach zarodników, gdzie kropla wody może oznaczać natychmiastową śmierć?

Do lektury Tress of the Emerald Sea zabrałam się z wielkim entuzjazmem. Raczej niespieszny początek, skupiony na wprowadzeniu czytelnika w wykreowany świat, okazał się całkiem przyjemny i intrygujący, nawet jeśli zalążki fabuły sugerowały, że historia kierowana będzie do czytelników nieco młodszych niż ja. Bohaterka szybko zyskała moją sympatię, wykazując się kreatywnością, odwagą i rozsądnym podejściem do życia oraz problemów, które napotykała na swojej drodze. Niebawem okazało się, że powyższe atuty to jednak... za mało.

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

"Foul Lady Fortune. Nikczemna fortuna" Chloe Gong

Wciągający i przyjemny w odbiorze thriller młodzieżowy osadzony w realiach Szanghaju lat 30. minionego wieku. Warto dać mu szansę, nawet jeśli nie znacie jeszcze These Violent Delights. Gwałtownych pasji.

Pierwsza część nowej fascynującej dylogii, w której będziemy śledzić losy niedopasowanej pary szpiegów udających małżeństwo, co ma ułatwić im rozwikłanie sprawy brutalnych morderstw w Szanghaju lat trzydziestych.

Cztery lata temu Rosalind Lang otarła się o śmierć, ale poddana dziwnemu eksperymentowi nie dość, że uratowała życie, to jeszcze zyskała pewne nietypowe właściwości. Teraz, aby zadośćuczynić za dawno popełnioną zdradę, wykorzystuje swoje umiejętności jako zabójczyni pracująca dla swojego kraju.

Kiedy jednak Cesarska Armia Japońska rozpoczyna inwazję na Chiny, Rosalind otrzymuje nową misję. Seria morderstw, których sprawcami mogą być Japończycy, budzi zaniepokojenie w Szanghaju. Zgodnie z nowymi rozkazami Rosalind ma przeniknąć do powiązanej z Cesarstwem Japonii agencji prasowej i znaleźć osoby odpowiedzialne za działania terrorystyczne.

Aby odsunąć od siebie podejrzenia, musi udawać żonę innego szpiega nacjonalistów, Oriona Honga, a chociaż jego nonszalancja i maniery playboya doprowadzają ją do furii, zgadza się z nim współpracować w imię wyższego dobra. Jednakże Orion ma własne plany, zaś Rosalind skrywa tajemnice, których nie zamierza ujawniać. Dwójka szpiegów stara się dotrzeć do sedna spisku, ale z czasem zaczyna się przekonywać, że cała ta intryga ma znacznie większy zasięg i jest bardziej przerażająca niż przypuszczali.

Nikczemna fortuna dobrze radzi sobie jako thriller. Zaplanowana przez Autorkę tajemnica pozostaje intrygująca, sekrety i wyzwania zdają się piętrzyć, a protagoniści czasami wyciągają wnioski, które niewiele mają wspólnego z prawdą. Podobało mi się, że aż do ostatnich zdań Chloe Gong trzymała w rękawie kilka dobrych kart. Nie wszystkie zagrała w tym tomie, przez co jestem niesamowicie ciekawa, co wydarzy się w kolejnym. Sceny walki, czy to z użyciem broni palnej, pięści, czy trucizn, zostały opisane dynamicznie i na tyle plastycznie, by czytelnik bez problemu je sobie wyobraził. Za zaletę poczytuję sobie także bardzo dobry styl, tudzież zgrabne tłumaczenie będące efektem pracy Małgorzaty Kaczarowskiej, dzięki któremu powieść czyta się zachwycająco płynnie. W Nikczemnej fortunie nie ma czasu na nudę, co chwilę coś się dzieje, a gdy docieramy do punktu kulminacyjnego... wręcz nie sposób oderwać się od lektury!

poniedziałek, 13 marca 2023

"Głębia Challengera" Neal Shusterman

Kolejna świetna powieść spod pióra Neala Shustermana. Trochę pogmatwana, ale warta zainwestowanego w nią czasu.

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej.

Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego (10 994 metrów pod poziomem morza). Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Rodzina i przyjaciele dostrzegają zmiany w jego zachowaniu i zaczynają się poważnie niepokoić. Zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego i poddany leczeniu. Teraz to personel medyczny staje się załogą statku ku zdrowieniu.

Wnikliwa i niezwykle realistyczna, poruszająca i nie dająca spokoju powieść powstała na podstawie osobistych przeżyć autora, którego syn Brendan cierpi na chorobę umysłową.

Neal Shusterman zdaje się zyskiwać coraz większą popularność wśród polskich czytelników. W ostatnich kilku latach na rynku pojawiły się przekłady, między innymi, Suszy, Gry o świat czy Roxy. W lutym 2023 roku na księgarskie półki powróciły dwie jego powieści, które zostały wydane nieco dawniej: Kosiarze oraz Głębia Challengera..

wtorek, 7 marca 2023

[w dniu premiery] "Złote enklawy" Naomi Novik

Niniejszym z dumą odznaczam trylogię Scholomance jako zakończoną. Było całkiem fajnie, ale...

Ratowanie świata to test, do którego żadna szkoła nie zdoła cię przygotować – taka jest triumfalna konkluzja trylogii będącej bestsellerem „Sunday Times”, zapoczątkowanej Mroczną wiedzą oraz Ostatnim absolwentem.

Jedyne, o czym nigdy nie mówisz, będąc w Scholomance, jest to, co będziesz robić, gdy się z niej wydostaniesz – ponieważ nawet najbogatszy enklawowiec nie chce kusić losu.

Lecz to nierealne marzenie spełniło się El i jej przyjaciołom. Co więcej, nawet nie musiała zostać potwornie złą czarownicą, jaką miała się stać według przepowiedni. Zamiast pozabijać enklawowców, uratowała ich i teraz wszyscy czarodzieje są bezpieczni. We wszystkich enklawach świata zapanowały pokój i harmonia.

Żartuję.

Ponieważ zamiast El ktoś inny zaczął realizować plan zniszczenia enklaw i wszyscy uratowani przez nią są zagrożeni, a nad światem wisi groźba totalnej wojny między enklawami. Tak więc po cudownej ucieczce z Scholomance El musi wrócić i znaleźć sposób, żeby znów się do niej dostać.

Złote enklawy rozpoczynają się bezpośrednio po wydarzeniach z Ostatniego absolwenta, więc - czysto formalnie - uprzedzam, że niniejsza opinia może zawierać spoilery dotyczące zakończenia tamtej książki.

wtorek, 28 lutego 2023

"Córka Bogini Księżyca" Sue Lynn Tan

Jedna z piękniejszych okładek zeszłego roku. A jej wnętrze...?

Urzekające fantasy inspirowane legendą o Chang'e, chińskiej bogini księżyca.

Dorastająca na Księżycu Xingyin przywykła do samotności. Nie wie, że jest ukrywana przed Niebiańskim Cesarzem, który skazał jej matkę za kradzież eliksiru nieśmiertelności. Kiedy jednak magia Xingyin zostaje wykryta, dziewczyna musi uciekać z domu.

Trafia do Niebiańskiego Królestwa, krainy cudów i tajemnic. Ukrywając swoją tożsamość, korzysta z okazji, by uczyć się u boku syna cesarza. Opanowuje łucznictwo i magię, a między nią a księciem rozkwita uczucie.

Aby ocalić matkę, Xingyin wyrusza na niebezpieczną wyprawę, stawiając czoła legendarnym stworzeniom i okrutnym wrogom. Ale kiedy dochodzi do zdrady, a zakazana magia zagraża królestwu, Xingyin musi rzucić wyzwanie samemu Niebiańskiemu Cesarzowi.

