czwartek, 22 kwietnia 2021

"10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie" Elif Shafak

Lektura, która skojarzyła mi się z filmowym Slumdogiem. Milionerem z ulicy. Rzuca czytelnikowi skrawki większej opowieści, które łączą się w spójną historię, a jednocześnie kreślą portrety tureckiej prowincji i stambulskiego gwaru.

Czy wystarczy 10 minut i 38 sekund, aby opowiedzieć całe ludzkie życie?

Leila nie żyje. Jej ciało jest martwe, ale mózg jeszcze pracuje. Każda kolejna minuta przynosi ze sobą wspomnienie innych wydarzeń, smaków i zapachów. Obrazy pozornie wyrwane z kontekstu łączą się w zmysłową opowieść o życiu w świecie, w którym wielu ludziom nadal odbiera się prawo do bycia sobą.

Elif Shafak jest jedną z najważniejszych współczesnych pisarek, a 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie zostało uznane za jej najlepszą powieść i znalazło się na krótkiej liście tytułów nominowanych do Nagrody Bookera.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie to świetne połączenie fabuły z kulturowością. Główna bohaterka, zwana Tequilą Leilą, przedstawia czytelnikowi swoją historię poprzez serię scenek z różnych momentów jej życia - od narodzin, poprzez niezbyt szczęśliwe dzieciństwo i nastoletni bunt, aż po przyjazd do Stambułu i sytuację, która doprowadziła do jej śmierci (to nie jest spoiler, powieść rozpoczyna się kilka sekund po zgonie protagonistki). Taka forma narracji bardzo mi się spodobała: umożliwiła mi poznanie najważniejszych, przełomowych lub mocno kształtujących charakter, sytuacji z życia Leili, a do tego wprowadziła mnie w klimat Turcji drugiej połowy ubiegłego wieku. Położonej na styku Europy i Azji krainy, łączącej tradycyjne wartości wynikające z kultury i religii z powolnym przyjmowaniem wpływu Zachodu.

Jestem zachwycona kreacją protagonistki - jej zachowania wydają się dobrze ugruntowane w historii, motywacje zrozumiałe, a osobowość niezłomna. Podoba mi się, że Autorka uczyniła Leilę niedoskonałą, nie uczyniła z niej "kobiety sukcesu" w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia, jednocześnie dając czytelnikowi odczuć, że jednak pewien sukces ta kobieta odniosła. Myślę, że można z tej powieści wyciągnąć pokrzepiający wniosek: będąc sobą, nawet jeśli nie spełniamy stawianych nam wymagań, możemy odnaleźć szczęście i dać je innym.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie to przedstawiciel literatury pięknej - i język jest tutaj prawdziwie piękny, co uznaję za zasługę zarówno Autorki, jak i Tłumaczki, Natalii Wiśniewskiej. Opisy otoczenia czy tradycji są plastyczne, dzięki czemu czytelnik szybko wpada w bliskowschodni klimat, niemalże czuje zapachy i słyszy hałasy stambulskich ulic. Cudeńko. Podoba mi się także mocne osadzenie wydarzeń w historii: znajdują się tu liczne nawiązania do istotnych wydarzeń z całego świata, co dodaje powieści realizmu i, tak jak wspomniany wcześniej język, zwiększa poczucie imersywności.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie to powieść warta zainteresowania. Oddaje klimat Bliskiego Wschodu, ukazuje obecne w tamtych rejonach problemy nierówności płci, a także w unikatowy sposób prezentuje historię kobiety "spoza społeczeństwa", "skazanej na zapomnienie".

Ocena końcowa: 5/6

 

Tytuł: 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie (org. 10 Minutes 38 Seconds in This Strange World )
Autor: Elif Shafak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania: 14 października 2020 r. (premiera: czerwiec 2019)
Ilość stron: 456

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza