Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olga Gromyko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olga Gromyko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2014

Promocyjnie ze swiatksiazki.pl

Witajcie!
Dziś ponownie chcę się Wam pochwalić tym, co kupiłam w wakacje. Tym razem jest to skytek zakupów na swiatksiazki.pl. Wszystkie książki wydane nakładem Fabryki Słów :)
Królestwo Słońca (Królestwo Słońca #1.1, #1.2) - Brian D'Amato
Od dawna kusił mnie zakup tych książek. Już sama ich objętość (cienkie nie są, a to dopiero pierwszy tom) mnie kusi. George R.R. Martin też się nie oszczędza, a jego książki są warte zachodu. Mam nadzieję, że i w tym przypadku się nie zawiodę.
Opowieść o 47 roninach - John Allyn
Nie znam książki, ale Japonia od dawna mnie interesuje, lubię książki osadzone w orientalnych klimatach (np Eon. Powrót Lustrzanego Smoka czy Tancerze burzy) - zakup po promocyjnej cenie może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Klejnot i wachlarz (Piekło i szpada #2) - Feliks W. Kres
Strażniczka istnień (Piekło i szpada #3) - Feliks W. Kres
Nie wiedziałam, że to druga i trzecia część... No i muszę rozejrzeć się za Piekłem i szpadą - ale dopiero za jakiś czas, bo Mama mnie z tymi książkami z domu wyrzuci ^_^ Fantastyka w realiach XVII-wiecznej Europy to coś w sam raz dla mnie.
Pola Aspho (Gears of War #1) - Karen Traviss
Ostatni z Jacindo (Gears of War #2) - Karen Traviss
Zakup spontaniczny, ponieważ w grę nie grałam. Ale mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
Wiedźma naczelna (Wolha Redna #3) - Olga Gromyko
Początek serii czytałam dawno, dawno temu i pamiętam, że uśmiałam się co nie miara. Oby w tym przypadku było podobnie.
Wybór (Olga i Otto #2) - Aleksandra Ruda
Znowu drugi tom (niespecjalnie!). Może znajomość jedynki nie jest konieczna? Czytał ktoś?
Pieśniarz wiatru (Ognisty wiatr #1) - William Nicholson
Niewolni (Ognisty wiatr #2) - William Nicholson
Pieśń ognia (Ognisty wiatr #3) - William Nicholson 
Cała trylogia w promocyjnej cenie. Fantasy, ocena całkiem wysoka. Ach, jestem w siódmym niebie :)

Czytaliście któreś z tych książek? Polecacie?

niedziela, 9 października 2011

"Wiedźma opiekunka tom 2" - Olga Gromyko

Tytuł: Wiedźma opiekunka tom 2 (org. Ведьма-хранительница)
Autor: Olga Gromyko
Seria: Wolha Redna, #2.2
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 10 września 2010 r. (premiera: sierpień 2003)
Ilość stron: 264
 
Mój pierwszy kontakt z Olgą Gromyko zaliczam do raczej udanych. Zawód: Wiedźma autentycznie mnie rozbawił. Po pierwszym tomie Wiedźmy opiekunki mój zachwyt zdecydowanie zmalał, a jak będzie po drugiej części...?

Wiedźma Wolha, najemniczka Orsana i wampir Rolar kontynuują swoją podróż do Arlissu. Wciąż chcą przywrócić Lena do jego ludzkiej (wampirzej) postaci, ale droga usiana jest wieloma przeszkodami. Czy uda im się dotrzeć na czas?

Opis krótki, bo i książka do długich nie należy. Ale i tak zawiera w sobie mnóstwo słabych stron. Po pierwsze, ogromnym utrudnieniem w odbiorze jest brak jakiegokolwiek przypomnienia, co działo się w tomie poprzednim (w oryginale dwie części stanowiły jedną całość, więc nie było to problemem). Ja, zakończywszy lekturę tomu pierwszego jakiś czas temu, zupełnie nie mogłam się połapać w przedstawionej sytuacji. Polski Wydawca, skoro już podzielił oryginał, mógł okazać trochę zrozumienia...

W Zawodzie: Wiedźma urzekł mnie humor. W Wiedźmie opiekunce ten element zawodzi. Autorka pisze lekko, unika wzniosłego i patetycznego słownictwa, ale jej wyluzowanie momentami przeszkadza. Dialogi między postaciami często są pseudozabawnym bełkotem. Natomiast kiedy mówi się o rzeczach istotnych dla fabuły (jakieś okazjonalne wyjaśnienia, logiczne wnioski), postacie nagle zasuwają "poważnym" językiem - i znowu ciężko się doczytać czegokolwiek... Także bardzo luźne opisy (narratorką jest Wolha) z czasem przestają śmieszyć. Każdy wie, że co za dużo to niezdrowo...

