Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca F. Kuang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca F. Kuang. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 kwietnia 2023

"Babel, czyli o konieczności przemocy" Rebecca F. Kuang

To nie będzie kolejna laurka pochwalna dla Babla. I mam nadzieję, że nikt nie będzie miał o to wielkiego problemu.

Pamiętasz wspaniałe opowieści o angielskich gentlemanach i ich eleganckim życiu?

Ta książka nie będzie opowieścią o nich, ale o ludziach, na których plecach, spracowanych rękach i krwi zbudowano Imperium Brytyjskie z całą jego zamożnością, elitarnością i dobrym wychowaniem.

Robin, osierocony pół-chińczyk, trafia do Anglii, gdzie ma tylko jedno zadanie: uczyć się. Zdobywać wiedzę, poznawać nowe języki a potem odpracować dług wobec Imperium w oksfordzkim instytucie Babel. Wszystko zmienia się w dniu, a właściwie w nocy, gdy Robin poznaje pewnego człowieka. Bliźniaczo podobnego fizycznie, ale żyjącego według całkowicie innych zasad.

To spotkanie zrujnuje misternie budowany świat Robina. Obróci w niwecz jego poczucie sprawiedliwości, wypali złudne poczucie bezpieczeństwa i zmusi do zadania sobie pytania: komu należy się moja wierność?

W tej historii nie będzie prostych odpowiedzi ani gotowych recept. Będzie za to gorzka opowieść o wyzysku, niesprawiedliwości i bezwzględnej walce o władzę. Będzie nie mniej gorzka opowieść o próbie przywrócenia sprawiedliwości.

Myślisz, że wiesz, co jest słuszne i właściwe? Spróbuj zmierzyć się z tą opowieścią.

Nie nazwałabym siebie czytelniczką "dramową", sięgającą po tytuł tylko dla krążących wokół niego kontrowersji, ani "hitową", czytającą to, o czym akurat mówi się najgłośniej. Mimo wszystko nie oparłam się pokusie i atakującym mnie zewsząd materiałom promocyjnym i za lekturę Babla, ostatnio wydanej w Polsce powieści Rebecci F. Kuang, zabrałam się już w dniu premiery. I tak, wiedziałam, że wokół tytułu pojawiła się pewna kontrowersja. Czy ta świadomość jakoś wpłynęła na mój odbiór powieści? Nie wiem, bo faktycznie zwróciłam uwagę na pewien aspekt tej historii, ale myślę, że rzuciłby mi się on w oczy także bez wiedzy o kontrowersji. Niemniej, zacznijmy od bardziej ogólnych wrażeń.

poniedziałek, 2 stycznia 2023

TOP 10 najlepszych i anty-TOP 5 rozczarowujących książek - podsumowanie 2022 roku

Rok 2022 oficjalnie już za nami.

Dla mnie osobiście był to okres rozwoju na wielu polach. Zakończyłam dwusemestrowe studia podyplomowe z zakresu tłumaczeń. Wiosną oficjalnie zainaugurowałam działalność swojego wydawnictwa Yumeka, którego nakładem ukazały się dwie książki: antologia japońskich esejów o kulinarnej tematyce Wspomnienia podniebienia oraz zbiór dwóch dłuższych opowiadań koreańskiego historyka Chaeho Sina Niebo we śnie (w zbiorze znalazł się też utwór Bitwa dwóch smoków). Praca nad obydwiema książkami, począwszy od ich tłumaczenia, poprzez proces redagowania, przygotowanie okładki, skład, a wreszcie druk, przyniósł mi sporo radości ale też, nie ukrywam, zgryzot. Niemniej, czuję się bogatsza o nowe doświadczenia, a yumekowe zapowiedzi na 2023 rok napełniają mnie ekscytacją.

W tym roku po raz pierwszy miałam okazję wziąć udział w targach książki nie jako odwiedzający, ale uczestnik. Możliwość spojrzenia na Krakowskie Targi Książki 2022 z tej drugiej strony, strony wystawcy, była ekscytująca i pouczająca, ale przede wszystkim zachęcająca, by podobną przygodę jeszcze powtarzać!

Zawodowo, ale nieyumekowo, kontynuuję swój rozwój na pozycji objętej jesienią 2021 roku. Choć czuję się znacznie pewniej niż jeszcze rok temu, wciąż widzę, że muszę się wiele nauczyć, bo system, na którym pracuję, co chwila zaskakuje mnie nowymi zawiłościami. Staram się tym jednak nie przerażać, bo widzę, że w ciągu minionych dwunastu miesięcy zrobiłam ogromny postęp.

Ale dosyć o tym - przejdźmy do podsumowania książkowego!

poniedziałek, 19 grudnia 2022

"Płonący bóg" Rebecca F. Kuang

Zwieńczenie fantastycznej trylogii w orientalnych klimatach. Nie do końca wiem, co o nim myśleć.

Żyć z dawnymi występkami można jedynie, jeśli ukryje się je w głębokich zakamarkach umysłu, w czarnych odmętach duszy.

Rin wciąż żyje.

Mogła przyjąć wyciągniętą dłoń Cesarzowej, zdławić rebelię i poprowadzić wojsko prosto na południe. Tam, gdzie w czerwonym pyle, wśród zapomnianych kapliczek i wykopanych w ziemi grobów czekają cierpliwie jej korzenie, jej Dom. Wolała bawić się w rewolucję, z której wyniosła tylko kolejne blizny i gorycz kolejnej porażki.

Została sama. Z okaleczonym ciałem, rozbitą duszą, łaknąca pokuty i rozgrzeszenia niemal tak samo, jak walki i zniszczenia.

I oto prawdziwy wróg wkracza na scenę. Tym razem Rin nie będzie walczyć w obronie Cesarstwa, Republiki czy życia swoich przyjaciół. Tym razem stawką jest cały znany Rin świat. Ten ludzki i ten boski.

Moja przygoda z Trylogią Wojen Makowych Rebecci F. Kuang dobiegła końca. W tym tekście planuję zawrzeć zarówno wrażenia z lektury ostatniego tomu, Płonącego boga, jak i całości serii. Choć postaram się unikać spoilerów dotyczących zakończenia trzeciej części, tu i ówdzie mogę napisać coś, co zdradzi wydarzenia rozgrywające się wcześniej.

poniedziałek, 12 grudnia 2022

"Republika Smoka" Rebecca F. Kuang

Kontynuacja Wojny makowej wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż pierwsza.

Gniew.

Gniew zmieniający duszę w rozszalały ogień, którego nigdy nie da się ugasić. Oto cały świat Rin. Chwyciła los za gardło i wyrwała mu z trzewi swoją przyszłość - dostała się do Akademii Sinegardzkiej a potem dalej, dzień po dniu, walczyła by ją skończyć. Tylko po to, by patrzeć, jak jeden po drugim umierają jej przyjaciele. By oglądać góry usypane z trupów swoich rodaków. By stać się istotą, zdolną spalić cały naród najeźdźców w akcie niewyobrażalnej zemsty.

Teraz nie zostało jej nic, prócz odwetu na ostatniej zdrajczyni - Cesarzowej Su Daji. Oraz ciągłej walki z Feniksem, który nieustająco żąda ofiar. W chwili, gdy mu się podda, jej ciało stanie się ledwie narzędziem i będzie palić wszystko i wszystkich. A gdy cały świat zamieni się w popiół, Rin sama zamarzy o śmierci.

Republika Smoka rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach zamykających Wojnę makową. Rin i niedobitki jej oddziału pracują jako najemnicy, niebawem jednak otrzymują propozycję, którą ciężko odrzucić, biorąc pod uwagę ich nieciekawą sytuację materialną. Całe Nikan powoli podnosi się z kolan po niedawnym konflikcie, ale nie brakuje jednostek pragnących wykorzystać osłabienie władczyni oraz narodu do własnych celów. Na kartach powieści pojawi się kilku nowych bohaterów, powrócą też starzy znajomi. Jedno jest pewne, nie będzie czasu na nudę!

poniedziałek, 5 grudnia 2022

"Wojna makowa" Rebecca F. Kuang

Wreszcie zabrałam się za kultowe w ostatnich latach fantasy! Nie było idealnie, ale... prawie!

Kiedy jesteś sierotą wojenną świat ma dla ciebie głównie pogardę, odrzucenie, brutalność i ból. Czasem, jeśli akurat masz szczęście, obojętność. Jeśli natomiast do tego jesteś dziewczynką, szczęście ma twoja przybrana rodzina. Zawsze może ubić interes i sprzedać cię na żonę jakiemuś zamożnemu staruchowi.

Rin doświadczyła tego wszystkiego. Jest nikim, jej życie nie ma dla nikogo żadnego znaczenia, nikogo też nie obchodzi jej los. Jeśli chce wydostać się z rynsztoka, w którym się wychowała, ma tylko dwie drogi. Pierwsza wiedzie przez łóżko obmierzłego starca. Druga, przez bramę Akademii Sinegradzkiej – elitarnej szkoły wojskowej. Aby podążyć tą drugą drogą, Rin zrobi wszystko, co tylko leży w ludzkiej mocy. A nawet więcej.

To nie jest historia o potędze nauki, sile przyjaźni czy starciach wielkiej magii.

To jest historia o kołach czasu, które nieustępliwie i bezlitośnie mielą ludzkie losy. I o dziewczynie, która zniszczyła cały mechanizm. Kamieniem, bo na miecz była za biedna.

Początkiem 2022 roku założyłam sobie, że zapoznam się z Trylogią Wojen Makowych Rebecci F. Kuang i tym samym nie tylko "odhaczę" choć jedną z wielu serii z moich półek, ale też dowiem się, czemu wokół tych książek jest tyle szumu. Rozpoczynając lekturę, miałam nadzieję, że dołączę do grona wielbicieli twórczości Autorki. Gdy piszę te słowa, jest już początek grudnia. Kilka dni temu zakończyłam lekturę Republiki Smoka, czyli drugiego tomu trylogii, i planowałam pisać właśnie o niej, ale uświadomiłam sobie, że nie dzieliłam się wrażeniami z lektury pierwszego tomu! Wprawiam więc w ruch szare komórki i wytężam pamięć, by podzielić się choćby krótką opinią o Wojnie makowej.

poniedziałek, 25 lipca 2022

Mid-Year Freak Out Book Tag (2022)

Ten post miał ukazać się kilka tygodni temu, zaraz na początku lipca.

Ostatecznie ukazuje się teraz, niemal miesiąc później, jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Przed Wami literackie podsumowanie pierwszej połowy 2022 roku wykonane w formie książkowego tagu. Widziałam jego liczne iteracje na Youtube, ale mam nadzieję, że i pisana forma znajdzie swoich zwolenników. O większości z omawianych dzisiaj książek pisałam na blogu; jeśli jesteście ciekawi szerszej opinii o danym tytule, kliknięcie w tytuł powinno zabrać Was prosto do recenzji~!

Niniejszym zapraszam i życzę miłej lektury :)