Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.A.B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.A.B.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 marca 2023

"Głębia Challengera" Neal Shusterman

Kolejna świetna powieść spod pióra Neala Shustermana. Trochę pogmatwana, ale warta zainwestowanego w nią czasu.

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej.

Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego (10 994 metrów pod poziomem morza). Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Rodzina i przyjaciele dostrzegają zmiany w jego zachowaniu i zaczynają się poważnie niepokoić. Zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego i poddany leczeniu. Teraz to personel medyczny staje się załogą statku ku zdrowieniu.

Wnikliwa i niezwykle realistyczna, poruszająca i nie dająca spokoju powieść powstała na podstawie osobistych przeżyć autora, którego syn Brendan cierpi na chorobę umysłową.

Neal Shusterman zdaje się zyskiwać coraz większą popularność wśród polskich czytelników. W ostatnich kilku latach na rynku pojawiły się przekłady, między innymi, Suszy, Gry o świat czy Roxy. W lutym 2023 roku na księgarskie półki powróciły dwie jego powieści, które zostały wydane nieco dawniej: Kosiarze oraz Głębia Challengera..

wtorek, 18 maja 2021

"Wegetarianka" Han Kang

Krótko mówiąc: nie zrozumiałam. Dłużej mówiąc: widzę, dokąd to miało zmierzać, ale do mnie niestety nie dotarło.

Przed koszmarem Yong-hye i jej mąż prowadzili zwykłe życie. Gdy pękające, przesiąknięte krwią obrazy zaczynają nawiedzać myśli bohaterki, Yong-hye postanawia oczyścić swój umysł i zrezygnować z jedzenia mięsa. W kraju, w którym społeczne obyczaje są ściśle przestrzegane, decyzja Yong-hye o przyjęciu „roślinnego” stylu życia jest czymś szokującym. A kiedy jej bierny bunt przejawia się w coraz bardziej ekstremalnych i przerażających formach, skandal, znęcanie się oraz wyobcowanie zaczynają wysyłać Yong-hye w obszary jej fantazji. W całkowitej metamorfozie zarówno umysłu, jak i ciała niebezpieczne przedsięwzięcie zabierze Yong-hye daleko od jej niegdyś znanej postaci.

Pomysł na powieść wydał mi się ciekawy, słyszałam i czytałam też sporo pozytywnych opinii. Tymczasem do mnie ta historia najwyraźniej nie trafiła, nie przemówiły do mnie metafory... W dwóch słowach: nie zrozumiałam przesłania. Początek był intrygujący, natomiast później zaczęło się robić dziwnie. I nie chodzi mi tutaj o pomysł opowiedzenia historii z trzech punktów widzenia, w trzech opowiadaniach składających się w spójną całość.

niedziela, 12 maja 2019

[przed premierą] "Ty" - Caroline Kepnes

Na Netflixie jakiś czas temu swoją premierę miał serial Ty z Pennem Badgleyem i Elizabeth Lail w rolach głównych. Na polskim rynku już niebawem ukaże się powieść będąca jego pierwowzorem. Choć nie jestem fanką seriali, na lekturę książki postanowiłam się skusić, ciekawa jej fenomenu.

Joe ma niecałe trzydzieści lat i pracuje w księgarni. Pewnego dnia do jego sklepu przychodzi ona: młoda kobieta, która od razu zwraca jego uwagę swoim wyglądem, zachowaniem, stylem bycia. Choć ich spotkanie trwa ledwie chwilę, Joe wie - to ona, kobieta jego życia. Dzięki karcie kredytowej dowiaduje się, że kobieta nazywa się Guinevere "wolę Beck" Beck. Chwilę później, za pośrednictwem Facebooka i Twittera, poznaje kolejne szczegóły jej życia i postanawia, że zostanie jej chłopakiem idealnym.

poniedziałek, 2 maja 2011

"Ja, diablica" - Katarzyna Berenika Miszczuk

Tytuł: Ja, diablica
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 7 października 2010
Ilość stron: 416

Warto czasami wesprzeć naszą rodzimą twórczość. Nie mam najlepszych skojarzeń z polskimi powieściami (szkolne lektury i te sprawy...), ale Ja, diablica sprawiła, że dam szansę innym

Wiktoria ma dwadzieścia lat i... nie żyje. Tak, poznajemy ją po śmierci, w czasie pobytu w urzędzie zatrudnienia w Piekle. Zostaje diablicą, co znaczy, że będzie mogła targować się z aniołami o każdą umarłą duszyczkę. Dziewczyna trafia do Los Diabolos (piekielnego Los Angeles), gdzie poznaje prawdziwie szatańskie towarzystwo: zabójczo przystojnego Beletha, przebiegłego Azazela, seksowną i pewną siebie Kleopatrę a nawet samego Szatana. Wiki jednak ciągnie z powrotem na Ziemię, do starego życia i cudnego kolegi ze studiów, Piotrusia... Więc nasza bohaterka wraca, jakby nigdy nie umarła. Kontynuuje naukę, próbuje uwieść Piotra, a przy okazji dowiedzieć się kto i dlaczego ją zamordował. Nie może jednak zapominać o swoich piekielnych obowiązkach.

Od pierwszych linijek miałam świadomość, że to pozycja rozrywkowa. Młoda autorka (ur. w 1988 roku) używa lekkiego w odbiorze, raczej potocznego języka, nie uciekając się jednak do wulgaryzmów. Nawiązuje do wielu elementów współczesnej kultury. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, kto wymyślił urzędy, Windows Vistę czy opalanie topless, albo skąd Pudzian czerpie swoją moc, tutaj znajdziecie odpowiedź! Niemal cały czas miałam na facjacie szerokiego banana :D Pozytywnie odebrałam też pomysł, by umarły wybierał, czy pójdzie do Piekła czy do Nieba: nie macie pojęcia, jakich argumentów można użyć, by przekonać delikwenta do "swojej" strony.
Poważniej robi się dopiero pod koniec, ale i tak humor nie znika zupełnie. Samo zakończenie natomiast pozostawia możliwość do stworzenia kontynuacji: mam nadzieję, że autorka zdecyduje się na jej napisanie.

Fabularnie nie jest bardzo bogato: Wiki chce zdobyć serce Piotrusia, co stanowi "główny wątek" historii, ale pokusiłabym się o stwierdzenie, że Ja, diablica to swego rodzaju pamiętnik, w którym na pierwszym planie postawione są WSZYSTKIE działania bohaterki. Tę teorię potwierdza pierwszoosobowa narracja w czasie przeszłym, dzięki której poznajemy wiele myśli Wiktorii, ale nie zostajemy nimi zbombardowani. Żadnych zbędnych "och" i "ach" - krótko, zwięźle i na temat.

Podsumowując, Ja, diablica to zaskakująco sympatyczna i wciągająca lektura. Czemu zaskakująco? Cóż, po lekturze kilku polskich pseudo-fantastycznych (i pseudo-śmiesznych) polskich książek, wyrobiłam sobie złe zdanie na temat naszej literatury (pomijając lektury, których nie znosiłam i nie znoszę). Dzięki pani Miszczuk odzyskałam wiarę w śmieszność polskich autorów. Polecam!
Ocena końcowa: 5+/6
Polecam: poszukującym zabawnej, lekkiej i relaksującej lektury na kilka wieczorów

Książkę otrzymałam w ramach akcji "Włóczykijka", dzięki uprzejmości Księgarni internetowej Matras. Bardzo dziękuję!

+++++++++++++++
Standardowo, z okazji końca miesiąca, przedstawiam wyniki ankiety na najbardziej "pożądaną" książkę z tych recenzowanych. Oto one:
1. "Żelazny król" - Julie Kagawa zdecydowanie przed pozostałymi - 11 głosów
2. "Testament Thubana", "Drzewo Idhunn" - Licia Troisi oraz "Czarnoksiężnik z Archipelagu" - Ursula K. Le Guin - po 2 głosy
3. "Faza druga: Głód" - Michael Grant - 1 głos
Bardzo dziękuję za wszystkie głosy i zachęcam do udziału w kolejnej ankiecie:)!