Kupując Córkę Bogini Księżyca, wiedziałam o niej dwie rzeczy: ma przepiękną okładkę oraz opiera się na jakimś chińskim micie (nieznanym mi). Nie miałam pojęcia jednak, że ta opowieść tak niesamowicie mnie wciągnie! Mimo dużego zagęszczenia tekstu na stronie (font raczej drobny, interlinia niespecjalnie duża), przez pierwsze kilkanaście stron leciałam błyskawicznie. Z czasem moje zafascynowanie historią nieco przygasło (a może to tylko kwestia braku czasu na lekturę?), ale po kilku rozdziałach na powrót zalśniło jaśniej, jeszcze bardziej motywując do czytania... Aż przeczytałam ponad dwieście stron, byle dowiedzieć się, jak to się skończy!

poniedziałek, 13 lutego 2023

"Droga Zoe" Philip Beard

Bardzo dobrze zrealizowana i wiarygodna opowieść o sposobach radzenia sobie z żałobą.

Opowieść o wielkich emocjach, które rozdzierają serce.

Oraz miłości, która uzdrawia...

Przygotowanie się na odejście najbliższych jest bardzo trudne, zwłaszcza na takie, które przychodzi znienacka. Wie o tym piętnastoletnia Tess DeNunzio, której siostra ginie potrącona przez samochód. Droga Zoe to poruszający list, który Tess pisze do zmarłej siostry. To szczere i intymne wyznanie układa się w niezwykłą opowieść o niej samej, przeżywaniu straty i samotności, odkrywaniu na nowo wspomnień, a przede wszystkim o tym, co tak naprawdę jest ważne.

Jedna z najlepszych powieści 2005 roku według „Booklist”!

Główną rolę w filmie na podstawie książki zagrała Sadie Sink, która podbiła serca widzów jako Max w kultowym serialu Stranger Things.

Droga Zoe to powieść spisana w formie listu – czy może raczej monologu – piętnastoletniej Tess DeNunzio do jej młodszej siostry, tytułowej Zoe. Co istotne, adresatka od jakiegoś czasu nie żyje. Protagonistka opowiada o swojej codzienności, ale pomiędzy jej słowami czają się nieprzebrane pokłady smutku i żalu, przede wszystkim do samej siebie. Drodzy Czytelnicy, przed Wami poruszająca historia żałoby i sposobów na jej przeżywanie.

poniedziałek, 30 stycznia 2023

"Urządzenie Centauryjskie" M. John Harrison

Space opera o intrygującym zakończeniu i irytującej całej reszcie.

John Truck z pozoru był tylko kolejnym szemranym kapitanem statku kosmicznego. Handlował narkotykami, gdy mógł je dostać, a kiedy ich nie było, przewoził inne towary. W rzeczywistości był jednak ostatnim z Centauryjczyków - choć tylko półkrwi - i w związku z tym jedyną osobą zdolną uruchomić Urządzenie Centauryjskie, rozumną bombę, która mogła być kluczem do rozstrzygnięcia okrutnej kosmicznej wojny.

Klasyczna powieść M. Johna Harrisona stawia na głowie konwencje space opery i jest napisana z precyzją oraz talentem, z jakich zasłynął.

Gdybym miała Urządzenie Centauryjskie opisać jednym słowem, wybrałabym "chaos". Już od pierwszych stron dużo się dzieje i nie zmienia się to niemal do samego końca. Nieustannie ktoś próbuje zwerbować / zaatakować / uprowadzić / odbić / przekabacić naszego protagonistę, Johna Trucka - kapitana statku, podrzędnego przemytnika i handlarza narkotykami. Wszystko z powodu pochodzenia głównego bohatera.

poniedziałek, 23 stycznia 2023

"Dawne i przyszłe wiedźmy" Alix E. Harrow

Jeśli szukacie czegoś feministycznego, z magicznym twistem, dajcie tej historii szansę. Dla mnie to średniaczek, ale Wam może spodobać się znacznie bardziej.

Pełna mocy i magii nowa powieść Alix E. Harrow przenosi czytelnika do Ameryki Północnej końca XIX wieku – w epokę ruchu sufrażystek. Trzy główne bohaterki schodzą na ścieżkę wiedźm, by upomnieć się o swoje prawa. Powieść "Dawne i przyszłe wiedźmy" to hołd złożony nieugiętej mocy i wytrwałości kobiet w walce o swoje prawa i swoje życie.

W 1893 roku nie ma czegoś takiego jak wiedźmy. Lecz kiedyś były – w dawnych, spowitych mrokiem czasach, zanim zaczęto je palić. Teraz jednak czary sprowadzają się do schludnych amuletów i dziecięcych rymowanek. Jeśli współczesna kobieta chce sięgnąć po władzę i moc, musi ich poszukać na ulicy i w urnie wyborczej.

Jednak gdy siostry Eastwood – James Juniper, Agnes Amaranth i Beatrice Belladonna – upominają się w Nowym Salem o zrównanie szans kobiet z mężczyznami, zaczynają poszukiwać zaginionych słów i wchodzą na ścieżkę wiedźm. Nękane przez cienie, ścigane przez siły, które nie ścierpią, by wiedźmy odzyskały moc – o może nawet by pozostały przy życiu – siostry będą się musiały zagłębić w najstarszą magię, zawiązać nowe przymierza oraz odnowić dawne siostrzane więzi, jeśli w ogóle chcą przetrwać. Nie ma czegoś takiego jak wiedźmy. Ale będzie.

Wbrew moim podejrzeniom, Dawne i przyszłe wiedźmy nie należy do przedstawicieli gatunku fantasy young-adult. Owszem, elementu magicznego nie zabraknie, a i niektóre zabiegi fabularne czy stylistyczne zdają się sugerować, że to lektura dedykowana raczej nastoletniej widowni (choć momentami wydaje się, że targetem były osoby dorosłe), ale na tym podobieństwa się kończą. Historia jest mocno osadzona w realiach końcówki XIX wieku, a wątki obyczajowe wydają się równie ważne (a może nawet bardziej istotne) od tych nadnaturalnych. Czy nazwanie jej "historycznym urban fantasy" byłoby nadużyciem? Chyba nie.

poniedziałek, 19 grudnia 2022

"Płonący bóg" Rebecca F. Kuang

Zwieńczenie fantastycznej trylogii w orientalnych klimatach. Nie do końca wiem, co o nim myśleć.

Żyć z dawnymi występkami można jedynie, jeśli ukryje się je w głębokich zakamarkach umysłu, w czarnych odmętach duszy.

Rin wciąż żyje.

Mogła przyjąć wyciągniętą dłoń Cesarzowej, zdławić rebelię i poprowadzić wojsko prosto na południe. Tam, gdzie w czerwonym pyle, wśród zapomnianych kapliczek i wykopanych w ziemi grobów czekają cierpliwie jej korzenie, jej Dom. Wolała bawić się w rewolucję, z której wyniosła tylko kolejne blizny i gorycz kolejnej porażki.

Została sama. Z okaleczonym ciałem, rozbitą duszą, łaknąca pokuty i rozgrzeszenia niemal tak samo, jak walki i zniszczenia.

I oto prawdziwy wróg wkracza na scenę. Tym razem Rin nie będzie walczyć w obronie Cesarstwa, Republiki czy życia swoich przyjaciół. Tym razem stawką jest cały znany Rin świat. Ten ludzki i ten boski.

Moja przygoda z Trylogią Wojen Makowych Rebecci F. Kuang dobiegła końca. W tym tekście planuję zawrzeć zarówno wrażenia z lektury ostatniego tomu, Płonącego boga, jak i całości serii. Choć postaram się unikać spoilerów dotyczących zakończenia trzeciej części, tu i ówdzie mogę napisać coś, co zdradzi wydarzenia rozgrywające się wcześniej.

poniedziałek, 12 grudnia 2022

"Republika Smoka" Rebecca F. Kuang

Kontynuacja Wojny makowej wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż pierwsza.

Gniew.

Gniew zmieniający duszę w rozszalały ogień, którego nigdy nie da się ugasić. Oto cały świat Rin. Chwyciła los za gardło i wyrwała mu z trzewi swoją przyszłość - dostała się do Akademii Sinegardzkiej a potem dalej, dzień po dniu, walczyła by ją skończyć. Tylko po to, by patrzeć, jak jeden po drugim umierają jej przyjaciele. By oglądać góry usypane z trupów swoich rodaków. By stać się istotą, zdolną spalić cały naród najeźdźców w akcie niewyobrażalnej zemsty.

Teraz nie zostało jej nic, prócz odwetu na ostatniej zdrajczyni - Cesarzowej Su Daji. Oraz ciągłej walki z Feniksem, który nieustająco żąda ofiar. W chwili, gdy mu się podda, jej ciało stanie się ledwie narzędziem i będzie palić wszystko i wszystkich. A gdy cały świat zamieni się w popiół, Rin sama zamarzy o śmierci.

Republika Smoka rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach zamykających Wojnę makową. Rin i niedobitki jej oddziału pracują jako najemnicy, niebawem jednak otrzymują propozycję, którą ciężko odrzucić, biorąc pod uwagę ich nieciekawą sytuację materialną. Całe Nikan powoli podnosi się z kolan po niedawnym konflikcie, ale nie brakuje jednostek pragnących wykorzystać osłabienie władczyni oraz narodu do własnych celów. Na kartach powieści pojawi się kilku nowych bohaterów, powrócą też starzy znajomi. Jedno jest pewne, nie będzie czasu na nudę!

poniedziałek, 5 grudnia 2022

"Wojna makowa" Rebecca F. Kuang

Wreszcie zabrałam się za kultowe w ostatnich latach fantasy! Nie było idealnie, ale... prawie!

Kiedy jesteś sierotą wojenną świat ma dla ciebie głównie pogardę, odrzucenie, brutalność i ból. Czasem, jeśli akurat masz szczęście, obojętność. Jeśli natomiast do tego jesteś dziewczynką, szczęście ma twoja przybrana rodzina. Zawsze może ubić interes i sprzedać cię na żonę jakiemuś zamożnemu staruchowi.

Rin doświadczyła tego wszystkiego. Jest nikim, jej życie nie ma dla nikogo żadnego znaczenia, nikogo też nie obchodzi jej los. Jeśli chce wydostać się z rynsztoka, w którym się wychowała, ma tylko dwie drogi. Pierwsza wiedzie przez łóżko obmierzłego starca. Druga, przez bramę Akademii Sinegradzkiej – elitarnej szkoły wojskowej. Aby podążyć tą drugą drogą, Rin zrobi wszystko, co tylko leży w ludzkiej mocy. A nawet więcej.

To nie jest historia o potędze nauki, sile przyjaźni czy starciach wielkiej magii.

To jest historia o kołach czasu, które nieustępliwie i bezlitośnie mielą ludzkie losy. I o dziewczynie, która zniszczyła cały mechanizm. Kamieniem, bo na miecz była za biedna.

Początkiem 2022 roku założyłam sobie, że zapoznam się z Trylogią Wojen Makowych Rebecci F. Kuang i tym samym nie tylko "odhaczę" choć jedną z wielu serii z moich półek, ale też dowiem się, czemu wokół tych książek jest tyle szumu. Rozpoczynając lekturę, miałam nadzieję, że dołączę do grona wielbicieli twórczości Autorki. Gdy piszę te słowa, jest już początek grudnia. Kilka dni temu zakończyłam lekturę Republiki Smoka, czyli drugiego tomu trylogii, i planowałam pisać właśnie o niej, ale uświadomiłam sobie, że nie dzieliłam się wrażeniami z lektury pierwszego tomu! Wprawiam więc w ruch szare komórki i wytężam pamięć, by podzielić się choćby krótką opinią o Wojnie makowej.

poniedziałek, 28 listopada 2022

"Ostatniej nocy w klubie Telegraph" Malinda Lo

Wciągająca opowieść queerowa osadzona w San Francisco lat 50. XX wieku, mająca do zaoferowania znacznie więcej niż romans.

– Ta książka. Była o dwóch kobietach, które się w sobie zakochały. – Potem zadała pytanie, które zapuściło w niej korzenie, a teraz rozwijało liście, domagając się ujrzenia światła dziennego: – Słyszałaś kiedyś o czymś takim?

Siedemnastoletnia Lily Hu nie potrafi sobie przypomnieć, kiedy dokładnie to pytanie zakiełkowało w jej głowie, ale odpowiedź pojawiała się i w pełni rozkwitła, gdy ona i Katheleen Miller przeszły pod migoczącym neonem lesbijskiego klubu Telegraph.

