Ekscytująca podróż z dreszczykiem przez dalekoazjatycki folklor.
Nazwać znaczy oswoić, dlatego mówią o nim wujaszek Han.
Może nie jest złem wcielonym, ale wie, komu należy się nagroda, komu kara. Pociąga za sznurki spraw przyziemnych i niczym niewyjaśnionych, ale żadna nie spędza mu snu z powiek. Ale kim jest tak naprawdę? Koszmarnie bogatym oligarchą, wybrańcem bogów czy może kolejną miejską legendą?
Wujaszek Han przewija się w tle, czyha w mroku jak koszmar. Ma ludzi od tego, by nie hańbić się pracą. Poznaj dziewięć opowieści o sprawach, w których być może maczał palce. Historie zemsty zza grobu, ludobójstwa, spotkania z bytem pozaziemskim. Przypadki opętania taoistycznego, wędrówki przez kręgi piekielne, zbrodni w afekcie, oraz zauroczenia demonem. A wszystko w atmosferze gęstej i zawiesistej jak ostry sos. No co? Tam skąd podobno pochodzi wujaszek to jedyny słuszny smak.
Ani grozy, ani opowiadań, zazwyczaj nie czytam, ale będąc na Targach Książek i Mediów Vivelo w Warszawie, kupiłam książkę będącą i tym, i tym. Żeby było ciekawiej, za tą utrzymaną w orientalnym klimacie książką stoi polska autorka. Wiele rzeczy mogło pójść nie tak, ale ten czytelniczy eksperyment okazał się jednak naprawdę udany!
