sobota, 17 kwietnia 2021

"Outpost" Dmitry Glukhovsky

Najnowsza post-apo pióra Glukhovskiego nie jest ideałem, ale dostarczyła mi niesamowicie dużo dobrej zabawy.

Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego „Metra 2033”, a jednocześnie zupełnie inna!

 – A co jest tam, po drugiej stronie mostu?

Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?

I właśnie dziś przychodzi. Wyłania się z mgły. Przyniesie zbawienie czy zagładę? Odkupienie czy potępienie? Co wie, co ukrywa, czego chce? Jak splecie swój los z mieszkańcami jarosławskiej Placówki?

Outpost osadzony jest w typowych dla prozy Glukhovskiego realiach: na brudnej, zaniedbanej rosyjskiej prowincji zamieszkanej przez zwyczajnych ludzi, którzy próbują przetrwać w trudnych warunkach i nie stronią od alkoholu czy wulgarnego słownictwa. Można to lubić, można nienawidzić - ja przepadam za tym klimatem, mgliście (bo czytałam tę klasyczną powieść dość dawno) kojarzy mi się on z Mistrzem i Małgorzatą. Po nieco absurdalnym wprowadzeniu w historię, Autor zaczyna powoli, acz skutecznie, budować atmosferę zagrożenia, strachu przed nieznanym.

Omawiana powieść jest pod kilkoma względami podobna do najpopularniejszej pracy Autora, czyli trylogii Metro - konkretniej do pierwszego tomu opatrzonego tytułem Metro 2033. Bohaterami obydwu historii są młodzi, ciekawi świata mężczyźni, a akcja rozpoczyna się na granicznym posterunku, którego mieszkańcy muszą borykać się z zagrożeniem z zewnątrz, a także słabszym zaopatrzeniem. W dużym uproszczeniu mogłabym powiedzieć, że akcja całej trylogii >Metra kondensuje się w Outpoście - z tym, że droga wgłąb systemu moskiewskiej kolei podziemnej zastąpiona jest wyprawą poza znane społeczeństwu granice, a stawiane w punkcie kulminacyjnym pytania mają charakter bardziej etyczny niż poznawczy (tak pozwolę sobie nazwać wątpliwości, które targają protagonistą na koniec Metra 2035).

W powieści znalazło się kilka nieścisłości związanych z przeszłością, o których nie mogę powiedzieć więcej, by nie zdradzić szczegółów fabuły. Realia świata także mogłyby być lepiej przedstawione: chciałabym wiedzieć więcej o wspominanym tu i ówdzie konflikcie zbrojnym sprzed 15-20 lat, który zdaje się punktem zwrotnym w dziejach świata; o samym świecie: co dzieje się w tym postapokaliptycznym uniwersum, czy tylko Moskwa i jej okolice przetrwały? I prawdopodobnie największa niewiadoma: co dzieje się w rosyjskiej stolicy? Druga połowa powieści mocno sugeruje, że kraj zaczyna pogrążać się w chaosie, toczy wojnę na innym froncie, ale... nie wiemy nic więcej. Było to trochę frustrujące, tym bardziej że aż do samego końca liczyłam, że odpowiedzi zostaną udzielone - ale nie, nic, zawód i smutek.

Ale wiesz co, drogi Czytelniku? Te mankamenty bledną z upływem stron. Im dalej w treść, tym więcej się dzieje, tym bardziej dynamiczna jest akcja i moja uwaga wędrowała właśnie za nią. Obiektywnie patrząc, Outpost być może pozostawia nieco do życzenia, ale mnie dostarczył to, czego oczekiwałam: masę emocji i rozrywki.

Ocena końcowa: 5-/6

 

Tytuł: Outpost (org. Граничен пост)
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 24 marca 2021 r. (premiera: maj 2019)
Ilość stron: 352

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza