piątek, 29 lipca 2011

"Klepsydra Aldibaha" - Licia Troisi

Tytuł: Klepsydra Aldibaha (org. La clessidra di Aldibah)
Autor: Licia Troisi
Seria: Dziedziczka smoka, #3 (org. La Ragazza Draco)
Wydawnictwo: Videograf II
Data wydania: 17 lutego 2011 r. (premiera: czerwiec 2010)
Ilość stron: 224

Nadszedł czas, by zakończyć przygodę z Sofią i jej ludzkimi oraz smoczymi przyjaciółmi. Poprzednie tomy utrzymywały dobry poziom: były przewidywalne, ale przyjemne w odbiorze. Jak wypada trzecia część?

Wywalczony w Drzewie Idhunn Pączek Drzewa Świata zaczyna słabnąć. Aby go nie stracić, Sofia, Lidja i profesor Schlafen ruszają do Niemiec, do Monachium, gdzie nieco wcześniej doszło do dziwnej zbrodni. Na miejscu okazuje się, że zamordowany nastolatek był Smokończykiem, a jego śmierć uniemożliwia zwycięstwo nad Nidhoggrem. Istnieje jeszcze szansa: potężny artefakt, tytułowa Klepsydra Aldibaha, która podobno umożliwia podróże w czasie. Czy uda się jej użyć i ocalić Karla?

Fabuła jest spójna i przemyślana. Śmierć istotnego bohatera początkowo wydaje się ogromną przeszkodą, ale kiedy pojawia się legendarny czasomierz, staje się przewidywalna. Na szczęście tylko na chwilę. Autorka, oprócz oklepanych schematów, serwuje czytelnikom kilka ciekawych zwrotów akcji. Nic wielkiego, nie spadniemy z fotela, ale ja czułam się zaskoczona - mile zaskoczona. Ponownie dochodzi też do starcia dobra ze złem. Walka przebiega emocjonująco, niemal do końca nie wiadomo, kto wygra (chociaż "starzy wyjadacze" już znają odpowiedź).
Przyznaję, że nieco bałam się podróży w czasie. Jak wyjaśnić pewne paradoksy? Na szczęście pani Troisi poradziła sobie z tym całkiem dobrze.

W tym tomie poznajemy dwójkę nowych postaci: nastoletniego Karla i jego przybraną matkę Effi. Oboje odgrywają bardzo ważną rolę, autorka poświęciła dość sporo czasu na ich wprowadzenie. Mnie osobiście irytowali, szczególnie Karl. Także Sofia, coraz bardziej szalejąca z miłości, zaczyna działać mi na nerwy - ale tak zachowują się normalne, zakochane nastolatki, cóż poradzić...

Pani Troisi używa prostego, zrozumiałego języka. Pisze jasno, dzięki czemu nawet młodsi czytelnicy nie będą mieli trudności ze zrozumieniem tekstu. Nie wyłapałam błędów interpunkcyjnych czy ortograficznych, za to znalazłam pewien błąd logiczny. Ale to nic, można przymknąć na to oko.

Klepsydra Aldibaha to bardzo dobra kontynuacja cyklu. Utrzymuje poziom, a zakończenie pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Nie mogę doczekać się tomu czwartego. Wam, drodzy Czytelnicy, polecam całą serię Dziedziczka smoka. Może i jest naiwna, przewidywalna, ale niezwykle lekka i przyjemna w odbiorze. Dla bardziej wyrobionego czytelnika będzie relaksem, "odmóżdżaczem". Albo środkiem perswazji, żeby młodsze, oporne rodzeństwo zaczęło czytać książki :)
Ocena końcowa: 5/6
Polecam: poszukującym lekkiej, niewymagającej lektury; młodszym czytelnikom

14 komentarzy:

  1. Książki Troisi są... w porządku, Kroniki Świata Wynurzonego były raz dobre, raz lepsze, Wojny Świata Wynurzonego już trochę lepsze (no czytałam na razie pierwszą część), no ale patrzę na resztę jej książek i widzę to samo - dziewczyna z wielkim przeznaczeniem, które musi wypełnić. Są już nawet Legendy Świata Wynurzonego i coś autorka przegina, mogłaby dać spokój już temu 'światowi' :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być całkiem niezła.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że może to być ciekawa pozycja ;-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm.. kiedyś będę musiała się zabrać i przeczytać wszystkie książki Licii Troisi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna recenzja aż chce się natychmiast poznać tę książkę. Osobiście nie znam Lici Trosi, lecz czas najwyższy to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ty, Dusiu, znowu przedstawiasz Licię Troisi, a w związku z tym, jestem już mocno ciekawa tej autorki ;] Kiedyś z pewnością sięgnę po jakiejś jej dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro to już trzecia część, to raczej nie będę miała okazji jej poznać, bo poprzednich raczej nie nadrobię. Zresztą, szczerze powiedziawszy po "Eragonie" mam pewien uraz i wszelkie smocze motywy w literaturze automatycznie mnie odpychają... Nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Parę lat temu czytałam książkę tej autorki i podobała mi się. Muszę chyba wznowić przygodę z Licią Troisi;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku sama nie wiem. Czytałam ostatnio ,że ta książka nie jest najlepszą powieścią ,a tu twoja świetna recenzja. Jednak myślę ,że może warto spróbować. Jeśli będzie w bibliotece to przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam na razie tylko dwie pierwsze części. Seria lekka i przyjemna :). Z chęcią sięgnę po trzeci tom.
    [ksiazki-dla-mlodziezy---chasm.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam uraz do tej autorki i nie mam już ochoty sięgać po jej kolejne powieści.

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się okładka :) treść sama nie wiem, może kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń