Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feeria Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feeria Young. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2019

"Zagubieni" - Kevin Wignall

When We Were Lost zwróciło moją uwagę, kiedy przygotowywałam Książkowe nowiki ze świata na czerwiec 2019. Jakież było moje zdziwienie, gdy dostrzegłam tę książkę wśród lipcowych zapowiedzi wydawnictwa Feeria Young! Czy historia spełniła moje oczekiwania?

Tom Calloway to szkolny wyrzutek, chłopak trzymający się na uboczu, unikający kontaktów z rówieśnikami. Nigdy nie chciał lecieć z kolegami na wycieczkę do Kostaryki, ale ostatecznie znalazł się na pokładzie samolotu. Dochodzi do katastrofy, maszyna rozbija się w dżungli. Przeżyło około dwudziestu osób - Tom i jego szkolni koledzy; żadnych nauczycieli, żadnych innych pasażerów czy dorosłych. Grupka licealistów zostaje sama wśród głuszy i podejmuje próbę przetrwania w niesprzyjającym otoczeniu, w którym roi się od drapieżników, owadów czy gadów.

środa, 9 marca 2016

"Playlist for the Dead" - już wkrótce na Moich Czytadłach

Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: „Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz”.

Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się przypadkiem. Nic nie jest obok ciebie. Odtwarzając jego historię, zmieniasz też swoją – bo w twoim życiu pojawia się pewna zagadkowa dziewczyna.

Szczera, bolesna i fascynująca opowieść o stracie, gniewie i wyrastaniu z przyjaźni, która zawsze nas określała; o trudnym procesie tworzenia siebie na nowo; o znajdowaniu nadziei, gdy wydawałoby się, że przepadła na zawsze; o miłości, która zawsze tli się gdzieś w sercu.

sobota, 5 marca 2016

"Playlist for the Dead' - Michelle Falkoff

Ostatnimi czasy polski rynek książek młodzieżowych się zmienił, na półkach pojawia się mniej romansów paranormalnych (czyżby ktoś wreszcie uznał, że temat stał się nieco zbyt oklepany?), a więcej literatury skoncentrowanej na samobójstwie. Przyjrzyjmy się jednej z takich powieści: literackiemu debiutowi Michelle Falkoff, Playlist for the Dead.

Rankiem, po pewnej feralnej imprezie, Sam odnajduje swojego najlepszego - jedynego - przyjaciela, Haydena, martwego. Popełnił samobójstwo. Pozostawił po sobie liścik "Dla Sama - posłuchaj, a zrozumiesz" oraz nośnik z kilkunastoma piosenkami. Sam stawia sobie cel: pozna przyczynę śmierci kolegi. Czy to on - przez to, co zrobił poprzedniego wieczora - jest za nią odpowiedzialny? Jak ma mu w tym pomóc wzmiankowana playlista?

Playlist for the Dead to nie kryminał, nawet nie powieść psychologiczna. To historia o problemach, z którymi musi zmierzyć się niejeden młody człowiek: faworyzowaniem jednego z rodzeństwa, szkolnym prześladowaniem, brakiem akceptacji dla odmiennych zainteresowań czy orientacji seksualnej, śmiercią kogoś bliskiego i wpływem, jaki to wywiera na jednostkę. Śmierć Haydena przewija się przez całość utworu, ale nie miałam wrażenia, że jest najważniejsza. Odebrałam ją raczej jako czynnik, który otworzył Samowi oczy na problemy innych, pozwolił mu zauważyć to, czego nie widział zza muru, jaki zbudował wokół siebie i Haydena.

Playlist for the Dead, szczególnie pod koniec lektury, uznałam za naprawdę zaskakujące pod względem charakterów postaci. Autorka zaimponowała mi kreacją swoich bohaterów, którzy są bardziej złożeni, niż można by podejrzewać. W powieści, tak jak w życiu, każdy ma kilka masek: jedną dla świata zewnętrznego, inną dla bliskiego kręgu znajomych, jeszcze inną dla rodziny, kolejną dla... Często takie maski niełatwo jest przejrzeć - i ta powieść naprawdę dobrze to obrazuje.

Playlist for the Dead, jak sugeruje tytuł, nie mogło zabraknąć muzyki. Każdy rozdział otwierają tytuł oraz wykonawca kolejnego utworu z playlisty Haydena. Nie miałam możliwości przesłuchiwania ich na bieżąco, więc nadrabiam to pisząc tę recenzję (nie jestem nawet w połowie playlisty). Kiedyś muszę przeczytać tę powieść ponownie, bo mam wrażenie, że te kawałki podbiją wrażenie, jakie opowieść na mnie wywarła.

Playlist for the Dead to powieść niedługa, dobrze ukazująca problemy współczesnej młodzieży. Muzyczne odwołania to przyjemny i oryginalny dodatek do lektury, który jeszcze poszerza nasze horyzonty :) Czy Sam pozna przyczynę, dla której jego najlepszy przyjaciel przedwcześnie udał się tam, skąd już nie ma powrotu? Przekonajcie się sami, czytając Playlist for the Dead!
Ocena końcowa: 5/6
Polecam: fanom powieści młodzieżowych

Za egzemplarz dziękuję Księgarni Internetowej dadada.pl
http://dadada.pl
http://dadada.pl/playlist-for-the-dead-posluchaj-a-zrozumiesz-falkoff-michelle,p322086,c
Tytuł: Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz (org. Playlist for the Dead)
Autor: Michelle Falkoff
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 4 listopada 2015 r. (premiera: styczeń 2015 r.)
Ilość stron: 272

środa, 21 stycznia 2015

"Tatuaż z lilią" - Ewa Seno

Tytuł: Tatuaż z lilią
Autor: Ewa Seno
Seria: Antilia #1
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 19 czerwca 2014 r.
Ilość stron: 288

Ewa Seno zadebiutowała na polskim rynku niedawno i od razu rzuciła się na głęboką wodę. Dlaczego? Ponieważ postanowiła napisać romans młodzieżowy z elementami paranormalnymi. Jak polska autorka wypada na tle zagranicznych debiutantek?

Dzień osiemnastych urodzin był dla Niny koszmarem. Nie tylko przyłapała swojego chłopaka w łóżku z najlepszą przyjaciółką, ale jeszcze straciła ojca. Jedynym pozytywnym elementem tego dnia było wykonanie pięknego, darmowego tatuażu z lilią. Dziewczynie została tylko mieszkająca w USA ciotka, o której rodziciel wyrażał się bardzo niepochlebnie. Kobieta proponuje dziewczynie przeprowadzkę do Ameryki, a ta zgadza się. Już w drodze do nowego domu Ninę spotyka coś dziwnego, a to dopiero początek amerykańskiej przygody! Nastolatka wprowadza się do małej mieścinki, w której wszyscy się znają, a w szkole przetacza się kilku wyjątkowo przystojnych chłopców.

Początek Tatuażu z lilią wydał mi się interesujący, w końcu nie w każdej historii rodzice bohaterki giną na kilku pierwszych stronach (przeważnie w ogóle się w powieści nie pojawiają, taka prawda...). Pozytywne wrażenia towarzyszyły mi aż do lotu do Stanów Zjednoczonych, kiedy Nina poznała Alexa. Wtedy nabrałam podejrzeń, że debiutancki utwór Ewy Seno okaże się kolejnym sztampowym romansidłem. I faktycznie, w powieści przewija się wiele schematów, w tym wroga, który okazuje się dobrym przyjacielem czy rozgadanej, charyzmatycznej przyjaciółki. Autorka wyszła nieco przed szereg, wprowadzając nie dwóch, a trzech adoratorów głównej bohaterki - choć nie wiem, czy można to zaliczyć do zalet.
Młodzieżowo-romantyczny profil Tatuażu z lilią zmienia się za połową tomu. Okazuje się, że Nina nie jest przeciętną osiemnastolatką o żołądku bez dna, a jej przyjaciele nie są tymi, za kogo ich uważała. Koniec końców bohaterka trafia w miejsce, w którym - przynajmniej w moim odczuciu - powinna mieć pewne problemy z komunikacją. Tymczasem, choć początkowo kilka razy Nina wspomina o "przełączaniu się" na inny język, końcówka milczy na ten temat. Czyżby cały wszechświat mówił po angielsku albo po polsku?

Ninę odebrałam jako dziewczynę płytką i próżną, skupioną wyłącznie na sobie. Takie cechy wynikają zapewne ze sposobu wychowania; ojciec miał mnóstwo pieniędzy, dzięki czemu rozpieszczał córeczkę najróżniejszymi prezentami, tym samym rekompensując jej długie godziny siedzenia w pracy oraz nieobecność matki. Nastolatka jest przynajmniej świadoma swoich atutów, nie uważa się ani za brzydulę ani superlaskę. Zgromadzony wokół niej męski harem to natomiast zupełnie sztampowa gromadka, ale tym razem najlepsze męskie przymioty rozdzielono pomiędzy trzech... a w sumie nawet czterech (!), a nie dwóch panów. Czytelniczki mają więc kilka potencjalnych obiektów westchnień, nawet ja znalazłam kogoś dla siebie, ale... Alex, Christian i Nick nie trafili do panteonu moich ukochanych bohaterów książkowych.

Okładkę Tatuażu z lilią uważam za poważne nieporozumienie. Nie zgłaszam obiekcji co do wyglądu przedstawionej na niej dziewczyny, ale czy ktoś jest w stanie wyjaśnić mi, czemu widnieją na niej dwie twarze? Czy raczej: twarz i pół? Nie mam pojęcia, jaki efekt chciał osiągnąć grafik, ale mnie taki obrazek nieco odrzuca. Czyżby modelka miała zbyt oklapłe włosy? Albo za dużą głowę w porównaniu do reszty ciała? Szkoda, że zmarnowano szansę na wywarcie dobrego pierwszego wrażenia.

Tatuaż z lilią to dość typowy przykład literatury młodzieżowej. Oczywiście cieszę się, że wyszedł spod palców polskiej autorki, ale myślę, że mógłby być lepszy. Wyróżnia się dramatycznym początkiem (choć po Alicji w Krainie Zombi nie robi specjalnie wielkiego wrażenia) i kwadratem romantycznym, a także sporą fabularną dziurą ziejącą pod koniec tomu. Pomimo pewnych mankamentów historia wciągnęła mnie na tyle, bym pochłonęła ją w dzień (i trochę, bo pierwsze 20 stron przeczytałam wcześniej) i zdecydowała się na sięgnięcie po kontynuację. Mam nadzieję, że Nina choć trochę wydorośleje ;)
Ocena końcowa: 3/6
Polecam: miłośniczkom romansów młodzieżowych z elementami paranormalnymi

Recenzja realizuje wyzwania:
1. Książkowe wyzwanie 2015 - Autorem jest kobieta
2. Wyzwanie czytelnicze 2015 - Książka, którą możesz skończyć w jeden dzień