środa, 23 listopada 2011

"Obiecaj mi" - Richard Paul Evans

Tytuł: Obiecaj mi (org. Promise Me)
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 15 listopada 2011 r. (premiera: październik 2010)
Ilość stron: 292

Richard Paul Evans mógłby być wzorem człowieka upartego. Kiedy napisał pierwszą książkę, The Christmas Box, nie zainteresował się nią żaden wydawca. Drukiem i kolportażem zajął się więc sam, odniósł sukces i zarobił krocie. Obiecaj mi, jedna z jego ostatnich powieści, na pewno też przyniosła mu dość intratne zyski...

Wigilia 2010 roku. Beth szykuje się na kolację, na której pojawić mają się jej córka i zięć oraz przyjaciółka z mężem. W zamkniętej szafie znajduje dwa naszyjniki: obydwa piękne i nie noszone. Dlaczego? Jeden z powodu złamanej obietnicy, drugi - dotrzymanej obietnicy. Niewiele Wam to mówi? Przenieśmy się zatem kilka lat wstecz, do roku 1989, kiedy dwudziestokilkuletnia Bethany jest szczęśliwą mężatką i jeszcze nie wie, jak okrutną niespodziankę szykuje jej los...Nie chcę zdradzać, co autor zaplanował dla naszej bohaterki, ale nikomu nie życzę znalezienia się w podobnej sytuacji. Przed popadnięciem w depresję młodą kobietę ratuje przyjaciółka z pracy oraz tajemniczy i pociągający nieznajomy, który zdaje się wiedzieć o niej wszystko. Czy z tej znajomości wyniknie coś więcej? Kim on właściwie jest, gdzie posiadł całą tą wiedzę? I wreszcie jaki związek z tą historią mają dwa naszyjniki znalezione w Wigilię 2010?

Powyższy opis pachnie Wam romansem? Bardzo słusznie, ponieważ miłość odgrywa w Obiecaj mi kluczową rolę. Miłość matki do dziecka, żony do męża, zauroczenie przystojnym mężczyzną... Powieść pełna jest jednak i innych emocji: smutku, radości, nadziei, zazdrości, niepewności, które miotają Beth jak chorągiewką. Nieraz było mi jej żal, ale ani razu nie uroniłam łzy nad jej losem. Wydał mi się zbyt... przerysowany.

Może to kwestia stylu pisania. Evans do minimum ograniczył objętość opisów, które jednak są malownicze i oddziałują na wyobraźnię czytelnika. Powieść skupia się na dialogach, których jest naprawdę mnóstwo i które, niestety, nie pozostawiły pozytywnych wrażeń. Rozmowy brzmią sztucznie, patetycznie, wypowiedzi sześcioletniej córki Beth czasami ciężko odróżnić od słów osób dorosłych... Do tego dochodzą częste "wtręty" urozmaicające (przeczesał dłonią włosy, zerknął w bok, itp.), za którymi nie przepadam.

A być może winę ponoszą dwie główne bohaterki, matka i córka. Wspomniałam, że teksty małej Charlotte, podobnie jak jej zachowanie, nieraz bardziej pasowałyby do jej matki. Beth z kolei zachowuje się często jak rozkapryszona księżniczka, zupełnie nie jak dorosła i odpowiedzialna pani domu, żona i matka. Postacie męskie też nie powalają na kolana, ale przynajmniej "trzymają się" swojej grupy wiekowej. Spodobała mi się tajemnicza i lekko magiczna aura otaczająca nieznajomego, choć jego zachowanie w okolicach końca książki lekko irytowało.

Tempo akcji należy do raczej spokojnych, niewiele momentów potrafi czytelnika zaskoczyć (choć zdarzają się takowe, oj tak...). Zakończenie całego utworu mnie zauroczyło: okazało się proste, romantyczne, zupełnie nie w moim stylu, a mimo wszystko mi się spodobało. Plus dla autora za zgrabne zamknięcie historii, pozostawiające możliwość napisania ewentualnej kontynuacji - ewentualnej, ponieważ wszystko spójnie się skończyło.

Obiecaj mi to krótka, pełna emocji powieść obyczajowa. Nie powala ilością wątków, zaskakującymi zwrotami akcji czy dogłębnymi filozoficznymi dywagacjami. W czasie lektury można się odprężyć, pomyśleć o tym, jakie mamy szczęście, że nie znajdujemy się na miejscu głównej bohaterki. Mimo że książka nie jest pozbawiona mankamentów, czyta się ją szybko i niesamowicie przyjemnie - dlatego ją polecam. Mogę zarekomendować jako dobry prezent pod choinkę dla kobiety, niekoniecznie nałogowo czytającej książki :)
Ocena końcowa: 4+/6
Polecam: kobietom, szczególnie w wieku 18-25 lat

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak!
 Chcesz zerknąć, czy książka przypadnie Ci do gustu? Skorzystaj z okazji, kliknij w poniższy link i przeczytaj fragment Obiecaj mi!

17 komentarzy:

  1. Ty to naprawdę umiesz zaciekawić człowieka. ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie zaliczam się do tej grupy wiekowej... Ale książka ciekawa więc może kiedyś:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem książka, która nie zaskakuje i jest bardzo spokojna, może wręcz zachwycić. Najbardziej lubię ciekawe zakończenia - nie mogę znieść tego gdy w trakcie czytania trzystu stron lektury jestem zachwycona, a ostatnie zdania są jakby niedopracowane. Mam tę książkę w planach, chociaż szczerze mówiąc trochę się jej boję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jej czuje się pominięta :), jestem w wieku +35 i czuję się książką zauroczona, i dopiero w sumie jak przeczytałam Twoja recenzję to przyszła mi taka myśl do głowy, że właśnie może jest to książka dla kobiet w wieku głównej bohaterki czyli +27 :D
    Pozwolisz, że nie zgodzę się z Tobą w kilku kwestiach, ale cieszy mnie, że książka dostała chociaż czwóreczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się nawet ciekawa;) Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jednak mimo tych drobnych mankamentów bardzo chce poznać powyższą powieść. Wiadomo nie od dziś, że każdy ma inne gusta, więc muszę sama się przekonać, czy owa książka wzbudzi we mnie emocje, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Inna grupa wiekowa, ale jeżelim uda się ją "dorwać" to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja za kilka dni będę w trakcie czytania, więc wtedy się wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę rozbieżności w ocenie ;) Ja chciałam ją przeczytać, teraz będę się trochę waham. Jendnak lubię historie o milości, więc to pewnie przeważy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie potrafię zliczyc ile recenzji tej książki już czytałem. Dopiero w tym przypadku, uświadomiłem sobie, dlaczego mnie do niej nie ciągnie. Wytłumaczyłaś mi to rubryką "polecam". :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po prostu WIEM, że ta książka mi się spodoba i dlatego muszę ją miec. A Mikołaj blisko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ciągnie mnie do tego dzieła, myślę, że na razie sobie odpuszczę - romans to nie nie jest to na co mam w tej chwili ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  13. O książce słyszałam wielee dobrego! Dlatego przeczytam na pewno prędzej czy później :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już jest prawie moja i aż mnie skręca aby już ją przeczytać ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. O. Chcę! Pierwszy raz czytałam jej recenzję i mnie przekonałaś. Jestem ciekawa, co takiego się przydarzyło bohaterce...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tego autora i tematyka też jakoś niespecjalnie mnie interesuje, więc chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń