Rok 2021 przyniósł mi sporo zmian
Począwszy od rozpoczęcia przygody z aplikacją Duolingo w styczniu. Dzięki niej odświeżyłam, a także nieco poszerzyłam swoją wiedzę w zakresie języków japońskiego i koreańskiego. W wakacje, idąc za ciosem, brałam udział w intensywnym kursie japońskiego, który jeszcze mocniej udowodnił mi, jak bardzo tęskniłam za obcowaniem z tym językiem oraz kulturą tegoż kraju. Po wakacjach planowałam kontynuować naukę, jednak inne zobowiązania mnie od tego odwiodły - w tym pomysł wydawniczy, nad którego realizacją pracuję od kilku miesięcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w pierwszym kwartale 2022 roku na rynku ukaże się pierwszy owoc tegoż projektu - ale póki co, cicho sza :)
Oprócz postępów w nauce języków, 2021 rok okazał się płodny jeśli chodzi o nawiązane współprace. Mniej więcej w okolicach wakacji dołączyłam do Grupy Wydawniczej Alpaka oraz do redakcji serwisu Popbookownik.pl - udzielanie się w obydwu tych działalnościach sprawia mi wiele frajdy, choć wiążę się oczywiście z dodatkowymi obowiązkami. Na jesieni rozpoczęłam również naukę w ramach studiów podyplomowych - tu również pierwsze wrażenia są bardzo dobre, oby udało mi się wytrwać w tym pozytywnym nastawieniu do końca roku akademickiego. W listopadzie zmieniłam też pracę, co poskutkowało większym natłokiem zajęć w ostatnich tygodniach roku (nowe obowiązki, nauka procedur, te sprawy).
Wreszcie, i wcale nie jest to najmniej ważna zmiana, w połowie roku do mojej rodziny dołączył nowy kociak, stając się niemalże maskotką domu i mniej odważnym kompanem dla starszego kota.