Ameryka w 1954 roku nie jest bezpiecznym miejscem dla dwóch zakochujących się w sobie dziewczyn, szczególnie w Chinatown. Paranoja związana z czerwoną paniką zagraża wszystkim, włącznie z osobami chińskiego pochodzenia żyjącymi w Stanach Zjednoczonych. Gdy deportacja zaczyna zagrażać ojcu Lily, dziewczyna wraz z Kat zaryzykują wszystko, żeby ich miłość ujrzała światło dzienne.

Jakoś tak wyszło, że do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej z młodzieżowych powieści z reprezentantami społeczności LBGTQ+ w rolach głównych. Ba!, w ogóle rzadko sięgałam po historie spod szyldu young adult. Nie potrafiłam jednak odmówić sobie lektury Ostatniej nocy w klubie Telegraph autorstwa Malindy Lo. Skuszona zapowiedzią opowieści o chińskiej mniejszości w Stanach Zjednoczonych minionego wieku, zabrałam się za czytanie

poniedziałek, 7 listopada 2022

"Koniec Wieczności" Isaac Asimov

Moje kolejne, po Wehikule czasu H.G. Wellsa, jesienne spotkanie z wątkiem podróży w czasie. Zdecydowanie bardziej pogmatwane.

Andrew Harlan żyje w Wieczności, miejscu istniejącym poza Czasem. Elitarna organizacja Wiecznościowców wprowadza dla dobra całej ludzkości drobne, precyzyjnie zaplanowane zmiany w historii. Podczas jednej z misji Harlan poznaje Noÿs Lambent, arystokratkę z 482 Stulecia. Wbrew etyce zawodowej zakochuje się w niej. Kiedy się dowiaduje, że po następnej zmianie Noÿs może przestać istnieć, Harlan podejmuje decyzję, która może zmienić jego przeszłość i zagrozić istnieniu Wieczności.

Isaac Asimov wrzuca czytelnika w sam środek pewnej akcji, wysyłając swojego protagonistę, Andrew Harlana, w tajną misję. Nie znamy szczegółów, nie wiemy, kogo dotyczy ten sekret... ale do czasu! Niebawem nasz bohater wróci do "teraźniejszości" (choć w przypadku tej powieści pojęcie teraźniejszości jest bardzo względne), gdzie przyjdzie mu zmierzyć się z konsekwencjach swojej misji, a odbiorca zdobędzie informacje niezbędne mu do zrozumienia sytuacji.

wtorek, 1 listopada 2022

"Radio Wolne Albemuth" Philip K. Dick

Dystopijna powieść z wątkami autobiograficznymi. Interesująca, ale warto mieć na uwadze obecność wątków metafizycznych.

Zastraszająco precyzyjnie przewidziane przez Dicka mechanizmy działania władzy i społeczeństw, w Polsce i na świecie.

Pod rządami owładniętego paranoją prezydenta Ferrisa Fremonta USA stają się państwem policyjnym. Pisarz powieści science fiction Philip K. Dick stara się być wierny sobie, a tymczasem jego przyjaciel odbiera tajemnicze transmisje od pozaziemskiego wyższego bytu, który przekazuje mu nietuzinkowe instrukcje, jak pokonać Ferrisa Fremonta…

Philip K. Dick to jeden z tych autorów, których zna – choćby ze słyszenia – chyba każdy fan książkowego science fiction. Jego bogaty dorobek literacki (44 powieści i 121 opowiadań) stanowi inspirację dla kolejnych pisarzy oraz reżyserów, czego dowodem jest ponad 15 filmów i seriali opartych na jego twórczości.

Osobiście nie miałam dotychczas przyjemności zapoznania się z prozą Philipa K. Dicka, kojarzę jedynie kilka adaptacji. Jednak Radio Free Albemuth, film bazujący na recenzowanej dziś powieści, umknął mojej uwadze, dzięki czemu zasiadając do lektury, miałam umysł otwarty i gotowy na najróżniejsze dziwy.

wtorek, 18 października 2022

"Maus. Wydanie zbiorcze" Art Spiegelman

Niemal legendarny komiks wreszcie trafił w moje ręce!

„Maus” powszechnie jest uważany za najważniejszy komiks w historii. Art Spiegelman w formie powieści graficznej opowiedział historię życia swojego ojca, więźnia Auschwitz, Władka Szpigelmana. Równolegle z nią sportretował w „Mausie” trudy życia z ojcem – ocalałym z Holokaustu.

„Maus” to jedna z najważniejszych opowieści o Holokauście, stawiająca trudne pytania, na które autor próbuje znaleźć odpowiedź w nowatorski sposób. Umiejscawiając realistyczną opowieść w komiksowym medium, stosując przerysowanie i karykaturę, Art Spiegelman zbliżył się, jak nikt inny przed nim, do ukazania swoistej niewyrażalności, monstrualności Holokaustu, a poprzez autobiograficzne odniesienia wytworzył napięcie cechujące najwybitniejsze dzieła literackie.

Żaden komiks w historii tego medium nie doczekał się tylu recenzji – również negatywnych i polemicznych – a przyznanie Spiegelmanowi nagród do tej pory zarezerwowanych dla literatury poważnej (m.in.: National Book Critics Circle Award, Pulitzer Prize), ułatwiło wielu twórcom powieści graficznych dotarcie do czytelników do tej pory unikających komiksów. Jednocześnie „Maus” stał się komiksem wzorem, pierwszym komiksowym arcydziełem („The New Yorker”), z którym krytycy i czytelnicy zestawiają inne dzieła komiksowe, zwłaszcza biograficzne i historyczne.

Autor i rysownik Mausa, Art Spiegelman, podejmuje próbę spisania wspomnień swojego ojca, który miał nieszczęście mieszkać na ziemiach śląskich, gdy Niemcy zaatakowali Polskę w 1939 roku, i być Żydem. Zaczynając od sielskich obrazów sprzed wojny, poprzez pierwsze pogłoski o antysemickich działaniach, bezwzględne prześladowania i niekończący się strach, kończy opowieść na przedstawieniu bezwzględnej rzeczywistości obozów koncentracyjnych.

poniedziałek, 19 września 2022

"Dłoń Króla Słońca" J.T. Greathouse

Wciągająca przygoda ambitnego, być może aż za bardzo, młodzieńca osadzona w ciekawym, inspirowanym Chinami, świecie.

Kiedy wszyscy chcą, żebyś był spełnieniem ich oczekiwań, tym czego pragniesz najmocniej jest odnalezienie swojej drogi i życie według własnych zasad.

Nazywam się Wen Olcha. Nazywam się też Głupi Kundel.

Ojciec szykował dla mnie przyszłość w elitarnym gronie Sieneńczyków służących cesarzowi. Babcia, która sama porzuciła wszystko i dołączyła do nayeńskiego ruchu oporu, przygotowywała mnie do walki z cesarskim imperium. Matka, ślepa na okrucieństwo, chciała tylko tego, co bezpieczne i wygodne.

Mogłem spełniać cudze marzenia, mogłem walczyć wraz z jednymi albo przyłączyć się do drugich. Mogłem patrzeć, jak ich wojna pochłania kolejne ofiary. Ale nie mogłem przestać marzyć o magii. Wolnej, przerażającej, fascynującej, dającej moc i potęgę.

Przez całe życie zmagałem się z ograniczeniami na ścieżkach, które zostały wybrane za mnie. Opór był jedyną drogą ku wolności.

Ta historia może skończyć się na tysiąc sposobów – ja mam za nic je wszystkie.

Piękna oprawa, choć zwraca uwagę, to nie wszystko. Pierwszy rzut oka na zamieszczony na okładce opis fabuły upewnił mnie w przekonaniu, że Dłoń Króla Słońca może być jedną z ciekawszych książkowych nowości tego roku. Zapowiadała się magiczna podróż, może nieco podobna do Wojny makowej - nie mogłam odmówić sobie tej lektury!

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

"Odyseja kosmiczna 2001" Arthur C. Clarke

Emocjonująca podróż przez czas i przestrzeń w poszukiwaniu innych inteligentnych form życia.

Nie jest nam dane odgadnąć, jak wiele z tych potencjalnych rajów lub piekieł jest zamieszkanych i przez jakiego rodzaju istoty.

Najbliższy z nich znajduje się milion razy dalej niż Mars czy Wenus, które nadal stanowią odległe cele kolejnych pokoleń. Lecz przełamujemy bariery odległości i być może któregoś dnia spotkamy pośród gwiazd równych sobie, jeśli nie potężniejszych.

Ludzkość bardzo wolno zdaje sobie sprawę z tej możliwości, gdyż – jak sądzą niektórzy – nigdy nie stanie się ona rzeczywistością. Jednak coraz więcej ludzi zadaje pytanie: Dlaczego nie doszło jeszcze do takiego spotkania, skoro my sami już za chwilę podbijemy kosmos?

Dlaczego? Oto jedna z możliwych odpowiedzi na to bardzo rozsądne pytanie. Pamiętajcie jednak, proszę, że jest ona jedynie fikcją.

Prawda – jak to bywa – okaże się o wiele bardziej niezwykła.

Jeśli należycie do fanów science fiction, seans obrazu Stanleya Kubricka 2001: Odyseja kosmiczna macie już prawdopodobnie za sobą i opisana powyżej fabuła jest wam znana. Być może zastanawiacie się, co było pierwsze: książka czy film, oraz czy opowiedziana w nich historia jest identyczna. Jak możemy przeczytać w autorskiej przedmowie do recenzowanego wydania, prace nad obydwoma dziełami rozpoczęły się w tym samym momencie, a powieść początkowo miała stanowić scenariusz dla aktorskiej adaptacji. Fabuły ostatecznie nieco się od siebie różnią, film ukazał się kilka miesięcy wcześniej od książki. Nie zmienia to jednak faktu, że prace nad nimi rozpoczęły się w 1964 roku, a zakończyły w 1968. Mamy tu więc do czynienia z historią o eksploracji kosmosu oraz podróżach na Księżyc stworzoną jeszcze przed tym, jak Neil Armstrong postawił "mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości".

poniedziałek, 15 sierpnia 2022

"Miłość, śmierć + roboty. Oficjalna antologia" David W. Amendola, Kirsten Cross, David Fincher, Claudine Griggs, Peter F. Hamilton, Marko Kloos, Joe Lansdale, Steven Lewis, Ken Liu, Alberto Mielgo, Tim Miller, Alastair Reynolds, John Scalzi, Vitaliy Shushko, Michael Swanwick

Książkowa wyprawa do uniwersum popularnej antologii. Rozbudowuje światy przedstawione i co nieco dopowiada, ale też zachęca do seansu.

John Scalzi, Ken Liu, Peter F. Hamilton, Michael Swanwick i wielu innych w oficjalnej antologii Miłość, śmierć i roboty!

Tim Miller to postać, która cieszy się zasłużonym uznaniem w świecie popkultury. Wraz Davidem Fincherem połączył siły w produkcji pierwszego sezonu netflixowego hitu Miłość śmierć i roboty — animacji dla dorosłych. Dla Millera, jak sam określił, wybieranie historii do każdego odcinka to najlepsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywał. Potwierdza to znakomity zestaw autorów i opowiadań.

Naprawdę próżno szukać równie pomysłowych, pełnych napięcia i zmuszających do refleksji historii. Każda jest dziełem innego twórcy i posłużyła za podstawę do serialowego scenariusza. Bazuje na różnych wizjach świata, zabiera w międzygatunkową podróż od horroru, przez komedię, akcję po science fiction.

Krótko mówiąc, różnorodność tego zbioru sprawia, że absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie.

Przez lata żyłam w przekonaniu, że netflixowa antologia animacji Miłość, śmierć i roboty to zbiór dzieł przygotowanych od początku do końca przez studia animacji. Dopiero niedawno dowiedziałam się, iż tak naprawdę scenariusze do kolejnych odcinków powstawały na podstawie wcześniej spisanych tekstów. Gdy tylko Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia trafiło w moje ręce, z ekscytacją zasiadłam do lektury. Aha, dla porządku wspomnę, że słowo „opowiadanie” należy tu traktować z pewnym przymrużeniem oka. Dlaczego? Napiszę za chwilę.