Książka nie zaskakuje czytelnika treścią. Najpierw nic się nie dzieje, później akcja (bardzo lekko) przyspiesza, autorka usiłuje zainteresować (albo utrzymać przy sobie) odbiorcę nieciekawym wątkiem metamorfów, po czym jakoś toczy się do przyzwoitego punktu kulminacyjnego (ba - przez chwilę czułam się autentycznie zaskoczona)... A po nim znowu metamorfy, troszkę akcji i bardzo niepodobający mi się finisz. Krótko - wielkie rozczarowanie.

Wiedźma opiekunka ogromnie mnie rozczarowała. Lektura dwóch króciutkich tomów mnie zmęczyła, nie zagwarantowała ani odrobiny relaksu, na jaki liczyłam. Ocenę 3 wystawiam tylko dlatego, że jednak TROSZKĘ się wciągnęłam, coś mnie zaskoczyło. Ale nie polecam - na rynku można dostać wiele dużo lepszych, lekkich czytadeł.
Ocena końcowa: 3/6
Polecam: zdeklarowanym miłośnikom autorki

poniedziałek, 23 maja 2011

"Wiedźma opiekunka tom 1" - Olga Gromyko

Tytuł: Wiedźma opiekunka tom 1 (Ведьма-хранительница)
Autor: Olga Gromyko
Seria: Wiedźma W. Redna, #2.1
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 25 czerwca 2010 (premiera: sierpień 2003)
Ilość stron: 288

W zeszłym roku zetknęłam się z Olgą Gromyko zupełnie przypadkowo: szukałam książek o czarownicach, a jej dwie książki (seria Zawód: Wiedźma) zdawały się idealnie pasować. W bibliotece natrafiłam na kolejną pozycję i wiedziałam, że muszę ją przeczytać!

Koniec nauki Wolhy Rednej w Akademii zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim egzaminy końcowe. Młoda adeptka sztuki magicznej musi opuścić Dogewę, wampirzego księcia Lena i wrócić do szkolnej rzeczywistości, przynajmniej na chwilę. Kiedy wreszcie zaliczenia się kończą, wyrusza w drogę powrotną. Okazuje się jednak, że Len wyjechał i wróci - najprawdopodobniej - zaręczony (!). Zirytowana W. Redna, podążając jego tropem, poznaje straszną prawdę: książę został porwany. I kto musi go ratować...?


Fabuła jest prosta i nieskomplikowana. Ten cienki tomik z kilku mniejszych epizodów, niepowiązanych ze sobą zadań, jakie na swoje barki bierze Wolha, by nie zanudzić siebie (i czytelnika) na śmierć. Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, ale kolejne misje wydawały mi się okropnie nudne. Samo poszukiwanie Lena staje się tylko pretekstem do dalszej wędrówki i kolejnych drobnych zadań. Lekko ciekawiej robi się na zakończenie - typowy chwyt marketingowy.

Kreacja głównej bohaterki, podobnie jak pojawiającej się nieco później Oksany (najemniczki chcącej wstąpić do Legii), bardzo mnie zawiodła. Dziewczyny są wygadane i uparte, Wolha należy też do bardzo pomysłowych bestii - to na plus. Do minusów zaliczyłabym Wielce Poważne Rozterki Zakochanej W.Rednej: irytację na Lena z powodu zatajenia zaręczyn jestem w stanie zrozumieć, ale jej desperacji, by go uratować - już nie. Nie prościej było go po prostu kopnąć w rzyć?

Zawodzi również to, co najbardziej ceniłam w Zawodzie...: humor. Wtedy dowcipy mnie bawiły, teraz większość wydała mi się głupia, nieśmieszna i, nieraz, żenująca. Pozycję ratuje lekki styl i prosty język, dzięki którym kolejne strony połykałam błyskawicznie, choć z mniejszą przyjemnością niż wcześniejsze książki.

Mogłoby być fajnie i ciekawie. Pomysł poszukiwania zaginionego księcia, choć mało oryginalny, miał spory potencjał, zwłaszcza dzięki luźnemu podejściu i sporej dawce humoru, których się spodziewałam. Niestety, solidnie się zawiodłam na tej części. Może tom drugi (swoją drogą: w oryginale Wiedźma opiekunka to tylko jeden, grubszy tom) będzie lepszy. Nadzieja umiera ostatnia...
Ocena końcowa: 3/6
Polecam: tym, którzy od książki szukają (raczej marnego) "czasoumilenia"