Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POTOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POTOP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 stycznia 2023

"Portret Doriana Graya" Oscar Wilde

Wstyd się przyznać, że dotychczas nie czytałam Portretu Doriana Graya. Na przełomie lat 2022 i 2023 nadrobiłam jednak tę zaległość - było warto?

Wielokrotnie wystawiane i ekranizowane ponadczasowe dzieło najwybitniejszego irlandzkiego autora.

Portret Doriana Graya jest powieścią uniwersalną, w której współczesny czytelnik może odnaleźć własne problemy i rozterki. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy w świecie wszechobecnych obrazów i wizerunków szukają własnego oblicza i kształtują obrazy innych, a także dla wszelkiej maści moralistów, którzy nazbyt łatwo szafują potępiającymi wyrokami. Moglibyśmy powiedzieć za Gombrowiczem, który wyciągnął z lektury Wilde’a znakomitą lekcję, że „człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna”.

Portret Doriana Graya jest bez wątpienia duchową autobiografią Oscara Wilde’a. Sam artysta uważał, że bohaterowie tej powieści odzwierciedlają różne cechy jego osobowości. Autor pisał w jednym z listów – Portret… „zawiera wiele ze mnie. Bazyli Hallward jest tym, za kogo się uważam; lord Henryk – tym, za kogo uważa mnie świat; Dorian – tym, kim chciałbym zostać – być może w innych czasach”.

Przed lekturą miałam dość ogólne pojęcie o tematyce tego utworu. Wiedziałam, że tytułowy portret jest wyjątkowy, podlega procesowi starzenia, podczas gdy osoba na nim uwieczniona zachowuje wieczną młodość. Ta informacja, jak się przekonałam, stanowiła jedynie początek i przyczynek dla ciekawych rozważań poczynionych przez Autora w tekście.

poniedziałek, 9 stycznia 2023

"Opowieść o dwóch miastach" Charles Dickens

Charlesa Dickensa dotychczas kojarzyłam tylko z Opowieści wigilijnej. Nieco paradoksalnie, w okolicach Wigilii Bożego Narodzenia 2022 roku nie wróciłam do tej historii, ale sięgnęłam po coś znacznie dłuższego.

Rewolucja i miłość w cieniu gilotyny "Była to najlepsza i najgorsza z epok, wiek rozumu i wiek szaleństwa, czas wiary i czas zwątpienia, okres światła i okres mroków, wiosna pięknych nadziei i zima rozpaczy" – tak rozpoczyna swą niezwykłą opowieść Charles Dickens. Słowa te są zapowiedzią dramatycznych wydarzeń przedstawionych z epickim rozmachem. Paryż i Londyn w przededniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Ten burzliwy okres ukazany jest przez pryzmat losów młodego francuskiego arystokraty, niesprawiedliwie uwięzionego lekarza, jego córki i angielskiego prawnika. Po osiemnastu latach spędzonych w Bastylii doktor Manette wychodzi na wolność. Szczęśliwie, już na angielskiej ziemi, rozpoczyna drugie życie u boku córki Lucie. Tam przecinają się drogi dwóch mężczyzn: zbiegłego z Francji Karola Darnaya i błyskotliwego adwokata Sydneya Cartona, samotnika i pijaka, których połączy miłość do jednej kobiety – córki doktora. Wskutek dramatycznego splotu okoliczności bohaterowie są zmuszeni porzucić spokojne ulice Londynu i przybyć do Paryża pod rządami krwawego terroru. Porwani w wir wydarzeń zostaną poddani ciężkiej próbie…

Opowieść o dwóch miastach zaczęłam czytać, przyznam, że nad wyraz ambitnie, w języku angielskim. Spodziewałam się niełatwej przeprawy, ale rzeczywistość okazała się znacznie brutalniejsza, niż oczekiwałam. Lekturę w oryginale sobie więc odpuściłam, a z londyńsko-paryską historią zapoznałam się po polsku, na dodatek w formie audiobooka, co okazało się w sumie... zbawieniem!